MIB zdziwione decyzją KE ws. skargi przeciw Polsce, czeka na jej uzasadnienie

Ministerstwo Infrastruktury i Budownictwa oczekuje na szczegółowe uzasadnienie decyzji KE ws. skargi przeciw Polsce dotyczącej systemu zezwoleń na przemieszczanie się po drogach określonymi samochodami ciężarowymi - poinformowało w czwartkowym komunikacie biuro prasowe resortu.

MIB zdziwione decyzją KE ws. skargi przeciw Polsce, czeka na jej uzasadnienie
MIB zdziwione decyzją KE ws. skargi przeciw Polsce, czeka na jej uzasadnienie (fot. pixelman / YAY Foto)

Komisja Europejska skierowała w czwartek do Trybunału Sprawiedliwości UE sprawę przeciwko Polsce w związku z niezgodnym z unijnymi regułami systemem zezwoleń na przemieszczanie się po drogach określonymi samochodami ciężarowymi.

Ministerstwo Infrastruktury i Budownictwa poinformowało, że decyzję KE w związku z niedostosowaniem sieci drogowej do nośności 11,5 ton na oś przyjmuje ze zdziwieniem i oczekuje na szczegółowe uzasadnienie. Wskazano, że po tym, jak w lutym 2016 r. KE wystosowała uzasadnioną opinię w tej sprawie, otrzymała szczegółowe wyjaśnienia o przyczynach, dla których sieć nie została w pełni dostosowana do unijnych wymogów. Komisja była wielokrotnie informowana o pracach podejmowanych przez Polskę w tym zakresie.

"Polska informowała Komisję Europejską, iż dąży do sukcesywnego podnoszenia standardu technicznego i rozszerzania sieci dróg krajowych, na której dopuszczony jest ruch pojazdów o nacisku do 11,5 t/oś. Zwrócono również uwagę, że kwestia ta jest przez Polskę traktowana priorytetowo, ponieważ wywiera istotny wpływ na różnych interesariuszy, w szczególności na dużą grupę przewoźników poruszających się w ruchu międzynarodowym i ruchu krajowym, dużą liczbę zarządców dróg i organów samorządu terytorialnego (ok. 3 tys. podmiotów) oraz jednostki kontrolne" - poinformowało MIB.

Resort zapewnił, że w przekazanych wyjaśnieniach strona polska uzyskała roboczą deklarację, iż Komisja nie skieruje skargi do Trybunału Sprawiedliwości UE. "Z niewiadomych dla nas przyczyn Komisja Europejska wycofała się z wcześniejszych ustaleń" - dodano.

Resort wyjaśnił, że drogi publiczne w Polsce w ok. 91 proc. były budowane przed wejściem Polski do UE, zgodnie z obowiązującymi wówczas przepisami dotyczącymi dopuszczalnych nacisków osi pojazdu (drogi krajowe do 10 t na pojedynczą oś napędową, a pozostałe drogi publiczne były budowane o niższych parametrach naciskowych - 8 t na pojedynczą oś napędową). Dopiero po przystąpieniu do UE w 2004 r. Polska zaczęła budować i przebudowywać drogi publiczne z przeznaczeniem do ruchu pojazdów o nacisku osi napędowej wynoszącym 11,5t. Obecnie drogi samorządowe są również stopniowo modernizowane.

Poinformowano, że po wejściu Polski do UE w naszym kraju dopuszczone zostały do ruchu pojazdy o nacisku pojedynczej osi 11,5 t. w - przypadku, gdy droga nie posiadała odpowiedniej nośności do ruchu takich pojazdów, były one traktowane jako pojazdy nienormatywne. Po zakończeniu okresu przejściowego, określonego w Traktacie Akcesyjnym, od 1 stycznia 2011 r. Polska była zobligowana do dopuszczenia pojazdów w międzynarodowym ruchu drogowym o nacisku pojedynczej osi 11,5 t na głównych drogach tranzytowych. Według MIB nie było zatem konieczne dostosowanie wszystkich dróg publicznych w kraju - ok. 400 tys. km, z czego ponad 100 tys. km stanowią drogi gruntowe.

"Niezwłoczne spełnienie wymagań stawianych Polsce przez KE oznaczałoby dopuszczenie ruchu ciężkiego na drogach do tego niedostosowanych. Koszty remontów dróg niszczonych przez pojazdy ciężarowe musiałyby ponosić ich zarządcy, co w najszerszym zakresie obciążałoby budżety samorządów" - podkreślono w komunikacie.

Resort wyjaśnił, że podległe ministrowi właściwemu do spraw transportu drogi krajowe, mimo że stanowią tylko ok. 5 proc. dróg w sieci dróg publicznych, przenoszą aż 60 proc. całego ruchu drogowego (czyli drogi samorządowe, stanowiące ok. 95 proc. dróg publicznych, przenoszą tylko 40 proc. ruchu drogowego). "Drogi krajowe w większości spełniają normy dla ruchu międzynarodowego, kolejne odcinki są sukcesywnie dostosowywane do ruchu pojazdów o nacisku osi napędowej wynoszącym 11,5 t" - zapewniono.

Resort poinformował, że obecnie w realizacji - w budowie i na etapie przetargu - jest 156 zadań o łącznej długości 2 087 km. Wartość tych inwestycji to 80,8 mld zł. Drogi te będą dostosowane do nośności 11,5 tony/oś.

Zaznaczono, że systematycznie przebudowywane i rozbudowywane są także istniejące drogi krajowe. W najbliższym czasie zostanie skierowanych do realizacji 12 kolejnych takich zadań.

"Podkreślić należy, że Ministerstwo zobowiązuje GDDKiA, aby prowadzone przebudowy i rozbudowy dróg dopuszczały naciski nie mniejsze niż 11,5 tony na oś. Działania te pozwolą w szybszym tempie na dostosowanie sieci dróg krajowych do 11,5 tony/oś" - wskazano.

Ponadto trwają prace nad nowelizacją rozporządzenia w sprawie wykazu dróg krajowych oraz dróg wojewódzkich, po których mogą poruszać się pojazdy o dopuszczalnym nacisku pojedynczej osi do 10 ton, oraz wykazu dróg krajowych, po których mogą poruszać się pojazdy o dopuszczalnym nacisku pojedynczej osi do 8 ton.

"W wyniku wprowadzonych zmian sieć dróg krajowych, na których mogą poruszać się pojazdy o nacisku osi do 11,5 tony wzrośnie do ponad 50 proc. dróg krajowych. Obecnie na końcowym etapie są analizy poszczególnych dróg krajowych, które mają zostać dopuszczone do ruchu pojazdów ciężkich. W najbliższym czasie projekt rozporządzenia zostanie skierowany do uzgodnień międzyresortowych i konsultacji publicznych" - poinformowano.

KE zarzuca Polsce nieprawidłowe wdrożenie unijnej dyrektywy w sprawie maksymalnych obciążeń i wymiarów określonych pojazdów drogowych. Polska - jak podkreśliła KE - ogranicza w szczególności swobodę przemieszczania się po naszej sieci dróg niektórymi samochodami ciężarowymi, nawet jeżeli pojazdy te są zgodne z normami unijnymi.

Zgodnie z przepisami polskiego prawa, aby poruszać się po drogach drugorzędnych samochodami ciężarowymi o nacisku osi przekraczającym osiem lub dziesięć ton, należy uzyskać specjalne zezwolenie od właściwego zarządcy dróg.

Komisja kwestionuje to, że zezwolenie konieczne jest nawet w przypadku, gdy obciążenie tych samochodów jest zgodne z przepisami unijnymi, co powinno gwarantować prawo do poruszania się po tych drogach bez uzyskiwania dodatkowych zezwoleń. Sytuacja ta dotyczy wielu pojazdów ciężarowych wykorzystywanych w transporcie na duże odległości.

Zgodnie z unijną dyrektywą dotycząca maksymalnych wymiarów i obciążeń w ruchu wspólnotowym, w całej UE są wspólne normy dotyczące ciężaru i wymiarów pojazdów drogowych określonej kategorii, takich jak pojazdy ciężarowe. Pojazdy ciężarowe do 40 ton wagi całkowitej i maksymalnie 11,5 tony nacisku na oś napędową powinny mieć możliwość swobodnego przemieszczania się po sieci dróg w państwach członkowskich.

"Stosowanie różnych norm w poszczególnych państwach członkowskich mogłyby utrudnić ruch transgraniczny i miałoby niekorzystny wpływ na uczciwą konkurencję" - wskazała KE.

Tymczasem Polska na znacznej większości dróg ogranicza dopuszczalną masę na oś do dziesięciu lub ośmiu ton. Do wielu dużych miast, ośrodków przemysłowych, platform logistycznych i gdyńskiego portu kontenerowego można dotrzeć jedynie drogami, na których dopuszczono do ruchu jedynie pojazdy o małym nacisku osi. Ma to negatywny wpływ na sprawne funkcjonowanie transportu drogowego w Polsce - uważa KE. (PAP)

mmu/ dym/

Źródło: PAP

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
5 10 ~Obserwator

Komisja ma racje. Za specialne zezwolenia trzeba płacić. To jest taka sama zagrywka jak z fotoradarami. Nie służyły bezpieczeństwu tylko wyłudzaniu pieniędzy. Taki państwowy sposób na wnuczka.

! Odpowiedz
0 4 ~zez

Ale wiesz, że te drogi wymagające zezwolenia tak naprawdę nie wytrzymują nacisku na oś jaki wymaga UE? Któryś tam poprzedni rząd zadeklarował, że te podrzędne drogi nadają się na TIR-y a potem nic nie zrobiono, żeby te drogi faktycznie przystosować do takich ciężarów. Poza tym UE jest na wojennej ścieżce z Polską i szuka tylko pretekstu, bo w innym kraju by "odpuściła"

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
14 4 ~sdf23f243

UE to debile jak PIS, walic oboje

! Odpowiedz

Wskaźniki makroekonomiczne

Inflacja rdr 2,2% IX 2017
PKB rdr 3,9% II kw. 2017
Stopa bezrobocia 7,0% VIII 2017
Przeciętne wynagrodzenie 4 501,22 zł VII 2017
Produkcja przemysłowa rdr 4,3% IX 2017

Znajdź profil

Zapisz się na bezpłatny newsletter Bankier.pl