Maleje zagrożenie wybuchem kryzysu bankowego w Chinach

redaktor Bankier.pl

Rządowa kampania delewarowania chińskiej gospodarki przynosi pierwsze sukcesy: zmniejsza się uzależnienie firm od kredytowej kroplówki, a napięcia w sektorze bankowym maleją.

W II kwartale 2017 r. relacja zadłużenia sektora niefinansowego w porównaniu do PKB nie wzrosła kwartał do kwartału po raz pierwszy od blisko 6 lat i wyniosła 255,9 proc., tyle samo co po marcu - wynika z danych Banku Rozrachunków Międzynarodowych (BIS).

Jest to przede wszystkim zasługa firm niefinansowych. To właśnie dynamiczny wzrost zadłużenia w tym sektorze chińskiej gospodarki był przez lata wskazywany jako duże zagrożenie dla stabilności Państwa Środka. Od roku dług przedsiębiorstw rośnie wolniej niż PKB Chin, co zdaniem niektórych analityków oznacza, że spełnia się życzenie Pekinu i dochodzi do upragnionego delewarowania po latach kredytowego szału.

O ile obawy o uzależnienie firm od kredytowej kroplówki maleją, to niepokój zaczynają rodzić inne obszary sektora niefinansowego. Rośnie zarówno zadłużenie sektora finansów publicznych, jak i gospodarstw domowych.

Poziom zadłużenia sektora finansów publicznych w stosunku do wielkości gospodarki pozostaje niski (wynosi poniżej 50 proc.) w porównaniu do krajów europejskich czy USA. Dlatego władze mają jeszcze spore pole, by wziąć na swoje barki większą część zobowiązań w zamian za ograniczenie kredytowania firm i nie obawiać się o spowolnienie wzrostu. Stąd bardzo silna jest ujemna korelacja udziału zadłużenia przedsiębiorstw i sektora finansów publicznych odkąd w życie wprowadzana jest kampania delewarowania. Sam podział na sektor przedsiębiorstw i finansów publicznych jest zresztą w przypadku Chin dosyć nieostry, szczególnie na poziomie regionalnym.

Większe ryzyko pojawiło się za to w sektorze gospodarstw domowych. Chińczycy zadłużają się na potęgę na zakup nieruchomości – ceny mieszkań w największych miastach w ostatnich latach dynamicznie rosły i w porównaniu do dochodów należą do najwyższych na świecie. Przed pięcioma laty zadłużenie gospodarstw domowych stanowiło 29,3 proc. PKB, na koniec II kwartału tego roku było to już 46,8 proc.

W skali makro dynamika przyrostu kredytu w całym sektorze niefinansowym wyraźnie przyhamowała. Kluczowy wskaźnik - luka pomiędzy bieżącą relacją długu do PKB względem wieloletniej średniej - spadł piąty raz z rzędu i znalazł się poniżej 19 proc.

To, że napięcia w sektorze bankowym maleją, nie oznacza jeszcze, że są niewielkie. Luka kredytowa Chin wciąż jest najwyższa na świecie. Poza jednym podmiotem badanym przez BIS, który państwem nie jest. Mowa o Hongkongu, czyli Specjalnym Regionie Administracyjnym Chin, którego gospodarka, w tym banki, jest ściśle powiązany z Chinami kontynentalnymi. Tuż za Państwem Środka znalazł się Singapur.

Do BIS-owskiej beczki miodu warto jednak dodać łyżkę dziegciu. Powyższe wskaźniki nie obejmują części zadłużenia powstającego w bankowości cienia za Murem, istnieją poważne wątpliwości co do wiarygodności danych o PKB Chin, a ważniejsza od skali makro jest sytuacja w poszczególnych sektorach czy regionach Państwa Środka. Więcej na ten temat przeczytasz w artykule "Chińska Republika Długowa ma się dobrze".

Z drugiej strony, mówienie o napięciach w chińskim sektorze bankowym w oderwaniu od charakterystyki całej gospodarki Państwa Środka nie ma sensu. Największe banki należą do państwa, a władze twardą ręką sterują strumieniem kredytu i wieloma sektorami gospodarki, wpływają na ceny dóbr i usług itd. oraz ograniczają wolności obywatelskie, np. zabraniają wywozu środków z Chin. W razie problemów, co zresztą nie jest tylko chińską domeną (patrz Fed), bank centralny dostarcza płynności na rynek i zapobiega pogłębieniom problemów.

Jeżeli komuś bardzo zależy, by znaleźć punkt zapalny chińskiej gospodarki, powinien raczej zwrócić uwagę na sytuację społeczną za Murem, a nie szukać we wciąż dosyć zamkniętym na świat sektorze finansowym.

Maciej Kalwasiński

Źródło:
Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
3 20 open_mind

"Maleje zagrożenie wybuchem kryzysu bankowego w Chinach" Czyli - kryzys wystąpi jak grom z jasnego nieba.

! Odpowiedz
4 18 ajwaj

""ograniczają wolności obywatelskie, np. zabraniają wywozu środków z Chin"" - niezle ukryty pod poprawnoscia polityczna sarkazm :)

Chinscy komunisci z KPCh dadza rade
Wiecej specjalnej troski trzeba poswiecic Europie z kryzysami wszystkimi mozliwymi.. 1. raz publicznie Europ. Bank Centralny przyznal, "€ zadzialalo i dziala na szkode wielu gospodarek panstw Europy":
https://deutsche-wirtschafts-nachrichten.de/2017/12/03/ezb-einfuehrung-des-euro-hat-den-mitglieds-staaten-nicht-genutzt/

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz

Wskaźniki makroekonomiczne

Inflacja rdr 2,5% XI 2017
PKB rdr 4,9% III kw. 2017
Stopa bezrobocia 6,6% X 2017
Przeciętne wynagrodzenie 4 574,35 zł X 2017
Produkcja przemysłowa rdr 12,3% X 2017

Znajdź profil

Zapisz się na bezpłatny newsletter Bankier.pl