Agencja Moody’s zdecydowała się pójść w ślady Fitcha i również obniżyła perspektywę ratingu kredytowego Polski. Konsekwencją może być obniżenie oceny wiuarygodności kredytowej polskiego rządu i wzrost kosztów obsługi szybko rosnącego długu publicznego.


- Moody's Ratings zmienił dzisiaj perspektywę rządu Polski ze stabilnej do negatywnej. Równocześnie podtrzymaliśmy rating Polski na poziomie A2 – ogłosiła w piątek agencja Moody’s.
Dwa tygodnie temu na taki sam krok zdecydował się Fitch Ratings, który także obniżył perspektywę polskiego ratingu ze stabilnej do negatywnej, póki co sam rating pozostawiając bez zmian. 7 listopada regularny przegląd polskiego ratingu ma ogłosić agencja S&P.
- Nasza decyzja o zmianie perspektywy na negatywną odzwierciedla istotnie słabszą prognozę wskaźników fiskalnych i zadłużenia w porównaniu z naszymi wcześniejszymi oczekiwaniami. Jeśli rząd nie będzie w stanie sprostać presji wydatkowej i przeszkodom w zwiększeniu dochodów, będzie to oznaczać słabszą siłę fiskalną i skuteczność polityki w porównaniu z naszą obecną oceną - napisano w komunikacie agencji.
Zdaniem analityków Moody's główne zagrożenia dla zaktualizowanej perspektywy fiskalnej i zadłużenia wynikają z impasu między rządem a prezydentem oraz z prawdopodobieństwa wzrostu wydatków rządowych przed wyborami parlamentarnymi w 2027 roku i w dalszej perspektywie.
Moody’s wskazał na ryzyko niezdolności rządu do poradzenia sobie z presją na wzrost wydatków oraz na konflikt pomiędzy rządem a prezydentem. Zdaniem analityków agencji rząd Donalda Tuska zapewne zwiększy wydatki przed zaplanowanymi na rok 2027 wyborami.
Ale rzeczywistym źródłem problemów fiskalnych Polski są rosnące wydatki publiczne skutkujące trwale i nadmiernie podwyższonymi deficytami budżetowymi, co w konsekwencji prowadzić będzie do szybkiego wzrostu relacji długu publicznego względem PKB.
Moody's: sądziliśmy, że dług zatrzyma się na 60% PKB. Myliliśmy się
Moody's prognozuje znacznie większe deficyty budżetowe sektora instytucji rządowych i samorządowych oraz opóźnienie stopniowej konsolidacji fiskalnej począwszy od 2026 r. - Jest to sprzeczne z naszymi wcześniejszymi oczekiwaniami, zakładającymi przyspieszoną redukcję deficytu budżetowego i stabilizację długu publicznego poniżej 60 proc. PKB do 2027 roku - napisano (podkreślenia od redakcji).
- Nasze zaktualizowane prognozy deficytu budżetowego sektora instytucji rządowych i samorządowych, wynoszące 6,8 proc. PKB w 2025 r. i 6,6 proc. PKB w 2026 r., odzwierciedlają głównie wyższe niż wcześniej oczekiwano wydatki. Należą do nich: zwiększona presja na wydatki socjalne w związku z szybkim starzeniem się społeczeństwa, rosnące płace w sektorze publicznym, zwiększone płatności odsetkowe oraz utrzymujące się wydatki na obronę na poziomie około 5 proc. PKB – w porównaniu z około 4 proc. PKB prognozowanymi wcześniej w marcu 2024 roku - napisano w komunikacie agencji.
- W rezultacie spodziewamy się, że obciążenie długiem publicznym Polski będzie systematycznie rosło, osiągając około 65 proc. PKB w 2026 r. i przekraczając 70 proc. pod koniec lat 20. XXI wieku. Jeśli rząd nie będzie w stanie sprostać presji wydatkowej i przeszkodom w zwiększeniu dochodów, będzie to oznaczać słabszą siłę fiskalną i skuteczność polityki fiskalnej niż dotychczas ocenialiśmy - napisano.
Spośród trzech największych agencji ratingowych wiarygodność kredytową Polski najwyżej ocenia Moody's - na poziomie "A2". Rating Polski według Fitch i S&P to "A-", jeden poziom niżej niż Moody's.
Ministerstwo Finansów: Polska może wrócić do stabilnej perspektywy
Polska - według agencji ratingowej Moody's - może wrócić do stabilnej perspektywy ratingowej, o ile znacząco spowolni wzrost obciążenia długiem publicznym i tym samym wkroczy na wiarygodną ścieżkę konsolidacji fiskalnej - zauważyło Ministerstwo Finansów.
Ministerstwo Finansów komentując rating Moody's zwróciło uwagę, że Moody's w komunikacie swoją decyzje uzasadniła wysoką siłą gospodarczą kraju i wzrostem realnego PKB o prawie 3 proc. „Ponadto, profil kredytowy Polski korzysta z wciąż umiarkowanego obciążenia długiem publicznym w połączeniu z solidnymi wskaźnikami zdolności kredytowej. Rating Polski na poziomie A2 uwzględnia już podwyższone ryzyko geopolityczne w kontekście wojny Rosji z Ukrainą” - zauważyło ministerstwo.
Zdaniem resortu decyzja o zmianie perspektywy na negatywną odzwierciedla słabszą perspektywę wskaźników fiskalnych i długu publicznego w porównaniu z wcześniejszymi oczekiwaniami. Jak dodało MF, Moody's prognozuje znacznie większe deficyty budżetowe sektora instytucji rządowych i samorządów przy jednoczesnym opóźnieniu stopniowej konsolidacji fiskalnej, która rozpocznie się w 2026 r.
„Ryzyko wynika przede wszystkim z impasu między rządem a prezydentem oraz prawdopodobieństwa wzrostu wydatków rządowych przed wyborami parlamentarnymi w 2027 r. i w dalszej perspektywie. Zaktualizowana prognoza wyższego deficytu budżetowego sektora instytucji rządowych i samorządowych uwzględnia zwiększoną presję na wydatki socjalne związane z szybkim starzeniem się społeczeństwa, rosnącymi płacami w sektorze publicznym, zwiększonymi płatnościami odsetkowymi i utrzymującymi się zwiększonymi wydatkami na obronę” - podkreślił resort.
Wskazał, że według agencji perspektywa ma szansę powrócić do stabilnej, jeśli Polska wkroczy na „wiarygodną ścieżkę konsolidacji fiskalnej, znacząco spowalniając wzrost obciążenia długiem publicznym i prowadząc do jedynie stopniowego osłabienia wskaźników zdolności obsługi zadłużenia”.
Sam rating może zostać obniżony, jeśli obciążenie długiem publicznym wzrośnie, a zdolność Polski do obsługi zadłużenia znacząco się osłabi. „Stanie się tak, jeśli rząd nie będzie w stanie powstrzymać lub zrównoważyć presji wydatkowej w ciągu najbliższych kilku lat. Dodatkowo, znaczne pogorszenie bezpieczeństwa regionalnego może także wywrzeć presję na obniżenie ratingu Polski” - dodał resort.
KK/PAP

























































