Ponad trzy czwarte (77 proc.) przedstawicieli najwyższych biznesowych i politycznych szczebli kierowniczych w Niemczech jest za nawiązaniem jak najlepszych relacji z Chinami - wynika z opublikowanego w piątek badania przeprowadzonego na zlecenie m.in. „Frankfurter Allgemeine Zeitung”.


W lutym na zlecenie „FAZ” oraz magazynu „Capital” ośrodek Allensbach przeprowadził badanie wśród ponad 500 osób na kierowniczych stanowiskach w świecie biznesu, polityki i administracji.
Na pytanie: „Czy Niemcy powinny dążyć do możliwie dobrych relacji z Chinami?” 77 proc. badanych odpowiedziało twierdząco. W przypadku „menadżerów gospodarczych” taką opinię wyraziło 83 proc. ankietowanych, a jeśli chodzi o „liderów politycznych” - 69 proc.
ReklamaZobacz także
Z sondażu wynika, ze 69 proc. z pytanych jest niezadowolonych z pracy koalicji rządzącej pod wodzą kanclerza Friedricha Merza, zadowolenie wyraża zaledwie 21 proc. z nich. Sam szef rządu RFN ma lepsze notowania: 54 proc. ocenia jego pracę negatywnie, 41 proc. pozytywnie.
Rok po wyborach do Bundestagu 57 proc. badanych wyraziło opinię, że rządzącej koalicji nie uda już się przeprowadzić w kraju gruntownych reform.
Rząd zebrał w sondażu dobre oceny za politykę zagraniczną. Na tym polu zadowolenie wyraziło aż 87 proc. ankietowanych. Znacznie gorzej przedstawia się ocena polityki gospodarczej. Tu rozczarowanie wyraziło dwie trzecie ankietowanych, a satysfakcję - 28 proc.
Kadry kierownicze uważają, że zauważalny pozytywny postęp miał miejsce przy „kontroli migracji”. Na drugim miejscu w tym rankingu znalazła się infrastruktura - 48 proc.
Wśród ankietowanych największą popularnością z grona ministrów cieszą się Alexander Dobrindt (szef MSW, CDU) - 82 proc. oraz Boris Pistorius (minister obrony, SPD) - 76 proc. (PAP)
mobr/ ap/


























































