REKLAMA
JANUSZ KRYPTO

ANALIZA Obietnice wyborcze Karola Nawrockiego opłacalne tylko dla najbogatszych

2025-04-14 07:02
publikacja
2025-04-14 07:02

Program podatkowy popieranego przez PiS Karola Nawrockiego jest wyraźnie skierowany do osób najbogatszych. Najbiedniejsi nie poczują zmian w portfelach - wynika z opublikowanej w poniedziałek analizy Centrum Analiz Ekonomicznych CenEA.

Obietnice wyborcze Karola Nawrockiego opłacalne tylko dla najbogatszych
Obietnice wyborcze Karola Nawrockiego opłacalne tylko dla najbogatszych
fot. Adam Chelstowski / / FORUM

Badacze z Centrum Analiz Ekonomicznych CenEA przyjrzeli się programowi podatkowemu Karola Nawrockiego. Pod uwagę wzięli takie propozycje popieranego przez PiS kandydata na prezydenta jak:

  • podniesienie drugiego progu podatkowego do 140 tys. zł,
  • PIT 0 proc. dla rodzin, które mają minimum dwójkę dzieci (do określonego limitu)
  • korzyści z ulg prorodzinnych dla przedsiębiorców.

Doszli do wniosku, że obietnice te wpisują się w kampanijny schemat Andrzeja Dudy z 2015 r., a jednocześnie są wyraźnie skierowane do osób najbogatszych.

"Przeciętne korzyści gospodarstw należących do najbogatszych 10 proc. populacji to ok. 580 zł miesięcznie, podczas gdy najbiedniejsze 10 proc. właściwie nie odczułoby tych zmian w swoich portfelach" - stwierdzili autorzy analizy.

Różnica jest bardziej odczuwalna, kiedy mowa o rodzinach z dziećmi. Te, które zostały zakwalifikowane do grupy gospodarstw najbogatszych zyskałyby średnio 1080 zł per miesiąc. Natomiast należące do grupy gospodarstw najbiedniejszych - jedynie sześć złotych miesięcznie.

Kwota, jaką rząd musiałby przeznaczyć na wsparcie rodzin w formie proponowanej przez Nawrockiego, to 15,9 mld zł rocznie. Według obliczeń ekspertów CenEA środki te pozwoliłyby na trzykrotne podniesienie wysokości funkcjonującej w polskim systemie podatkowym ulgi na dzieci, co - jak podkreślili badacze - rodzinom o najniższych dochodach przyniosłoby większe korzyści - 150 zł miesięcznie. Dla porównania, najbogatsze rodziny zyskałyby wtedy 285 zł miesięcznie.

W podatkowych propozycjach Nawrockiego pominięci zostali seniorzy. Do tej grupy społecznej kandydat na prezydenta - jak napisał na swojej stronie Karol Nawrocki - kieruje obietnicę waloryzacji emerytur (o przynajmniej 150 zł; zawsze powyżej wskaźnika inflacji).

"Ostatecznie należy pamiętać, że za politykę podatkową odpowiada rząd i parlament, który musi ewentualne propozycje zmian ustawowych ze strony prezydenta zaakceptować. Sukcesy związane z propozycjami przyszłego prezydenta w obszarze polityki społeczno-gospodarczej zależeć będą zatem od jego współpracy z większością parlamentarną" - dodali autorzy w podsumowaniu analizy.

Przedstawione analizy są częścią mikrostymulacyjnego programu badawczego Centrum Analiz Ekonomicznych CenEA i zostały sfinansowane przez Swedish International Development Cooperation Agency (SIDA) w ramach współpracy z Stockholm Institute of Transition Economics (SITE).

Dane wykorzystane w analizach pochodzą z Badania Budżetów Gospodarstw Domowych 2023 i zostały udostępnione przez Główny Urząd Statystyczny. Płynące z nich wnioski opierają się na obliczeniach przeprowadzonych przez autorów przy użyciu modelu SIMPL.

Katarzyna Czarnecka (PAP)

ksc/ mhr/

Źródło:PAP
Tematy
Otwórz konto firmowe mBiznes Standard w mBanku wraz z kartą firmową Mastercard i zyskaj łącznie 700 zł premii
Otwórz konto firmowe mBiznes Standard w mBanku wraz z kartą firmową Mastercard i zyskaj łącznie 700 zł premii

Komentarze (8)

dodaj komentarz
katzpodola
Obiecywanie czegokolwiek mija sie z sensem. Prezydent to bardziej funkcja reprezentacyjna
trooper
trochę racji ma, bo to ci bogatsi płacą najwięcej podatków, więc ma sens im trochę je zredukować. Szczególnie biorąc pod uwagę fakt, że to ci bogaci są najbardziej podatkowo 'mobilni' i przy zbyt mocnym dojeniu mogą przenieść się podatkowo do innej jurysdykcji i zamiast więcej kasy wydojonej od nich będzie ZERO.
zenonn
Bogatych mało, hołoty jest mnóstwo. Bogaci mają prawników, urzędników do unikania podatków.
Sumarycznie dużo wpływa od aspirujących do bogactwa, nie mogących uciec.

"W Ministerstwie Finansów na klasę średnią patrzymy pod kątem średnich zarobków. Z danych wynika, że 10 proc. najlepiej zarabiających Polaków uzyskuje
Bogatych mało, hołoty jest mnóstwo. Bogaci mają prawników, urzędników do unikania podatków.
Sumarycznie dużo wpływa od aspirujących do bogactwa, nie mogących uciec.

"W Ministerstwie Finansów na klasę średnią patrzymy pod kątem średnich zarobków. Z danych wynika, że 10 proc. najlepiej zarabiających Polaków uzyskuje dochody miesięczne powyżej 10 tys. zł, więc ich spokojnie można uznać za klasę wyższą. Natomiast klasa średnia, patrząc na dominantę średnich zarobków, zaczyna się powyżej 4 tys. zł brutto. Już od tego poziomu sama osoba ma odczucie, że należy do klasy średniej– tłumaczył Patkowski w programie Kurier Ekonomiczny. "
wielka-szu
Obietnice Czaskoskiego są opłacalne dla wszystkich , dwa razy obiecać to tak jak raz dać . Czaskoskiemu proponuję skorzystać z tuskowego gotowca 100 konkretów na sto dni.
mantykora
najwięcej obiecał Stanowski: obniżka prądu o 60%, 6 elektrowni atomowych do końca roku.

ja głosuję na Stanowskiego. najwięcej obiecał.
zenonn
Stanowski obiecał kpinę z wyborów i ma mój głos.
Żaden z chętnych nie nadaje się na prezydenta.
pispeło to samo zło
Obiecanki cacanki a głupiemu radość.
Polak przed szkodą i po szkodzie głupi.

carlito1
Hehe.... przecież te ich obietnice to bzdury gadają co co im każą. Od lat polacy nabierają się w kółko na te same pierd y ........
zenonn
Czacha obieca wszystko, nawrot jeszcze więcej, inni nie mniej, choć prezydent nie decyduje o tym.
Ciemny lud to kupi.

Powiązane: Wybory prezydenckie 2025

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki