Numer jeden światowego tenisa – Rafael Nadal – wraca do rodzinnego Manacor, gdzie zamierza ponownie rozpocząć treningi. Hiszpan z powodu kontuzji zakończył tegoroczny występ w Australian Open w fazie ćwierćfinałowej. Teraz chce starannie przygotować się do nadchodzącego Pucharu Daviesa.
We wspomnianym Aussie Open Nadal przegrał zarówno z Davidem Ferrerem, jak i z urazem. Lekarze zalecili mu co najmniej 10-dniowy odpoczynek od tenisa i teraz nadszedł czas, kiedy najlepszy obecnie zawodnik na świecie ponownie weźmie rakietę do ręki.
24-latek z Majorki gościł ostatnio w Barcelonie, gdzie uczestniczył w uroczystym otwarciu nowego wielkiego banku Banc Sabadell. Zapytany o swoje plany odpowiedział w taki oto sposób:
- Czuję się dużo lepiej. Jadę teraz do mojego domu, do Manacor i zamierzam ponownie rozpocząć treningi. Nie chcę się przeforsować, więc zrobię to powoli i stopniowo. Mam nadzieję, że trzymając się tego planu wszystko już będzie w porządku.
Przy okazji konferencji prasowej, w której uczestniczył Nadal został również spytany o odczucia po styczniowej porażce z Davidem Ferrerem. Gdyby 24-latkowi udało się wygrać Australian Open 2011 byłby pierwszym tenisistą od czasów Roda Lavera, który zwyciężyłby w czterech kolejnych wielkoszlemowych imprezach.
- Mówiąc szczerze, popłakałem się w szatni.
Byłem przybity tym w jaki sposób przyszło mi pożegnać się z turniejem. W zeszłym roku było podobnie i marzyłem, aby ta sytuacja się nie powtórzyła. Od trzeciego gema wiedziałem już jednak, że nie będę w stanie wygrać tego meczu. David grał fantastycznie, a ja nie byłem w stanie dotrzymać mu kroku.
Nadal ma teraz trzy tygodnie aby należycie przygotować się do Pucharu Daviesa. W dniach 4-6 marca Hiszpania zmierzy się w Charleroi z ekipą belgijską.
Maciek



























































