Wskaźnik PMI dla
polskiego sektora wytwórczego w styczniu osiągnął wartość 54,8 pkt. –
poinformowała firma badawcza Markit. To najlepszy wynik od marca 2015 roku.


Analitycy spodziewali się odczytu na poziomie 54,0 pkt. wobec 54,3 pkt. odnotowanych w grudniu. Grudniowy rezultat PMI był najwyższy od lipca 2015 roku.
Wyniki powyżej 50 punktów sygnalizują wzrost aktywności ekonomicznej w badanym sektorze. Rosnące odczyty powyżej 50 pkt. oznaczają przyspieszenie wzrost.
Raport za styczeń pokazał najszybszy wzrost bieżącej produkcji od lutego 2014. Przyspieszyło także tempo przyrostu liczby nowych zamówień – zarówno krajowych jak i eksportowych. Co więcej, tempo wzrostu całego sektora przyspiesza nieprzerwanie (tj. odczyty PMI rosną w strefie powyżej 50 punktów) od października ubiegłego roku.
Szybko rosnąca produkcja i silny napływ nowych zamówień wprawiły menedżerów w znakomite nastroje. Prognozy dotyczące przyszłej produkcji były najlepsze od kwietnia 2016 roku, „co polskie firmy uzasadniały zwiększonym popytem na ich produkty na rynku krajowym oraz na rynkach zagranicznych, a także inwestycjami w zdolności produkcyjne (podkreślenia od redakcji).
Warto odnotowania jest też najgwałtowniejszy od lipca 1998 roku (!) wzrost poziomu zapasów pozycji zakupionych. Gorszą wiadomością jest silna presja kosztowa – koszty produkcji rosły w drugim najszybszym tempie od 5 lat. Miało to też przełożenie na silny wzrost cen wyrobów gotowych, co oznacza pojawienie się w gospodarce poważnej presji inflacyjnej.
„W styczniu polski PMI utrzymał wysoką dynamikę wzrostu (po niskim wyniku zarejestrowanym w październiku), sygnalizując przyspieszone tempo ekspansji na początku roku. Ożywienie nastąpiło po rozczarowujących grudniowych wynikach oficjalnych danych dotyczących produkcji przemysłowej, wg. których urosła ona o 2,3% rdr (...). Najnowsze prognozy IHS Markit przewidują wzrost produkcji przemysłowej w styczniu do 6,9% w styczniu oraz 3,6% wzrostu w skali roku” – napisał w komentarzu do raportu PMI Trevor Balchin, starszy ekonomista IHS Markit.
Ekonomiści od wielu miesięcy oczekiwali na uruchomienie funduszy unijnych i ożywienie w inwestycjach. Najnowsze dane – zarówno grudniowy jak i styczniowe odczyty PMI jak i grudniowe statystyki z budownictwa – zdają się potwierdzać, że owo długo oczekiwane ożywienie właśnie nadeszło.
Krzysztof Kolany
























































