REKLAMA

Najbardziej zadłużone społeczeństwa świata

Krzysztof Kolany2013-07-23 06:00główny analityk Bankier.pl
publikacja
2013-07-23 06:00

Japonia, Grecja, Włochy... wszyscy wiedzą, że to najbardziej zadłużone państwa na świecie. Uwaga analityków skupia się na nadmiernym długu publicznym, ale zupełnie ignoruje się ryzyko związane z jeszcze większym długiem prywatnym.

W 2008 roku spektakularnie upadały banki, lecz większość z nich została uratowana przed bankructwem przez rządy, lekką ręką zadłużające podatników. Rok później niewypłacalne stały się państwa. W tle tych spektakularnych wydarzeń dochodzi do tysięcy indywidualnych bankructw ludzi niebędących w stanie spłacić swych długów. To właśnie dług prywatny może w perspektywie najbliższych lat rozsadzić gospodarki uważane obecnie za "zdrowe".

Bankruci i przyszli bankruci

Zobacz też:
Mapa rynku

Listę najmocniej zadłużonych gospodarek otwierają dobrze znane kraje. Irlandia, Hiszpania i Portugalia były (lub nadal są) na finansowej kroplówce, serwowanej przez Unię Europejską bądź Międzynarodowy Fundusz Walutowy. Wszystkie też doświadczyły bańki spekulacyjnej na rynku nieruchomości - to właśnie hipoteki odpowiadają za większość zadłużenia gospodarstw domowych.

Dług prywatny jako odsetek produktu krajowego brutto (w proc.)

Dług prywatny jako odsetek produktu krajowego brutto

Zaskoczeniem może być odległa pozycja Grecji. Prywatne długi Greków są bowiem jednymi z najniższych w Europie, jeśli liczyć je w relacji do PKB. Ale jeszcze większą niespodzianką są wysokie lokaty państw skandynawskich. Szwecja, Dania, Norwegia i Holandia są zagrożone kryzysem na rynku nieruchomości, który może mieć dewastujący wpływ na ich gospodarki.

Nadmierne zadłużenie prywatne ogranicza potencjał wzrostu. Wraz z nieuchronnym wzrostem stóp procentowych będzie rósł koszt obsługi zadłużenia, wymuszając redukcję wydatków konsumpcyjnych oraz oszczędności. Przy długu przekraczającym 200% PKB wzrost kosztów jego obsługi o jeden punkt procentowy pochłania 2% PKB. A taki wzrost gospodarczy w Europie uważa się obecnie za duży "sukces".

Dynamika długu prawdę ci powie

Istotą problemu jest nie sam poziom długu, ale jego silny przyrost. Jeśli kraj ma duże oszczędności, zrównoważony i konkurencyjny rynek, to zadłużeniowy garb nie jest dla niego tak wielkim obciążeniem jak dla ubogiej i słabo zdywersyfikowanej gospodarki. Czerwona lampka zapala się wtedy, gdy w ciągu dekady przyrost długu przekracza połowę produktu krajowego brutto - czyli zadłużanie się w tempie 5% PKB rocznie.

Europa rekordowo zadłużona. Polski dług powyżej drugiego progu» Europa rekordowo zadłużona. Polski dług powyżej drugiego progu

Kryterium to spełnia aż jedna trzecia krajów z bazy OECD. Ich skład nie jest przypadkowy. Irlandia, Węgry, Grecja, Portugalia, Hiszpania, Słowenia - tam mieliśmy do czynienia z eksplozją długu prywatnego, co dla tych krajów nie skończyło się dobrze. Szybki przyrost długu zaobserwowano także w Danii, Finlandii i Belgii, czyli gospodarkach uważanych za ostoje stabilności w pogrążonej w kryzysie Europie.

Delewarowanie jest nieuchronne

Gospodarka nie znosi nierównowagi. Jeśli jeden element wykazuje istotne odchylenia od normy (tj. wieloletniej średniej), to z dużym prawdopodobieństwem można oczekiwać jego korekty. Jeżeli przez ostatnich 30 lat w krajach Zachodu trwał boom kredytowy, to teraz czeka nas dekada delewarowania, czyli żmudny proces obniżania relacji długu do PKB. Przez wiele lat będzie to skutkowało wolniejszym wzrostem gospodarczym i zwiększoną częstotliwością występowania recesji.

Wielkość i struktura zadłużenia w 10 największych gospodarkach rozwiniętych

Dług w relacji do PKB w proc. Stan na koniec II kw. 2011r.


Źródło: "Debt and deleveraging: uneven progress on the path to growth", McKinsey Institute, styczeń 2012 r.

Choroba nadmiernego zadłużenia dotknęła wszystkie największe rozwinięte gospodarki świata. Zakładając konieczność redukcji długu do normalnego poziomu (ok. 180-200% PKB), potrzebne będzie dostosowanie rzędu bilionów dolarów. Najwięcej do zrobienia mają Irlandia, Japonia i Wielka Brytania, w których skala nadmiernego zadłużenia przybrała wręcz katastrofalne rozmiary. W tych krajach nie obejdzie się bez masowych bankructw lub bardzo wysokiej inflacji, rozmywającej realną wartość zobowiązań.

We w miarę niezłej sytuacji są Kanada i Australia, czyli bogate kraje z silnym zapleczem surowcowym, gdzie największym problemem jest dług gospodarstw domowych (głównie hipoteki).

Całkowite zadłużenie w relacji do PKB (w proc.). Stan na koniec II kw. 2011r.


Źródło: "Debt and deleveraging: uneven progress on the path to growth", McKinsey Institute, styczeń 2012 r.

Powyższy wykres pokazuje, że w większości dużych gospodarek proces spłacania długów nawet się nie rozpoczął. Od 2008 roku redukcja relacji zadłużenia do PKB dokonała się tylko w Australii, Stanach Zjednoczonych i Korei Południowej. Aż do połowy 2011 roku Japonia, Hiszpania i Francja zadłużały się tak, jakby jutro miało nie nastąpić. Od tego czasu banki centralne Japonii, Wielkiej Brytanii i Stanów Zjednoczonych tylko zwiększyły skalę stymulowania gospodarki świeżym długiem, co spotęguje problemy zamiast doprowadzić do ich rozwiązania.

Światu potrzeba teraz mniej długu, wyższych stóp procentowych i głębokiej recesji, która po kilku kwartałach przywróciłaby wzrost gospodarczy. Zamiast tego banki centralne i rządy serwują przekredytowanym gospodarkom jeszcze więcej dłużnego narkotyku, sterując w stronę potężnego kryzysu finansowego. Najwyraźniej pewne instytucje publiczne nie potrafią uczyć się na własnych błędach.

Krzysztof Kolany

Bankier.pl

Źródło:
Krzysztof Kolany
Krzysztof Kolany
główny analityk Bankier.pl

Analityk rynków finansowych i gospodarki. W zakresie jego zainteresowań leżą zarówno Giełda Papierów Wartościowych w Warszawie, jak i rynki zagraniczne: Nowy Jork, Londyn i Frankfurt. Specjalizuje się w rynkach metali szlachetnych oraz monitoruje politykę najważniejszych banków centralnych. Analizuje wpływ sytuacji gospodarczej na notowania akcji, kursy par walutowych i ceny surowców. Jest trzykrotnym laureatem organizowanego przez NBP prestiżowego konkursu im. W. Grabskiego dla dziennikarzy ekonomicznych w kategoriach dziennikarstwo internetowe (2010) oraz polityka pieniężna i stabilność finansowa (2018 i 2019). Otrzymał także tytuł Herosa Rynku Kapitałowego 2016 przyznawany przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych. Tel.: 697 660 684

Tematy
Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Komentarze (17)

dodaj komentarz
~Caesar
liczby podobno nie kłamią, ale ministrowie finansów i księgowi owszem.... Relacja długu do PKB jest tylko ilorazem dwóch liczb. Pytanie zasadnicze jaka jest struktura długu i jaka jest struktura PKB. W Polsce PKB składa się nie ze sprzedaży tkanin, ubrań, komputerów i licencji tylko z budowy stadionów i pensji 122 generałów liczby podobno nie kłamią, ale ministrowie finansów i księgowi owszem.... Relacja długu do PKB jest tylko ilorazem dwóch liczb. Pytanie zasadnicze jaka jest struktura długu i jaka jest struktura PKB. W Polsce PKB składa się nie ze sprzedaży tkanin, ubrań, komputerów i licencji tylko z budowy stadionów i pensji 122 generałów i 10 tys sędziów etc, czyli ... z długu. Więc możliwości spłaty są ZEROWE. Po ilu latach spłaci się Stadion Narodowy skoro koszty bieżącego utrzymania są wielokrotnie wyższe od wpływów. ? A odsetki lecą...
~money
Chcesz zacząć zarabiać dużą kase? Przeczytaj: http://socialmediabar.com/poradnik-zarabianie
~kuba
A druga strona bilansu?

Kiedy biorę kredyt na zakup mieszkania (200.000 zł) to nie znaczy że mam tylko dług i nic więcej. Mam mieszkanie. Moje zadłużenie netto to wartość kredytu - rynkowa wartość mieszkania. Więc znacznie mniej niż 200.000,00
Może ktoś by się pokusił o zbadanie takiego zadłużenia "netto"
A druga strona bilansu?

Kiedy biorę kredyt na zakup mieszkania (200.000 zł) to nie znaczy że mam tylko dług i nic więcej. Mam mieszkanie. Moje zadłużenie netto to wartość kredytu - rynkowa wartość mieszkania. Więc znacznie mniej niż 200.000,00
Może ktoś by się pokusił o zbadanie takiego zadłużenia "netto" w tych krajach.
~yazzik
Dnia 2013-07-26 o godz. 09:14 ~kuba napisał(a):
> A druga strona bilansu?

Kiedy biorę kredyt na zakup
> mieszkania (200.000 zł) to nie znaczy że mam tylko dług i
> nic więcej. Mam mieszkanie. Moje zadłużenie netto to
> wartość kredytu - rynkowa wartość mieszkania. Więc znacznie
>
Dnia 2013-07-26 o godz. 09:14 ~kuba napisał(a):
> A druga strona bilansu?

Kiedy biorę kredyt na zakup
> mieszkania (200.000 zł) to nie znaczy że mam tylko dług i
> nic więcej. Mam mieszkanie. Moje zadłużenie netto to
> wartość kredytu - rynkowa wartość mieszkania. Więc znacznie
> mniej niż 200.000,00
Może ktoś by się pokusił o zbadanie
> takiego zadłużenia "netto" w tych
> krajach.
Mylisz się , jeśli to mieszkanie nie zarabia na siebie (np: przez wynajem) to masz tylko dług i nic więcej.Nie możesz liczyć potencjalnej wartości po stronie przychodu do momentu aż je spłacisz lub miesięczne dochody z wynajmy przekroczą wartość raty. Prosta zasada dochodem jest to co jest twoje . Mieszkanie z kredytem hipotecznym tak naprawdę należy do banku.
~Andrzej
Czy można prosić o wykres oszczędności prywatnych w wymienionych państwach?
~recesja
potrzebna jest recesja ? autor ma pracę i chyba nie wie jest w stanie wymyślić lepszego rozwiazania niż ludzka krzywda,
~Money
Chcesz zacząć zarabiać dużą kase? Przeczytaj: http://socialmediabar.com/poradnik-zarabianie
~drukus
j.w.
Ladowac radze ziemie, nieruchomosci i zloto na spadkach.
~kasa kasa kasa
Korea Północna wychodzi z zadłużenia :)
Czyli co Kim, spłacił Chińczykom pancerny pociąg :)
~mczerski
Korei Północnej??? ;)

Powiązane

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki