Szef MSZ Węgier Peter Szijjarto zarzucił w piątek Komisji Europejskiej, że popełniła "mnóstwo błędów", jeśli chodzi o odpowiedź na amerykańskie cła. Dodał też, przemawiając na forum w Antalyi na południu Turcji, że po powrocie do władzy w USA Donalda Trumpa i wznowieniu rozmów z Rosją świat stał się bezpieczniejszy.


Szijjarto przyznał, że dziwi go, jak duża część światowej sceny politycznej i gospodarczej, w tym w Brukseli, jest zaskoczona ogłoszeniem ceł przez Trumpa.
Zaznaczył, że podczas kampanii wyborczej w USA "wszyscy wiedzieli, czego można spodziewać się po kandydatach". Dodał, że władze Węgier "trzymały kciuki" za Trumpa, z którym - jak podkreślił - premier Viktor Orban jest w "regularnym kontakcie".
Dodał, że polityka gospodarcza Trumpa "jest oparta o patriotyzm", cła są w jego "zestawie narzędzi", dlatego to nie było "niespodzianką".
Szijjarto przekazał też, że Węgry "od początku apelowały do Komisji Europejskiej o rozpoczęcie negocjacji (z USA) i przedstawienie im poważnej propozycji". Jednak - dodał - tak się nie stało. Zarzucił KE, że "popełniła w ostatnich tygodniach mnóstwo błędów", jeśli chodzi o cła, np. ogłaszając taryfy odwetowe, ponieważ jest to "eskalacja".
Minister ocenił, że "od kiedy Trump doszedł do władzy i rozpoczął bezpośrednie rozmowy USA z Rosją, świat stał się bezpieczniejszym miejscem".
"To, że USA i Rosja utrzymują bezpośrednie kontakty, obniża poziom ryzyka eskalacji wojny w Ukrainie. Mamy nadzieję, że Trump będzie mógł zaprowadzić pokój" - dodał Szijjarto podczas forum dyplomatycznego w Antalyi.
Z Antalyi Natalia Dziurdzińska (PAP)
ndz/ ap/


























































