REKLAMA
BADANIE

Miasto olimpijskich bogów

2009-07-24 15:06
publikacja
2009-07-24 15:06

Trudno nie oprzeć się zdziwieniu po raz pierwszy słysząc, że czteromilionowe Ateny zdaniem wielu Greków to największa wieś w kraju.

Miasto - wieś

Gdy zetkniemy się już z grecką stolicą, przyznamy jednak stwierdzeniu temu sporo racji: na wielu podwórkach zobaczymy pasące się kozy i kury, samochody nierzadko dzielą jezdnię z końmi i wozami, a butiki największych światowych marek sąsiadują ze wschodnimi bazarami. Źródło tego stanu sięga lat czterdziestych XX wieku. Od tego czasu, do miasta liczącego wówczas 700 tysięcy mieszkańców, napłynęło przeszło trzy miliony ludzi, głównie z ogarniętych biedą terenów wiejskich. Dziś Ateny, z liczbą ludności przekraczającą 4 miliony, skupiają ponad jedną trzecią wszystkich mieszkańców Grecji, co jest ewenementem w skali światowej, jak na tak duże państwo.



Swoista mieszanka europejskiej metropolii z prowincją, zachodu ze wschodem, stanowi dzisiaj dodatkową atrakcję dla odwiedzających miasto turystów.

Co zauroczyło Byrona?

Turystyczna część Aten skupia się wokół centrum, wyznaczonym przez cztery charakterystyczne punkty: plac Sindagma (na mapach często oznaczany jako Syntagma), plac Omonia, wzgórze Akropol oraz Likavitós (Lykabet, skaliste wzgórze). Część miasta poza centrum w znacznej większości nie jest atrakcyjna. Stan ten Ateny zawdzięczają władzom miasta, które w latach sześćdziesiątych masowo burzyły dziewiętnastowieczne budowle, na ich miejscu stawiając znane nam z rodzimego podwórka blokowiska i domy czynszowe. Jedna dzielnica, Plaka (do początku XX wieku – wioska), zdołała się jednak uratować, dając możliwość cieszenia się widokiem architektury sprzed dwóch stuleci, a nawet z czasów Bizancjum i średniowiecza. Cała dzielnica, z wyjątkiem kilku głównych ulic, zamknięta jest dla ruchu samochodowego, zachęcając tym do spacerów.



Spacerując, warto udać się do Muzeum Greckiej Sztuki Ludowej, z kolekcją dzieł greckich tkaczy, garncarzy i hafciarzy, strojami ludowymi, bronią i biżuterią. Równie ciekawe i także mieszczące się w dzielnicy Plaka jest Centrum Sztuki Ludowej i Tradycji (wstęp bezpłatny), w którym obejrzymy bogate zbiory instrumentów muzycznych (o istnieniu wielu nawet nie śniliśmy).

Plaka dawniej zadziwiała swym urokiem romantycznych poetów (w tym Byrona), dziś także to czyni, jednocześnie zapraszając do setek sklepów, ulicznych targów (najbardziej warty uwagi to pchli targ wokół placu Monastiraki), klimatycznych kawiarenek czy najlepszych w całej Grecji restauracji. Zagłębie restauracji i barów znajdziemy również w dzielnicach Pangrat i Mets.



Idąc śladem ateńskich „dzielnic restauracyjnych”, warto wymienić jeszcze Koukaki i Ano Petralona. W dzielnicach tych mieszczą się również najlepsze hotele. Udając się w ich kierunku, z łatwością dostrzeżemy wzgórze Filopappou, zwane Wzgórzem Muz (nazwę Filopappou zawdzięcza rzymskiemu konsulowi o takim właśnie nazwisku, którego pomnik znajdziemy na szczycie). Wzgórze pokrywa rozległy park, jednak nie tylko ze względu na niego warto wdrapać się na szczyt. Ze Wzgórza Muz najlepszy widok na miasto i pięknie oświetlony Partenon rozciąga się w nocy, ale należy być wówczas ostrożnym: sami mieszkańcy ostrzegają, że właśnie w nocy dochodzi tam do wielu rozbojów. Warto spojrzeć także ku zachodowi, aby odnaleźć wzrokiem teatr Dory Stratou (znany też jako Teatr Filopappusa). Można w nim usłyszeć grecką muzykę i obejrzeć tradycyjne tańce. Schodząc południowym zboczem spotkamy na swej drodze grotę, będącą, według legendy, więzieniem Sokratesa.

Wzgórze Filopappou odegrało doniosłą, lecz smutną rolę w historii miasta - właśnie stąd wystrzelono pocisk, który zniszczył dach Partenonu.



Marmurowy stadion

Równie piękny widok na Ateny znajdziemy na szczycie wzgórza Likavitos (a może nawet piękniejszy, gdyż Likaviots - 277 m.n.p.m., jest wyższy od Filopappou, choć leży dalej od centrum). Po wspinaczce na Filopappou tym razem możemy dać odpocząć nogom – kolejką linową wjedziemy na szczyt, na którym natkniemy się na współczesną wersję antycznego amfiteatru.

Schodząc z Likavitos kierujemy się ku Akropolowi - w połowie drogi dojdziemy do serca Aten, placu Sindagma (Platía Sindágmatos, czyli plac Konstytucji). We wschodniej jego części mieszczą się budynki greckiego parlamentu oraz Grób Nieznanego Żołnierza, przy którym wartę pełnią żołnierze ubrani w tradycyjny strój: buty z pomponami, długie beżowe skarpety, czerwone czapki i białą tunikę (zwaną fustanellą, która zgodnie z tradycją powinna mieć… 400 fałdek, symbolizujących lata niewoli tureckiej). Widowiskową zmianę warty obejrzymy o każdej pełnej godzinie.

Jeżeli plac Konstytucji to serce miasta, jego zielonymi płucami z całą pewnością są Ogrody Narodowe (zwane też Królewskimi), leżące tuż za parlamentem. Uwagę przykują gigantyczne palmy, otaczające aleję prowadzącą do Zappeionu – monumentalnego budynku, który w 1896 roku podczas Igrzysk Olimpijskich spełniał funkcję hali do szermierki, a obecnie jest centrum konferencyjnym. Na tyłach ogrodu mieści się Pałac Prezydencki. W granicach parku znajduje się też słynny stadion Kallimarmaro, zbudoway w IV w.p.n.e. i odbudowany w roku 1896 z białego marmuru, na pierwsze Igrzyska Olimpijskie ery nowożytnej.



W cieniu Akropolu

Jeśli Kallimarmaro pozwolił nam poczuć ducha starożytnych sportowych zmagań, następnym miejscem w kolejności jest symbol miasta, obowiązkowy na liście każdego turysty i nie mniej słynny od egipskich piramid: Akropol. Choć nieodłącznie kojarzony jest z Partenonem, świątynią Ateny, posiada jeszcze kilka równie ważnych budowli. Wejście na wzgórze wiedzie przez monumentalne Propyleje, spełniające funkcję bramy. Erechtejon, wzniesiony na cześć jednego z pierwszych królów ateńskich, Erechteusza, według legendy stanął w miejscu, gdzie spory toczył Posejdon z Ateną. Nie można zapomnieć też o Apterosie, niewielkiej (8 x 5 m) świątyni Nike oraz Pinakotece, będącej niegdyś galerią greckiej sztuki. Niewielu już pamięta, że Partenon, łączony wyłącznie z olimpijskim bogami, w XV wieku przez Turków został przekształcony w… meczet.

Warto na chwilę wrócić jeszcze do wspomnianej już dzielnicy Plaka. Na jej skraju znajdują się ruiny świątyni Zeusa Olimpijskiego i Łuk Hadriana. Świątynia, budowana z polecenia rzymskiego cesarza Hadriana, ze stuczteremu marmurowymi kolumnami była największą świątynią starożytnej Grecji (długość fundamentu to ponad 100 metrów). Cesarz skromnością nie grzeszył, bowiem w środku budowli, obok posągu Zeusa, rozkazał postawienie drugiego monumentu… a jakże – samego siebie. Naprzeciwko Świątyni Zeusa znajduje się Łuk Hadriana, stanowiący niegdyś granicę między „nowymi” i „starymi” Atenami. Podział ten najlepiej obrazują inskrypcje wyryte na łuku: z jednej strony – „To są starożytne Ateny, miasto Tezeusza”, z drugiej – „To jest miasto Hadriana, a nie Tezeusza”.



Wspomnienia antyku uzupełniają jeszcze dwie agory: rzymska, z ośmiokątną Wieżą Wiatrów (na każdej ze ścian ulokowano 8 zegarów słonecznych) oraz grecka, na której oprócz dwudziestu innych budowli, znajdziemy dobrze zachowaną świątynię Hefajstosa (Tezejon) - jedyna antyczna budowla z zachowanym dachem, oraz całkowicie odrestaurowaną, o niezliczonych kolumnach, Stoa Attalosa.

Już za 300 zł

Do greckiej stolicy bezpośrednio polecimy z Warszawy i Krakowa. Najtaniej z tzw. „tanimi liniami” z Warszawy, w jedną stronę już od 300 zł. Lotnisko oddalone jest 20 km od miasta. Do centrum najłatwiej dostaniemy się metrem („niebieską” linią), kursują także 3 linie autobusów (bilet w cenie 80 eurocentów). Jeśli zdecydujemy się na taksówkę (choć musimy wówczas przygotować się na gigantyczne korki), zapłacimy ok. 35 euro. Nie bądźmy zdziwieni, jeśli otrzymamy rachunek wyższy, niż pokazuje taksometr – w ateńskich taksówkach zawsze doliczana jest opłata w wysokości 30% wskazania taksometru. Dlaczego? Wiedzą to chyba tylko taksówkarze.

Dla zmotoryzowanych podróżników ciekawym wariantem dostania się do Grecji jest trasa przez Włochy. Można wówczas zwiedzić słynną Wenecję, a następnie, z tegoż miasta, „złapać” prom do ateńskiego portu Pireus.

Źródło:
Tematy
Weź udział w promocji i zgarnij premię
Weź udział w promocji i zgarnij premię

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Podróże

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki