Donald Trump nie ma jeszcze planu pokojowego dla Ukrainy - ocenił w czwartek były specjalny przedstawiciel USA ds. Ukrainy Kurt Volker. Jako kluczowe elementy strategii amerykańskiego prezydenta wskazał: zawieszenie broni na Ukrainie, odstraszanie i "podział obowiązków" między USA i Europę.


W wywiadzie dla włoskiego dziennika "La Stampa" Volker, który był wysłannikiem USA ds. Ukrainy za pierwszej kadencji Trumpa, podkreślił, że należy w wystarczający sposób wzmocnić ten kraj "z punktu widzenia finansowego, militarnego oraz uczestnictwa w UE, by nie dopuścić do tego, by Putin znowu zaatakował".
Zapytany o plan Trumpa dla Ukrainy, Volker ocenił, że "planu nie ma, są pewne założenia, którymi (Trump) się kieruje".
Wymienił "trzy kluczowe elementy" jego strategii. Jako pierwsze wskazał zawieszenie broni, przypominając, że Trump "jasno domagał się, by skończyło się zabijanie" na Ukrainie. "Drugie jest odstraszanie, konieczne, by uniemożliwić Putinowi ponowny atak w przyszłości. I wreszcie podział obowiązków" - powiedział dyplomata, zaznaczając, że "USA chcą być pewne, że Europejczycy przejmą dowodzenie, jeśli chodzi o ochronę Ukrainy w przyszłości".
Zdaniem Volkera połączenie tych trzech elementów mogłoby doprowadzić do sformułowania szczegółowego planu.
"Trump uważa, że Europa powinna zatroszczyć się sama o siebie. Jest bardzo bogata, ma możliwości technologiczne. Prezydent twierdzi, że USA zrobiły zbyt wiele dla Starego Kontynentu" i m.in. dlatego domaga się (od europejskich krajów NATO) wzrostu wydatków na obronność - dodał.(PAP)
sw/ akl/


























































