Majówka na jeziorach: ceny jak przed rokiem

Na mazurskich jeziorach trwa już majówka: otwarto większość barów, na wodzie są jachty, uruchomiono system sygnalizacji ostrzegawczej przed niebezpiecznymi zjawiskami pogodowymi. Aby skusić żeglarzy do wynajęcia jachtów armatorzy montują na nich m.in. ogrzewanie i prysznice.

(fot. Michał Kryński / Signuversum)

Na mazurskich jeziorach trwa już majówka: na jeziorach pływają jachty, w portach otwarto tawerny, a w miastach i miasteczkach - bary dla turystów.

Administrator portalu mazury.info.pl Zbigniew Jatkowski powiedział PAP, że w porównaniu z poprzednim rokiem ceny wynajmu jachtów nie wzrosły. "Podrożały tylko koszty miejsc rezydenckich, o 30-40 proc. Wynika to z tego, że jachtów na Maurach jest coraz więcej i zwyczajnie nie mieszczą się w portach" - powiedział Jatkowski i dodał, że na majówkę armatorzy nie zwodowali wszystkich jachtów a jedynie te, na które mieli zamówienie.

Jatkowski przyznał, że właściciele jachtów z roku na rok starając się o klientów ubogacają wyposażenie łodzi. Przez wiele lat hitem jachtów wypożyczanych na majówkę było centralne ogrzewanie. "W tym roku nowe jachty mają prysznice. Pojawiają się też pralki, znam też przypadek zamontowania na houseboacie zmywarki" - powiedział Jatkowski. Podkreślił on, że mimo, iż luksusy na jachtach zaczynają być normą, normą niestety jest też to, że ścieki z prysznica, czy umywalki na jachcie najczęściej trafiają do jezior. "Opróżnianie toalet z jachtów odbywa się dość często w portach, ścieki ze zlewów czy pryszniców trafiają najczęściej do wody" - powiedział Jatkowski.

Mimo że sezon żeglarski oficjalnie rozpocznie się na Mazurach 1 maja i na ten dzień armatorzy wynajęli najwięcej łodzi, Wody Polskie w komunikacie nawigacyjnym wydanym w sobotę poinformowały o oddaniu do użytku remontowanego w ostatnim czasie kanału niegocińskiego oraz uruchomieniu systemu sygnalizacji ostrzegawczej przed niebezpiecznymi zjawiskami pogodowymi.

"W niedzielę mamy załamanie pogody, ochłodziło się i mniej ludzi pływa. W sobotę było dużo tłoczniej" - powiedział w niedzielę PAP dyżurny Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego (MOPR) w Giżycku. Dodał, że MOPR odnotował akcję techniczną, poważniejszych zdarzeń na wodzie nie odnotowano. (PAP)

Autorka: Joanna Kiewisz-Wojciechowska

jwo/ skr/

Źródło: PAP

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
2 7 antek10

A w Opolu nauczyciele mimo zakonczenia strajku dalej mają wolne przez cały tydzień. Buhahhahaha. A kiedy nadrobią zaległosci mają gdzieś. Wg mnie pokazali tym że wzieli dzieci za zakładników.

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne