Silniki BlueTDI mają według niemieckiego koncernu spełnić podobną, niemal rewolucyjną rolę, jak niegdyś silniki TDI, a ostatnio również TSI oraz dwusprzęgłowa przekładnia DSG. TDI pozwoliły niemal diametralnie zmienić postrzeganie jednostek wysokoprężnych. Ich praca stała się dużo bardziej kulturalna, a poza tym powoli zaczęły dorównywać osiągami silnikom benzynowym. Z kolei jednostki TSI to połączenie małej pojemności silników z dość dużą mocą, a w połączeniu z przekładnią DSG dodatkowe oszczędności w zużytym paliwie sięgające nawet 28%.

Dzięki zastosowaniu silnika BlueTDI Passat z tą jednostką będzie najczystszym seryjnie produkowanym Passatem, jaki kiedykolwiek pojawił się na drogach. A to wszystko dzięki katalizatorowi SCR (Selective Catalytic Reduction), który pozwoli znacząco redukować wydalane w spalinach tlenki azotu, przekształcają je w cząstki azotu i wodę.
Passat BlueTDI bazować będzie na 140-konnym, dwulitrowym silniku TDI, jednak jego moc została zwiększona do 143 koni. Mimo to udało się zredukować spalanie nawet o 0,4 l/100 km w porównaniu ze standardowymi Passatami wyposażonymi w silnik TDI. W przypadku Passata Variant wynosić ono będzie 5,5 l/100 km, zaś w limuzynie 5,2 l/100 km. Przeniesienie napędu odbywać się będzie za pomocą sześciobiegowej skrzyni manualnej, a na życzenie dostępna będzie również przekładnia DSG.
Obie wersje nadwoziowe Passata z silnikiem BlueTDI oferowane będą na pierwszych rynkach już na początku przyszłego roku.
źródło: Volkswagen



























































