REKLAMA

GAMING NA GPWKurs producenta gier z trzycyfrowym odbiciem od dna. W spółce dużo się dzieje

2022-11-28 13:55, akt.2022-11-28 18:13
publikacja
2022-11-28 13:55
aktualizacja
2022-11-28 18:13

Od dwóch miesięcy na kursie SimFabric widoczna jest podwyższona zmienność napędzana cenotwórczymi raportami ze spółki. Zmiany właścicielskie, rekomendacje, raporty sprzedażowe i nowa emisja, czyli giełdowy crème de la crème, to tylko historia z ostatnich dwóch miesięcy, a przecież był jeszcze sierpniowy debiut na rynku głównym.

Kurs producenta gier z trzycyfrowym odbiciem od dna. W spółce dużo się dzieje
Kurs producenta gier z trzycyfrowym odbiciem od dna. W spółce dużo się dzieje
fot. Lucas Jackson / / Reuters

Kurs SimFabric zyskał w poniedziałek 33,67 proc. do 5,36 zł w reakcji na informację o emisji akcji po cenie 6,50 zł za sztukę. Jeszcze niedawno kurs był notowany poniżej 2,30 zł po tym, jak dotychczasowy największy akcjonariusz sprzedał cały swój pakiet akcji. W międzyczasie był jeszcze komunikat o zaangażowaniu branżowego inwestora i wspierające kurs pozytywne raporty sprzedażowe.

Bankier.pl

Ale po kolei. Inwestorzy zaangażowani w akcje producenta i wydawcy gier SimFabric muszą czuć się jak na morskim statku w czasie rejsu po wzburzonym morzu. Kurs akcji spółki zalicza w ostatnich miesiącach mocne wahania w odpowiedzi na informacje, które napływają na rynek.

Pierwszą falę podażową inwestorzy przeżyli, gdy przy kursie 10,60 zł za walor poinformowano o chęci sprzedaży przez dotychczasowego największego akcjonariusza, czyli Grupę PlayWay, wszystkich swoich akcji. Sytuacja bez precedensu, ponieważ nabywców w ogłoszonej procedurze ABB (przyspieszona budowa księgi popytu) trzeba było znaleźć na ponad 2,8 mln akcji, stanowiących prawie 45 proc. kapitału zakładowego.

Kolejna mocna giełdowa podaż przyszła wraz z rekomendacją od DM BDM, która poza zaleceniem "sprzedaj" wyznaczyła cenę docelową na poziomie 7,50 zł, czyli o 22 proc. poniżej wtedy aktualnej wyceny rynkowej.

Prawdziwą próbą dla inwestorów na GPW okazała się informacja o ustalonej cenie, za którą PlayWay zdecydowało się sprzedać swoje akcje. Nabywców na miliony akcji znaleziono, ale po cenie 2 zł za sztukę. Oznaczało to dyskonto względem wyceny rynkowej o …75 proc. Kurs zareagował ponad 50-proc. spadkiem ceny i kolejnym sesjami podaży, które ściągnęły kurs na 2,29 zł.

Wkrótce okazało się, że jednym z nabywców akcji w ABB był zarządzany przez Pawła Sugalskiego autorski fundusz inwestycyjny Smart Money, który ujawnił się ponad progiem 5 proc. w akcjonariacie. Inwestorzy po tym komunikacie podnieśli kurs o 25 proc. na jednej sesji, ale szybko okazało się, że po części inwestycja Smart Money była tylko zagraniem krótkoterminowym, ponieważ już kilka dni później fundusz sprzedał na rynku ponad 60,4 tys. akcji na rynku, schodząc tym samym poniżej progu 5 proc. 

Jednak kurs powrócił do wzrostów już 31 października, po tym jak SimFabric opublikował raport o zwrocie kosztów gry „Gardenia” po 72 godzinach od premiery na konsole PlayStation. Cena akcji wzrosła o blisko 19 proc. po tej wiadomości. Kurs wspierała także informacja o równie szybkim zwrocie kosztów gry „Quantum Storm” na konsole Nintendo Switch.

Po tej informacji cena wspięła się już na ponad 3,50 zł za walor, czyli o 67 proc. wyżej od październikowego dołka. W międzyczasie na platformie Steam ukazał się prolog gry „Cthulhu: Books of Ancients”, który zebrał mieszane komentarze i recenzje, a od długoletnich użytkowników serwisu nawet negatywne. Nie zraziło to inwestorów giełdowych, którzy dalej chętniej kupowali, niż sprzedawali akcje, a cena w piątek 25 listopada wynosiła już 4,01 zł na zamknięciu.

Tuż po sesji w piątek spółka podała informację o emisji prywatnej bez prawa poboru przez dotychczasowych akcjonariuszy po cenie 6,50 za akcje. Informacja mocno podbiła kurs spółki, która od sierpnia jest notowana na GPW po przejściu na rynek główny z NewConnect. Przy okazji debiutu spółka nie przeprowadzała emisji nowych akcji. Nie miała też rozpoczętego przeglądu opcji strategicznych, który ogłosiła pod koniec wakacji.  

Analitycy z DM BDM, którzy w październiku wydali surową rekomendację nt. SimFabric, mają jednoznaczne zdanie nt. ogłoszonej emisji. 

„Informacja negatywna. SimFabric planuje podwyższenie kapitału w granicach kapitału docelowego poprzez emisję do 3 mln akcji serii C w trybie subskrypcji prywatnej. Tym samym liczka akcji zostanie zwiększona o 48% z 6,3 mln do 9,3 mln. W naszej ostatniej rekomendacji wskazywaliśmy na ryzyko dodatkowej emisji akcji w związku z budową Space Engine Lab” - napisali w komentarzu do komunikatu analitycy DM BDM.

„Przy rozwodnieniu na poziomie 3 mln akcji SimFabric według naszych prognoz na 2022r. będzie handlowany na wskaźnikach na poziomie: P/E = 8,5x; P/E adj. = 12,9x; EV/EBITDA = 6,1x vs P/E = 5,8x; P/E adj. = 8,7x; EV/EBITDA = 3,7x przed emisją” – wyliczyli.

Ostatnie dwa miesiące to prawdziwy rollercoaster na SimFabric, a kurs w tym czasie zdążył doświadczyć prawie 80-proc. przeceny i odbicia od dna o 130 proc. do piątkowego maksimum notowań. Całość napędzana istotnym informacjami z samej spółki, w której m.in. w krótkim czasie zmieniła się struktura właścicielska i ogłoszono emisję akcji o wartości do 19,5 mln zł. Gaming znów zaczyna dostarczać emocji giełdowym inwestorom, a biorąc pod uwagę, ile growych spółek jest notowanych na rynku, branża może byc znów tak popularna inwestycyjnie, jak była do konca 2020 r., kiedy trwała sektorowa hossa. Tym bardziej jeśli szeroki rynek będzie kontynuował wzrosty.

Michał Kubicki 

Źródło:
Tematy
Teraz BMW serii 5 już za 2000 PLN netto/mies. w ofercie BMW Comfort Lease.

Teraz BMW serii 5 już za 2000 PLN netto/mies. w ofercie BMW Comfort Lease.

Komentarze (3)

dodaj komentarz
bangladesznadwisla
Czysta spekulacja. Ta spółka ma śmiesznie małą sprzedaż gier. Wycena obecna jest kosmiczna w porównaniu z tym co prezentuje na rynku gier. Nie do wiary że takiego malutkie spółki są na rynku głównym. Playway dobrze wiedział co to jest i się tego pozbył
gamerfan
Zgadza się. Przy podawaniu informacji o sprzedaży gier nie ma wyszczególnionej ilości sprzedanych kopii. Piszą, że koszty produkcji się zwróciły. Tylko nikt tak naprawdę nie może wyliczyć tych kosztów. Po nie ma szczegółowych danych. Kurs pompuje ta sama szulernia, co poprzednio, gdy jeszcze nie było żadnych informacji o produkcji Zgadza się. Przy podawaniu informacji o sprzedaży gier nie ma wyszczególnionej ilości sprzedanych kopii. Piszą, że koszty produkcji się zwróciły. Tylko nikt tak naprawdę nie może wyliczyć tych kosztów. Po nie ma szczegółowych danych. Kurs pompuje ta sama szulernia, co poprzednio, gdy jeszcze nie było żadnych informacji o produkcji gier. Zarząd spółki Playway postanowił wypisać się z przekrętu za nim zostaliby powiązani z dziwnymi procederami.

Powiązane: Gry komputerowe

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki