Kontrakt na lutową dostawę baryłki ropy crude był na wczorajszym zamknięciu notowań na nowojorskiej giełdzie NYMEX wyceniany na 65,73 USD - o 58 centów niżej niż dzień wcześniej. Spekulanci postanowili wczoraj zrealizować zyski, które dał im wtorkowy skok notowań surowca o 2,39 USD.
Najwyższy w historii poziom notowania ropy osiągnęły 30 sierpnia, gdy huragan Katrina zaatakował południowe wybrzeże USA - za baryłkę trzeba było wtedy zapłacić rekordowe 70,85 USD. Ogólnie rok 2005 przyniósł wzrost ceny baryłki o 40%.
Ostatnie zwyżki ceny ropy (zbliżyła się do 67 USD) wywołane są niepokojem inwestorów co do sytuacji na Bliskim Wschodzie. W centrum uwagi znajduje się obecnie Iran, którego pokojowy program atomowy może zostać wkrótce skierowany przed Radę Bezpieczeństwa ONZ.
Teheran ostrzegł w niedzielę, że wszelkie sankcje wobec Iranu z racji jego programu nuklearnego mogą wywołać bardzo duży wzrost cen ropy na rynkach światowych. Iran jest czwartym na świecie eksporterem ropy, i drugim co do wielkości w OPEC.
Według analityków brak pokojowego rozwiązania kwestii irańskiej może w najbliższym czasie po raz kolejny wywindować cenę ropy powyżej 70 USD za baryłkę.
Niepokój na rynku surowca pogłębiają wiadomości z będącej ważnym dostawcą tego surowca Nigerii. Ataki uzbrojonych bojowników uszkodziły tam infrastrukturę koncernu Shell i zmusiły kompanię do ewakuacji części pracowników. Nigeria jest szóstym pod względem wydobycia ropy krajem wchodzącym w skład kartelu OPEC.
BaP




























































