Nawet miliard telefonów komórkowych ze wszystkimi dostępnymi systemami operacyjnymi jest zagrożonych atakiem hakerów metodą Simjacker. Wystarczy aktywna karta SIM i odebranie specjalnego SMS-a.
Simjacker – tak nazywa się metoda, która pozwala szpiegować telefon komórkowy bez wiedzy użytkownika. Zagrożone są nią nie tylko smartfony z dostępem do internetu, ale także telefony starszych generacji.
Jak dokonywane są ataki metodą Simjacker? Hakerzy wysyłają tzw. binarny SMS, który zawiera kod pozwalający pobrać numer identyfikacyjny telefonu – tzw. IMEI. Poprzez SMS-y binarne hakerzy mogą śledzić użytkownika telefonu, ingerować w wiadomości tekstowe, a także wykonywać połączenia na drogie numery premium.
Zobacz także
W skrajnym przypadku, hakerzy dzięki wykorzystaniu metody Simjacker mogą poprzez przeglądarkę internetową zainstalowaną w telefonie, także starszego typu, ściągnąć oprogramowanie szpiegujące, pozwalające na jeszcze głębszą inwigilację.
Co gorsze, ataki metodą Simjacker są niewykrywalne dla programów wirusowych. Nie pozostawiają także widocznych śladów w telefonie.
Jak twierdzą badacze z grupy AdaptiveMobile Security, którzy wykryli lukę, ta została wykorzystana w 30 krajach – w Europie Wschodniej, Afryce Północnej, Azji i na Bliskim Wschodzie). Zaatakowane zostały zarówno iPhone’y jak i smartfony działające w oparciu o Androida. Większość celów była atakowana kilka razy dziennie, a najbardziej jaskrawy przykład wykorzystania metody Simjacker, dotyczył użytkownika, w którego telefon hakerzy ingerowali 250 razy tygodniowo.
Marcin Kaźmierczak
























































