REKLAMA

Milioner to stan umysłu, nie konta

2014-10-20 13:00
publikacja
2014-10-20 13:00
Milioner to stan umysłu, nie konta
Milioner to stan umysłu, nie konta
fot. Fuse / / Thinkstock

Może się wydawać, że o stanie naszego konta decydują łut szczęścia lub odpowiednie urodzenie. Tak naprawdę to wynik  ciężkiej pracy i codziennie podejmowanych decyzji finansowych. Jak pokazują statystyki, około 80 proc. osób wygrywających na loteriach w ciągu 10 lat traci swoje fortuny. Co dziesiąty szczęśliwiec już po 5 latach zostaje bez grosza przy duszy.

Nasza pozycja finansowa to przede wszystkim stan umysłu (fot. Fuse / Thinkstock)

O zasobnym portfelu marzy chyba każdy z nas, niezależnie od poziomu zarobków. Jednak może czasem z naiwności, a może z lenistwa wolimy myśleć, że bogactwo nas nie dotyczy: przeznaczone jest dla potentatów naftowych, polityków czy nielicznych szczęśliwców, którym „udało się” założyć intratny biznes - więc my nie musimy się już starać. Nic bardziej mylnego. Lepszy status finansowy może spotkać każdego z nas, jeśli oczywiście zmienimy swoją finansową mentalność.

- Nasza pozycja finansowa to przede wszystkim stan umysłu, a nie liczba zer na koncie dana nam w spadku  – mówi Piotr Minkina, Union Investment TFI. – Pieniądze trzymają się ludzi, którzy rozsądnie podchodzą do swojego budżetu. A bardzo często oznacza to ciężką pracę, wymagającą zaangażowania i konsekwencji, czasem wyrzeczeń, czasem odrobiny ryzyka, ale na pewno aktywności w poszukiwaniu i wykorzystywaniu nadarzających się okazji do zarobku – zauważa ekspert.

Potwierdzają to historie znanych milionerów, którzy zbudowali swoje fortuny od zera.  Amerykańskie badania pokazują, że bogacze pracują na własny rachunek już w wieku 18-19 lat, a wielu z nich to ludzie przeciętni, nierzadko bez wyższego wykształcenia. Konsekwencją i ciężką pracą budują swoje firmy, bardzo często wiodąc zwyczajne i oszczędne życie. Dbają jednocześnie o właściwe lokowanie pieniędzy, aby te nie leżały bezczynnie zjadane przez inflację, ale odpowiednio zainwestowane pracowały na siebie.

Z kolei ci, którzy odpowiednich nawyków finansowych w sobie nie wyrobili, z dużymi pieniędzmi nie umieją sobie radzić. Według przeprowadzonych badań, 80 proc. osób wygrywających fortunę w ciągu 10 lat traci wszystkie pieniądze. Co dziesiąty już po 5 latach nie ma za co żyć. Rozrzutny tryb życia i brak świadomości co do mechanizmów rynkowych osłabiających wartość niepracującego pieniądza powodują, że kapitał bardzo szybko topnieje.

- Wielu z nas nie zdaje sobie sprawy, że kapitał przecieka nam przez palce każdego dnia – mówi Piotr Minkina. - Nawet drobne kwoty zaoszczędzone dzięki przemyślanym zakupom czy racjonalnym decyzjom, zainwestowane w dobrze dobrane papiery wartościowe czy fundusze inwestycyjne, mogą wypracować dla nas konkretne zyski. W budowaniu finansowej stabilności liczy się świadomość, że każda złotówka ma znaczenie – podkreśla ekspert Union Investment TFI.

Potwierdzają to statystyki dotyczące dóbr marnowanych codziennie przez Polaków. Średnie rachunki za prąd mogłyby spaść o nawet 300 zł rocznie po zastosowaniu kilku prostych zabiegów. Drugie tyle moglibyśmy zaoszczędzić, rozsądniej kupując produkty spożywcze – aż 40 proc. z nas przyznaje się do wyrzucania jedzenia. Kolejne oszczędności czekają w naszych szafach: jak donoszą zagraniczne badania, w kobiecych szafach znajdują się nigdy nie założone ubrania o średniej wartości ponad 1600 zł, w przeliczeniu na polską walutę. Te wyrzucone w błoto pieniądze mogłyby pracować i budować nasz kapitał. Być może nie każdy z nas zostanie dzięki tej wiedzy bogaczem, ale być może wielu z nas zastanowi się nas swoimi finansowymi nawykami.

/ Union Investment Towarzystwo Funduszy Inwestycyjnych S.A.

Źródło:Union Investment
Tematy
Woda pod Twoją marką i stojąca za nią historia

Woda pod Twoją marką i stojąca za nią historia

Advertisement

Komentarze (13)

dodaj komentarz
~Andrew
Podstawą bogacenia się jest osiągnięcie nadwyżki finansowej przynajmniej na początku, którą jesteś w stanie później pomnożyć. Jeżeli zarabiasz marna krajową to zapłacisz rachunki i nic nie odłożysz. 90 % społeczeństwa ma strach przed bólem nieposiadania (np. nowego telewizora) i dlatego nigdy się nie dorabia Podstawą bogacenia się jest osiągnięcie nadwyżki finansowej przynajmniej na początku, którą jesteś w stanie później pomnożyć. Jeżeli zarabiasz marna krajową to zapłacisz rachunki i nic nie odłożysz. 90 % społeczeństwa ma strach przed bólem nieposiadania (np. nowego telewizora) i dlatego nigdy się nie dorabia niczego, tylko przejada budżet. Są leniwi żęby się uczyć finansów, potem zwalają wszystko na żydów, zamiast uczyć się od najlepszych.
~mtrader
http://x-profit.com/ lub inwestuj.Pieniadze bez depozytu na rynek walutowy forex.
~spread
Stara i mądra zasada, jeśli nie możesz zarobić dużych pieniędzy to przynajmniej je oszczędzaj.
~polisolokat
Artykul sposorowany nigdy juz nie dam grosza takim ludziom
~bogaty
jesteś biednym człowiekiem. Przeczytaj 10 razy to może zrozumiesz.
~Raf
Do: ekonomAle tego meczu z piwem to nie musisz się czepiać bo właśnie po ciężkim dniu "dorabiania się" to taki mały bonus każdemu się należy ;-)) Po drugie to jak sam zauważyłeś dzięki tym 80% ludzi Ty prowadzisz biznes który dobrze prosperuje i powinieneś się tym tylko cieszyć. Gdyby każdy chciał zaciskać Do: ekonomAle tego meczu z piwem to nie musisz się czepiać bo właśnie po ciężkim dniu "dorabiania się" to taki mały bonus każdemu się należy ;-)) Po drugie to jak sam zauważyłeś dzięki tym 80% ludzi Ty prowadzisz biznes który dobrze prosperuje i powinieneś się tym tylko cieszyć. Gdyby każdy chciał zaciskać pasa to nie wiadomo ile biznesów musiałoby się właśnie pozamykać. Po co iść np. do kawiarni i zapłacić za kawę 7-8 zł lub więcej jak można po kosztach wypić w domu lub u znajomych ;-) A co do artykułu i wątku o TFI to zainwestowałem w 2005 i 2006 roku trochę odłożonej gotówki i co? I do dzisiaj mam stratę! 8-9 lat te pieniądze nie dość że nie zarobił ani grosza to jeszcze mam ich mniej niż wpłaciłem...
~ekonom
Muszę przyznać że komentarze tego artykułu są tragiczne i śmiem stwierdzić że Ci co to piszą należą do 80% społeczeństwa: Po 1 ciężka praca, Po 2 poważnie zastanówcie się na co idą wasze pieniądze i proponuje sobie wszystko zanotować. Po 3 cierpliwość. Milionerem nie jestem ale co roku jestem w stanie zainwestować Muszę przyznać że komentarze tego artykułu są tragiczne i śmiem stwierdzić że Ci co to piszą należą do 80% społeczeństwa: Po 1 ciężka praca, Po 2 poważnie zastanówcie się na co idą wasze pieniądze i proponuje sobie wszystko zanotować. Po 3 cierpliwość. Milionerem nie jestem ale co roku jestem w stanie zainwestować jakieś odłożone pieniądze na leprze jutro generująca pasywny dochód. Artykuł jak dla mnie jest bardzo trafiony bo jedyne co to zachęca do ciężkiej pracy i skłania do oszczędnego trybu życia i to nam próbuje przekazać. A ci co co wieczór lubią oglądać mecz sącząc piwo mogą tylko popatrzeć jak inni się bogacą i nabijają kasę w swoje kieszenie. Nawet nie zdajecie sobie sprawy ile rachunków wcale nie musielibyście płacić. Ile razy na nie które rzeczy wystarczy zaczekać kilka miesięcy zamiast brać bardzo drogi kredyt konsumencki mający nierzadko koszty na poziomie 50%. Nawet rodzaj konta bankowego ma znaczenie. Zacznijcie interesować się prawem i gospodarką bo jak mówi przysłowie nieznajomość szkodzi. I tak wiem że do niewielu to trafi ale musiałem to skomentować bo ciesze się z takich jak wy. Dzięki temu mogę rozkręcać firmę i zarabiać. pozdrawiam 80%
~Andrzej
I ty zostaniesz milionerem oszczędzając na prądzie 300 zła rocznie a jeśli twoja żona zaoszczędzi 1600 zł na szmatach to najprawdopodobniej zostaniecie miliarderami - bzdurny artykuł na dodatek mówiący tylko półprawdy o dorabianiu się w USA, owszem można się tam dorobić ale; skoro nie jesteś żydem będzie ci I ty zostaniesz milionerem oszczędzając na prądzie 300 zła rocznie a jeśli twoja żona zaoszczędzi 1600 zł na szmatach to najprawdopodobniej zostaniecie miliarderami - bzdurny artykuł na dodatek mówiący tylko półprawdy o dorabianiu się w USA, owszem można się tam dorobić ale; skoro nie jesteś żydem będzie ci trudniej - tak mi powiedziano na starcie, nie powiedziano jednego skoro nie jesteś żydem mogą ukraść ci firmę - no i ukradli (pierwszy właściciel portali internetowych facebook, twitter, poprzez firmy Orange, Pilawa Facebook & Twitter Inc - USA 2003/2004 rok)
~errerer
biedackie myślenie w pigułce tu się przejawia, 100zł to mało więc można przepierdzielić bo milion się z tego nie uzbiera, biznesu nie założe bo żydzi i kosmici nie pozwolą i tak se siedzi biedak i fuczy na wszystko i czeka na zasiłek dla bezrobotnych jak pewnie połowa komentarorów bankiera
~plazowicz odpowiada ~errerer
Oszczędzając faktycznie nic istotnego nie odłoży się w tym kraju. Z pracy kokosów też nie będzie. Bylejaki biznes to ogromne ryzyko, zwykle zeżrą podatki, brak popytu i konkurencja. Dlatego warto inwestować w naukę języków i jakieś praktyczne umiejętności będące podstawą do udanej emigracji.

Powiązane: W co warto teraz zainwestować?

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki