REKLAMA

Kiedy właściciel mieszkania może podwyższyć czynsz najmu? Prawniczka tłumaczy

2022-07-02 06:00
publikacja
2022-07-02 06:00
Kiedy właściciel mieszkania może podwyższyć czynsz najmu? Prawniczka tłumaczy
Kiedy właściciel mieszkania może podwyższyć czynsz najmu? Prawniczka tłumaczy
fot. Włodzimierz Wasyluk / / FORUM

Przy aktualnych drastycznych wzrostach kosztów kredytów oraz kosztów nabycia nieruchomości wielu wynajmujących decyduje się na podwyższenie czynszu najmu. Sprawdzamy, kiedy wynajmujący może to zrobić, a kiedy najemca może odmówić przyjęcia podwyżki. Okazuje się też, że w przypadku nieruchomości, które są wynajmowane w celach biznesowych, jest prościej. 

W przypadku lokalu wynajmowanych na cele mieszkaniowe podlegają one przepisom ustawy z dnia 21 czerwca 2001 r. o ochronie praw lokatorów, mieszkaniowym zasobie gminy i o zmianie Kodeksu cywilnego (t.j. Dz. U. z 2018 r. poz. 1234 z późn. zm. – dalej ustawa o ochronie praw lokatorów). Najemca jest bowiem lokatorem, które przepisy ustawy chronią m.in. przed nadmiernymi i/lub nieuzasadnionymi podwyżkami.

Podwyższenie czynszu związane z zakończeniem umowy najmu na czas określony

Gdy umowa najmu została zawarta na czas określony, który się kończy, wynajmujący może zaproponować najemcy w zasadzie dowolne warunki przedłużenia umowy. Jeśli najemca ich nie zaakceptuje, umowa rozwiązuje się z upływem na czasu, na jaki została zawarta.

Wynajmujący szuka nowych lokatorów, najemca zaś szuka nowego lokum.

Zmiany czynszu w czasie trwania umowy na czas określony

W przypadku zawarcia umowy na czas określony możliwość zmiany czynszu najmu jest uzależniona od treści zawartej umowy.

Jeśli w umowie nie uwzględniono możliwości wypowiedzenia warunków:

Jeśli w umowie strony nie przewidziały możliwości jej wypowiedzenia i nie zajdą szczególne okoliczności określone w przepisach (np. zwłoka z zapłatą czynszu) umowy najmu i wysokości czynszu wypowiedzieć nie można. Oznacza to, że:

  • najemca musi płacić czynsz do końca umowy,
  • wynajmujący nie może zmienić lokatora,
  • wynajmujący nie może wypowiedzieć wysokości ustalonego w umowie czynszu.

Jeśli w umowie uwzględniono możliwości wypowiedzenia warunków umowy:

Jeśli w umowie zawarto możliwość wypowiedzenia czynszu najmu, to nadal ta podwyżka jest limitowana przepisami ustawy o ochronie praw lokatorów. Nawet jeśli strony w umowie określiły wysokość podwyżki, to jeśli przekracza ona limity, lokator będzie mógł się takiej podwyżce sprzeciwić. Warunki wypowiedzenia czynszu nie mogą być gorsze, niż w przypadku umowy najmu na czas nieokreślony opisanej niżej.

Dlatego zawsze warto treść zawartej umowy skonsultować z prawnikiem.

Podwyższenie czynszu, gdy strony nie zawarły umowy najmu na piśmie

Gdy umowa najmu nie została zawarta na piśmie, niezwykle trudno jest ustalić warunki, na jakie strony się umówiły. Zgodnie z przepisami, gdy umowa została zawarta na czas dłuższy niż rok, gdy brak pisemnej formy, to taka umowa jest uważana za umowę najmu zawartą na czas nieokreślony. Gdy brak jakichkolwiek dowodów, e-maili, SMS-ów, trudno będzie wynajmującemu wykazać, że umowa była zawarta na czas określony oraz, że strony ustaliły w niej warunki podwyżki czynszu.

Szczególne obwarowania wypowiedzenia czynszu najmu

Forma wypowiedzenia czynszu najmu

Wypowiedzenie czynszu najmu może mieć miejsce jedynie w formie pisemnej. Wypowiedzenie ustne, emaile czy sms-em nie wywoła skutków prawnych. Ustawa mówi wprost, że wypowiedzenie czynszu najmu musi być na piśmie pod rygorem nieważności.

Terminy wypowiedzenia czynszu:

Termin wypowiedzenia wysokości czynszu wynosi 3 miesiące. Strony nie mogą ustalić w umowie krótszego terminu. Mogą go natomiast wydłużyć.  Termin wypowiedzenia oznacza, że podwyżka czynszu obowiązuje dopiero po 3 miesiącach od poinformowania najemcy.

Wysokość podwyżki czynszu

Podwyżka, w wyniku której wysokość czynszu albo innych opłat za używanie lokalu w skali roku przekroczy 3% wartości odtworzeniowej lokalu, nie wymaga uzasadnienia.

Jeśli jednak wysokość tę przekroczy, może mieć to miejsce wyłącznie w uzasadnionych przypadkach.

Pierwszym uzasadnionym przypadkiem jest inflacja. Uzasadnioną będzie podwyżka czynszu w wysokości nieprzekraczającej średniorocznego wskaźnika wzrostu cen towarów i usług z poprzedniego roku kalendarzowego. Ten wskaźnik jest ogłaszany, w formie komunikatu, przez Prezesa Głównego Urzędu Statystycznego w Dzienniku Urzędowym Rzeczypospolitej Polskiej "Monitor Polski".

Drugim uzasadnionym przypadkiem podwyżki czynszu jest nieuzyskiwanie przez właściciela przychodów z czynszu albo innych opłat za używanie lokalu na poziomie zapewniającym pokrycie kosztów utrzymania lokalu, jak również zapewniającym zwrot kapitału i zysk.

Tu jednak jest kolejna granica wysokości podwyżki. Właściciel nie może bowiem ustalić zwrotu kapitału na wyższym poziomie, ni

  • 1,5% nakładów poniesionych na budowę albo zakup lokalu,
  • 10% nakładów poniesionych na ulepszenie (trwałe) istniejącego mieszkania, które dodatkowo zwiększa jego wartość użytkową

I to tylko do pełnego zwrotu opisanych wyżej nakładów.

Ogromną trudnością dla wynajmujących jest ustalenie, czym jest godziwy zysk. W praktyce albo odnosimy się od rentowności lokat, obligacji, albo konsultację z rzeczoznawcą majątkowym, który pomoże ustalić średnią rentowność z wynajmu lokali w okolicy.

Co ma robić najemca, gdy dostanie podwyżkę czynszu?

Pierwszą rzeczą, która najemca powinien zrobić, to pisemnie wezwać wynajmującego, by ten przedstawił na piśmie przyczynę oraz kalkulację podwyżki. Jeśli wynajmujący tej kalkulacji w terminie 14 dni nie przedstawi, podwyżka będzie nieważna.

Niezależnie od powyższego, w ciągu 2 miesięcy od dnia otrzymania podwyżki lokator może:

  • odmówić przyjęcia podwyżki, co spowoduje rozwiązanie umowy najmu, albo
  • zakwestionować podwyżkę wnosząc pozew do sądu.

Jak zakwestionować podwyżkę w sądzie?

Kwestionowanie podwyżki w sądzie, to nic innego jako pozew o ustalenie, że podwyżka jest niezasadna albo jest zasadna, lecz w innej wysokości.

Ważne! To właściciel musi udowodnić zasadność podwyżki. Dlatego warto się do tego dobrze przygotować wcześniej.

Podwyżka czynszu w przypadku umowy najmu okazjonalnego

Opisane wyżej warunki podwyższania czynszu najmu nie dotyczą umowy najmu okazjonalnego. Tu najważniejsza jest treść umowy. W przypadku takiej umowy właściciel może podwyższyć czynsz wyłącznie zgodnie z warunkami określonymi w umowie. Wynajmujący i najemca mogą zatem dowolnie ustalić warunki podwyższenia czynszu.

Sporządzając zarówno umowę najmu okazjonalnego, szczególnie na dłuższy okres, bardzo ważne jest, by wynajmujący kwestię częstotliwości i wysokości podwyższenia czynszu uregulował. Gdy tego nie zrobi, faktycznie nie będzie mógł podwyższyć czynszu przez całą umowę.  Warto zatem taką umowę przygotować z pomocą prawnika.

Adwokat Marta Rozwadowska-Kucka  

www.rozwadowska-kucka.pl

Źródło:
Tematy
10% zwrotu za paliwo! Sprawdź iKonto Biznes z kartą z Plusem!

10% zwrotu za paliwo! Sprawdź iKonto Biznes z kartą z Plusem!

Komentarze (19)

dodaj komentarz
monopoly_man
Czynniki wskazujące na dalsze wzrosty cen mieszkań (przykładowe, bo jest ich ogromny zbiór):
1) przeludnienie mieszkań w PL, 2) napływ 3 mln dodatkowych osób – jak Putin przeskoczy z armią o 150 km to o kolejne 3 mln osób; 3) brak alternatywnych nisko ryzykownych form uzyskiwania dochodu/inwestycji, por: lokaty, obligacje czy
Czynniki wskazujące na dalsze wzrosty cen mieszkań (przykładowe, bo jest ich ogromny zbiór):
1) przeludnienie mieszkań w PL, 2) napływ 3 mln dodatkowych osób – jak Putin przeskoczy z armią o 150 km to o kolejne 3 mln osób; 3) brak alternatywnych nisko ryzykownych form uzyskiwania dochodu/inwestycji, por: lokaty, obligacje czy akcje; 4) ogromny wzrost cen robocizny, materiałów budowlanych, działek gruntowych; 5) silna aktywność zagranicznych korporacji i TFI na rynku polskim, które mają dziesiątki miliardów dolarów i są wstanie wykupić w 1 rok całość sprzedawanych w PL mieszkań (co już widać, że coraz mocniej to czynią w PL ale nie tylko np. 40% nieruchów w Berlinie jest w posiadaniu korporacji, a ludzie są niewolnikami tj. najemcami całe życie i nigdy nie będą wstanie zgromadzić kapitału/aktywów); 6) nadal wysokie stopy zwrotów deweloperów czy samych transakcji kupna-sprzedaży (tj. dziś kupię za 10k PLN a za poł roku sprzedaje za 11k PLN); 7) sam charakter dobra jakim jest mieszkanie – czyli dobra o charakterze fundamentalnym (można porównać to do chleba czy wody – nie da się żyć bez dachu nad głową); 8) czynniki kulturowe (u nas jednak większość osób nie chce mieszkać całe życie z mamusiami i tatusiami i osoby do 30tego roku życia chcą się usamodzielnić bo inaczej można rzec, że przegrały życie); 9) nadal opłacalność kredytu jako formy finansowania inwestycji (RRSO nie przekracza poziomu inflacji realnej i stosunek ten wynosi 1:3, co powoduje zdecydowane obniżanie kapitału i zadłużenia (zg. z zasadą matematyki finansowej – pieniądz dziś jest zawsze warty więcej niż pieniądz jutro); 10) coraz mniejsza dostępność dobrych lokalizacji itd. w dużych miastach (co powoduje nakręcanie się ceny z uwagi na to, że jest większy popyt na lokalizacje, które 15 lat temu np. o wiele osób mniej by kupiło); 11) wakacje kredytowe (co wpływa na wyhamowanie potencjalnych zdarzeń typu ucieczka przed kredytem i wynajem choć i tak to pozostaje neutralne bo i tak te osoby muszą wynajmować u kogoś); 12) różnego rodzaju programy rządowe inne niż wakacje kredytowe (np. dopłaty z BGK w przypadku gdy rata kredytu np. przekracza 50% miesięcznych dochodów gospodarstwa domowego); 13) dużo zakumulowanego kapitału przez dużych deweloperów mieszkaniowych, którzy są wstanie i kilka lat przetrwać – proszę zerknąć w sprawozdania finansowe;
14) Zakładając, że dochody w PL rosną o około 10-15% rocznie nominalne i nadal wynoszą mniej niż w UK (średnia płaca w UK to około 14 tys. PLN brutto, w PL około 7 tys. PLN brutto) to można zakładać wzrost cen nieruchomości o 200/300% w perspektywie około 15-20 lat. Wychodząc tylko z takiego prostego założenia;
15) Dużo osób właśnie pracuje na Zachodzie i inwestuje w Polsce w nieruchy (a korzysta teraz z atrakcyjnego kursu PLN względem innych walut).
Na koniec dwa cytaty: Nie czekaj z zakupem nieruchomości. kup nieruchomość i czekaj T.Harv Eker.
Cena jest tym, co płacisz. Wartość jest tym, co otrzymujesz Warren Buffett

kazikwaw
Napisz nam czym handlujesz? Cesje, flippy? Mam dla ciebie złą wiadomość. Ceny nieruchomości już spadają – nawet w ogłoszeniach, wejdź na www.zametr.pl i sam się przekonaj.

PS. Przejdź do zakładki statystyka: https://zametr.pl/statystyki/warszawa
W pozycję „krocząca liczba ofert ze wzrostami i spadkami ceny”.
kazikwaw
Tu masz więcej info o stronie, którą podałem (artykuł jeszcze z 2021 roku):
https://businessinsider.com.pl/twoje-pieniadze/zametrpl-oferty-tanich-mieszkan-porownanie-ofert-mieszkan-projekt-polaka/vkexqsf
monopoly_man odpowiada kazikwaw
Proszę o odpowiedzenie merytoryczne na moje argumenty wskazujące na wzrost cen nieruchomości.
kazikwaw odpowiada monopoly_man
Odpowiadam, tylko prośba o odniesienie się do moich komentarzy/pytań poniżej ;-)
1. Skąd wniosek, że mieszkania są „przeludnione”? Na podstawie jakich danych? Czy mieszkania obecnie są mniej lub bardziej „przeludnione”, niż np. w 2008 czy 2012 roku? Czy od 2008 liczba mieszkań w Polsce wzrosła czy spadła?
2. Przejechało – nie
Odpowiadam, tylko prośba o odniesienie się do moich komentarzy/pytań poniżej ;-)
1. Skąd wniosek, że mieszkania są „przeludnione”? Na podstawie jakich danych? Czy mieszkania obecnie są mniej lub bardziej „przeludnione”, niż np. w 2008 czy 2012 roku? Czy od 2008 liczba mieszkań w Polsce wzrosła czy spadła?
2. Przejechało – nie oznacza, że zostało – Polska w większości była krajem tranzytowym.
Szczegółowe statystyki dot. osób zarejestrowanych w rejestrze obywateli Ukrainy i członków ich rodzin, którym nadano status cudzoziemca na podstawie specustawy. Stan na 28.06.2022 r.
Dane oficjalne: statystyki na dzień 28.06.2022 r.: ok. 1,2 mln osób, z czego ok. 40% w wieku nie większym, niż 16 lat. Ok. 70% osób stanowią kobiety. [źródło 1].
Poza tym, niewielki odsetek tych ludzi chce zostać w PL [źródło 2].
3. Nie wiem kiedy te dane były przygotowywane, ale są już możliwości alokacji środków w m.in. lokaty, rachunki oszczędnościowe, obligacje, które biją na głowę „opłacalność” nowych inwestycji w wynajem. Podam tylko przykłady z ostatniego raportu NBP. Zwrot z kapitału własnego (ROE w %) z inwestycji w mieszkanie w pełni finansowanej gotówką (LTV = 0%): Warszawa: 3,1%. Zwrot z kapitału własnego (ROE w %) z inwestycji w mieszkanie przy zastosowaniu dźwigni finansowej (LTV = 50%) oraz (LTV = 80%), odpowiednio: 0,3% oraz -7,8% (tak, to nie błąd – wartość ujemna; mieszkanie przynosi stratę netto). [źródło 3].
Obecnie „inwestycje” te są poniżej oprocentowania bezpiecznych instrumentów typu lokaty/obligacje. [źródło 4, 5].
Nie wspominając nawet o niewielkiej płynności rynku nieruchomości przy załamaniu popytu, jakie jest obecnie.
4. Jakie to ma przełożenie na rynek wtórny, który jest wyraźnie większym rynkiem, niż pierwotny?
5. Podaj dane ile w ostatnich latach fundusze kupiły nieruchomości w Polsce. Przypominam, że lokali mieszkalnych jest u nas ok. 15,3 mln. Podaj ile mieszkań musiałoby powstać w Polsce, aby udział funduszy w strukturze właścicieli nieruchomości był na poziomie niemieckim.
6. Skąd przekonanie, że jak „dziś kupisz za 10k PLN a za pół roku sprzedaż za 11k PLN”?
7. Nie możesz porównać mieszkania do chleba. To nie są dobra tego samego rodzaju – jak często kupujesz chleb, a jak często kupujesz mieszkanie?
8. Nie trzeba mieć własnego mieszkania, by się „usamodzielnić” i ktoś kto nie ma własnego mieszkania „nie przegrał życia” (ta retoryka jest stosowana przez „naganiaczy” – jeśli chcesz brzmieć bardziej przekonująco lepiej z niej zrezygnuj ;-) ).
Obecnie rośnie odsetek ludzi, którzy cenią sobie mobilność i częstą zmianę pracy, a nie chcą mieć długoterminowych zobowiązań. [źródło 6].
9. Pod warunkiem, że ceny nieruchomości będą rosły, a kredytobiorcy będą nadążać za wzrostem rat kredytów.
10. „Dobre lokalizacje” będą „wchodzić” jako podaż wraz z wymieraniem kolejnych wyżów demograficznych.
11. Wakacje kredytowe jeszcze nie weszły w życie i nie wiadomo w jakiej formie wejdą. Poza tym mają („na ten moment”) dotyczyć jednej umowy kredytowej na „cele mieszkaniowe”, więc nie obejmą osób, które mają kilka mieszkań „na lewarze” pod wynajem. Te kupowane w ostatnich kilku latach przeciętnie notują dużą stratę – jeśli lewar jest istotny (co pokazałem w punkcie 3.).
12. To samo z siebie nie będzie kreować wzrostów.
13. Już pisałem wyżej – rynek nieruchomości to przede wszystkim rynek wtórny. Poza tym, jeżeli deweloperzy nie będą budować – spadnie popyt na pracę i materiały. Jeśli spadnie popyt na pracę zmniejszy się zatrudnienie/wzrośnie bezrobocie. Jeśli spadnie popyt na materiały spadnie koszt budowy (z uwagi na spadek popytu).
14. Poziom wynagrodzeń nie jest jedyną zmienną, która wpływa na nominalną cenę nieruchomości (o czym poniżej).
15. Podaj dane, które świadczyłyby o tym, że „dużo osób właśnie pracuje na Zachodzie i inwestuje w Polsce w nieruchy”.

[źródło 1]: https://dane.gov.pl/pl/dataset/2715/resource/39570/table
[źródło 2]: https://polskieradio24.pl/5/1223/Artykul/2933591,Wiekszosc-Ukraincow-chce-wrocic-po-wojnie-do-ojczyzny-Jest-nowy-sondaz
[źródło 3]: https://www.nbp.pl/home.aspx?f=/publikacje/rynek_nieruchomosci/index2.html
[źródło 4]: https://depozaur.pl
[źródło 5]: https://www.obligacjeskarbowe.pl
[źródło 6]: https://alebank.pl/czynsze-za-wynajem-spadaja-mieszkania-drozeja-a-mlodzi-polacy-wola-wynajmowac-niz-kupowac/
kazikwaw odpowiada monopoly_man
To teraz ja mam kilka pytań i mam nadzieję, że do nich odniesiesz się w pierwszej kolejności:
1. Dlaczego pomimo wzrostu płacy minimalnej w Polsce o ok. 1/3 (2008: 1 126 zł; 2012: 1 500 zł), ceny transakcyjne nieruchomości w Polsce spadały: Warszawa, rynek pierwotny: IIQ.2008: 8 611 zł/m2, IVQ.2012: 6 466 zł/m2 (spadek o ok. 1/4);
To teraz ja mam kilka pytań i mam nadzieję, że do nich odniesiesz się w pierwszej kolejności:
1. Dlaczego pomimo wzrostu płacy minimalnej w Polsce o ok. 1/3 (2008: 1 126 zł; 2012: 1 500 zł), ceny transakcyjne nieruchomości w Polsce spadały: Warszawa, rynek pierwotny: IIQ.2008: 8 611 zł/m2, IVQ.2012: 6 466 zł/m2 (spadek o ok. 1/4); Warszawa, rynek wtórny: IIIQ.2008: 9.137 zł/m2, IQ.2013: 6.687 zł/m2 (spadek o ponad 1/4). Co się takiego stało? Jakie czynniki na to wpłynęły? Wszystkie wartości w cenach nominalnych.
2. Jak skomentujesz fakt, że przeciętna cena m2 mieszkania na rynku wtórnym w Warszawie w IIIQ.2008 wyniosła: 9.137 zł po kilkuletnich spadkach została dopiero osiągnięta w IIQ.2019 r. (9.243 zł)? Są to uwaga wartości nominalne (bez uwzględnienia skumulowanej inflacji).
3. Co się takiego dzieje aktualnie na rynku, że większość ofert na sprzedaż nieruchomości ma korygowane ceny w dół ( www.zametr.pl ) ( https://zametr.pl/statystyki/warszawa „krocząca liczba ofert ze wzrostami i spadkami ceny” )?
4. Demografia nie ma znaczenia? Mniejszy popyt „konsumpcyjny” na pierwsze mieszkanie (sprawdź ile wynosiła liczba urodzin żywych 40 lat temu, a ile 20 lat temu). Dopływ mieszkań na rynek wtórny (wymieranie wyżu demograficznego). Te czynniki nie będą mieć wpływu na popyt i podaż?
https://obserwatorgospodarczy.pl/2020/07/25/demografia-polski-jest-w-bardzo-zlym-stanie/
5. Jak skomentujesz fakt, że być może nie ma już w Polsce „luki mieszkaniowej”?
https://businessinsider.com.pl/gospodarka/ujemna-luka-mieszkaniowa-mieszkan-jest-duzo-wiecej-niz-gospodarstw-domowych/eqk4lp6?
6. Jak skomentujesz fakt, że w Polsce praktycznie 11% mieszkań jest niezamieszkałych i w ciągu 10 lat przybyło ich w granicach ok. 0,9 mln (od poprzedniego spisu powszechnego w 2011 roku)?
https://www.bankier.pl/wiadomosc/Narodowy-Spis-Powszechny-liczba-mieszkan-i-liczba-pustostanow-8325525.html
7. Czym motywujesz silny wzrost cen nieruchomości w ostatnich 2 latach? Jakie były tego powody?
8. Czy spadek zdolności kredytowej (na skutek wzrostu stóp procentowych) może mieć wpływ na ceny nieruchomości?
9. Jak skomentujesz słowa eksperta HRE, który uważał, że ceny nieruchomości spadną, już przy stopie referencyjnej na poziomie 5%? Obecnie mamy 6% (w trendzie rosnącym).
https://streamable.com/hqasv8
10. Co zwykle dzieje się z cenami na rynku, jeśli rośnie podaż, a spada popyt?
11. Czy przewidujesz w ciągu najbliższych kilkunastu miesięcy pogorszenie nastrojów konsumenckich, warunków gospodarczych w Polsce?
12. Jakie masz przewidywania odnośnie kształtowania się cen nieruchomości na rynku wtórnym, dajmy na to w perspektywie kilkunastu najbliższych miesięcy? Czy według ciebie możliwe są jakiekolwiek spadki cen w obecnej sytuacji?
gosckamil
Może mi ktoś wytłumaczyć w jaki sposób te przepisy są komukolwiek do czegokolwiek potrzebne? Naprawdę jak właściciel chce podnieść cenę to poniesie, a najemca się zgodzi, bo musi gdzieś mieszkać. A jak się nie zgadza to dostanie wypowiedzenie. A w najgorszym wypadku właściciel zaciśnie zęby, poczeka kilka miesięcy i sobie to odbije Może mi ktoś wytłumaczyć w jaki sposób te przepisy są komukolwiek do czegokolwiek potrzebne? Naprawdę jak właściciel chce podnieść cenę to poniesie, a najemca się zgodzi, bo musi gdzieś mieszkać. A jak się nie zgadza to dostanie wypowiedzenie. A w najgorszym wypadku właściciel zaciśnie zęby, poczeka kilka miesięcy i sobie to odbije w nowej umówie z tą samą lub inną osobą.

Jest to taki bubel, który nikomu do niczego nie służy, ot jakieś patałachy z sejmu wersja numer X czy Y sobie takie coś tam skrobnęły.
m00zyk
Problem polega na tym, że jeżeli najemca nie jest wandalem, nie zalega z płatnościami i ogólnie jest spokojnym lokatorem, to wynajmujący nie może mu ot tak wypowiedzieć umowy przed terminem. Takie właśnie chore, polskie prawo. Właściciel nie ma prawa rozporządzać swoją właśnością.
tomek_bankier
Nie prawda. Wynajmujący nie ma prawa nawet wejść do mieszkania i nie może eksmisji dokonać. Nie ma żadnych prawa nawet jak wynajmujący nie płaci. szczególnie jeżeli to kobieta z dzieckiem, albo uchodźca z Ukrainy.
zoomek odpowiada m00zyk
Moment. To jest mieszkanie i jakieś normy ochrony wynajmującego musza być. Skoro to własność właściciela i uważasz że może robić co chce to na dziś Ci wynajmuje i już o północy wpada i wywala Cię na bruk - bo tak.
Powiesz że przesadzam ale to w końcu jego własność.
Ja natomiast uważam że skoro państwo za bardzo ingeruje i na
Moment. To jest mieszkanie i jakieś normy ochrony wynajmującego musza być. Skoro to własność właściciela i uważasz że może robić co chce to na dziś Ci wynajmuje i już o północy wpada i wywala Cię na bruk - bo tak.
Powiesz że przesadzam ale to w końcu jego własność.
Ja natomiast uważam że skoro państwo za bardzo ingeruje i na przykład zabrania podnoszenia czynszu to niech dopłaca a nie mówi wynajmującemu ile ma zarabiać. Orlenowi w marże nie zagląda ostatnio.

Powiązane: Najem i wynajem mieszkań i domów

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki