REKLAMA

Kto się skusi na podróż autobusem?

Katarzyna Jeznach2010-09-27 06:00
publikacja
2010-09-27 06:00
Komunikacja miejska zarabia na tych, którzy nie mają innego wyjścia i do pracy muszą dojeżdżać. Brak samochodu, za duża odległość przekładają się na przymusowego klienta. Znacznie trudniej zachęcić kogoś, by dobrowolnie odstawił samochód, nie wspominając o kasowaniu biletów. Jak radzą sobie zakłady komunikacji miejskiej?

Jak promować autobus?

Na klientów nie działają gadki o ekologii. Wystarczy przypomnieć Światowy Dzień Bez Samochodu, który przypada na 22 września - ulice wcale nie były mniej zakorkowane niż zwykle. Czas przejazdu, który w przypadku tramwaju czy kolei podmiejskiej jest krótszy, jest też okupiony utratą komfortu. Kierowca samochodu wyrusza kiedy chce, zatrzymuje się kiedy chce i gdzie chce, oczywiście z zachowaniem przepisów ruchu drogowego – pasażerowie autobusu, tramwaju są zdani na rozplanowanie trasy przejazdu.

Za samochód płacimy tankując paliwo, regulując opłaty za ubezpieczenie, przeglądy, naprawy – to jasne dla każdego kierowcy. Czy warto zawracać sobie głowę tym, jaki bilet wybrać, czy kiosk będzie otwarty, albo czy automat do sprzedaży biletów będzie działał, jeśli pod domem stoi zaparkowany samochód?




Komunikacja miejska jest na przegranej pozycji. Posiadacze samochodów nie chcą z niej korzystać, pasażerowie nie chcą kasować biletów, mało kto chwali ją za komfort jazdy czy punktualność. Nadal jednak chce wybrnąć z tej sytuacji.

GPS powie ci, że marnujesz pieniądze

W tym miesiącu na rynku pojawiła się najnowsza wersja GPS do telefonów komórkowych - NaviExpert 6.0., która potrafi oszacować ilość spalanego paliwa na wyznaczonej trasie. Posiłkuje się przy tym informacjami o rzeczywistej prędkości jazdy pochodzącymi z danych Community Traffic Online. To tylko początek, ponieważ dla kolejnych wersji aplikacji przewidziane są funkcje wytyczania najbardziej ekonomicznego przejazdu.



W kontekście komunikacji miejskiej – to wskazówka dla kierowcy, paliwo można przeliczyć na pieniądze i porównać z ceną biletu. Wskazówka, nie kryterium – bo najtaniej pójść pieszo, ale dla wielu to żadne rozwiązanie.

Biletowy doradca finansowy

GPS obliczy zużycie paliwa, najlepszy bilet dobierze elektroniczny "doradca". Takie rozwiązanie znajdziemy na stronie zBiletemTaniej.pl, a także na stronie warszawskiego ZTM. Wrocław promuje się mocno i wyraźnie, Warszawa wypada słabiej, ale też można, odpowiadając na kilka prostych pytań, znaleźć bilet dla siebie.


Źródło: www.zBiletemTaniej.pl

Wrocławski system pokazuje kwotę, jaką można oszczędzić, kupując wybrany bilet:


Źródło: www.zBiletemTaniej.pl

Określenie konkretnych preferencji pasażera prowadzi do określenia konkretnej kwoty, którą musiałby wydać, a także konkretnej kwoty, którą może oszczędzić, wybierając optymalny wariant. Każdy może policzyć wysokość wydatków dla siebie, w zestawieniu z obliczeniami zużycia paliwa dostaje indywidualny wynik - który mówi mu, ile mógłby oszczędzić. Kwoty wyliczone przez system to znacznie więcej niż hasło "autobusem taniej". Nawet jeśli nie da się przeliczyć na pieniądze innych aspektów podróży, liczby przemawiają do podróżujących.

Dojadę gdzie chcę i kiedy chcę

Internet w służbie komunikacji miejskiej – jakdojade.pl to portal dla pasażerów, ale nie można zaprzeczyć, że ogromnie przysłużył się przewoźnikom. Użytkownik portalu wie, jak ma się dostać na przystanek, w jaki tramwaj, autobus wsiąść, gdzie wysiąść, o której godzinie – trasa jest dokładnie opracowana i odpada problem studiowania rozkładów jazdy.


Źródło: jakdojade.pl

Dzięki temu komunikacja miejska zyskuje kolejnego klienta – tego, który choć zazwyczaj podróżuje tramwajem do pracy, na nieznanej trasie skorzystałby raczej z taksówki, obawiając się, że autobusem nie trafi. Ważniejsze jest jednak uświadomienie potencjalnego pasażera, że sieć komunikacji jest rozbudowana i bez problemu może dojechać gdzie chce.

Nie kasuję biletów, bo są za drogie

"Nie kasuje od 6 lat, ani razu nie miałem kontroli [...], przy założeniu ze place za bilet miesięczny 80zl to przez ten okres wydal bym 80zl x 12 x 6 = 5760zł, teraz policzcie sobie ile musiałbym dostać mandatów żeby być na minusie" - pisze na internauta na stronie zBiletemTaniej.pl. Gapowicze to powszechny problem, nie ma skutecznego sposobu, by go rozwiązać - choć mogłaby nim być inna propozycja.

"Według mnie komunikacja miejska powinna być darmowa" - pisze na forum użytkownik skateblade "nie po to ludzie płacą podatki, żeby inni brali ich pieniądze do kieszeni, a właśnie po to, aby te pieniądze jakoś wykorzystać." Zwolennicy kasowania biletów mają jedną, krótką ripostę: "nie kradnę".

Promocja i antyreklama

Kampanie zachęcają, wpadki odstraszają. Zmiany mające ułatwić pasażerowi życie często przynoszą ze sobą problemy. System zakupu biletu przez sms, który miał być ułatwieniem, nie raz okazał się być zawodnym. Podobnie wrocławska karta miejska, wprowadzona na wzór warszawskiej, okazuje się wcale nie taka łatwa do zdobycia. Podróżowanie środkami komunikacji miejskiej jest tańsze niż samochodem, dobrze byłoby jednak, żeby oszczędziło pasażerom nie tylko wydatków, ale też nerwów.

Katarzyna Jeznach
Bankier.pl
k.jeznach@bankier.pl
Źródło:
Tematy
Tanie konto firmowe i wysoki procent na lokacie
Tanie konto firmowe i wysoki procent na lokacie

Komentarze (7)

dodaj komentarz
~Koliber
["Według mnie komunikacja miejska powinna być darmowa" - pisze na forum użytkownik skateblade "nie po to ludzie płacą podatki, żeby inni brali ich pieniądze do kieszeni, a właśnie po to, aby te pieniądze jakoś wykorzystać." Zwolennicy kasowania biletów mają jedną, krótką ripostę: "nie kradnę"].

To
["Według mnie komunikacja miejska powinna być darmowa" - pisze na forum użytkownik skateblade "nie po to ludzie płacą podatki, żeby inni brali ich pieniądze do kieszeni, a właśnie po to, aby te pieniądze jakoś wykorzystać." Zwolennicy kasowania biletów mają jedną, krótką ripostę: "nie kradnę"].

To ja teraz wysunę ripostę do "zwolenników kasowania biletów": - to wy popieracie złodziei ! Jesteście za tym by płacić za ten produkt zwany MPK DWUKROTNIE ! RAZ w podatkach, a drugi raz KUPUJĄC BILET. Ja chciałbym płacić za autobus TYLKO raz za pomocą kupna biletu POD WARUNKIEM zniesienia finansowania tego molocha z podatków !
~ed345
zobacz też tutaj:


http://kredyt-na-auto.blogspot.com/
~xxx
Żeby dojechać do biura muszę kupić dobowy bilet, który kosztuje 10zł. Tyle samo w obie strony spali moje auto (nowoczesny diesel). Wiem, jeszcze trzeba doliczyć koszty serwisu auta (stałych kosztów nie liczę, bo auto jest tak czy siak). Ale za to autem dojeżdżam w 30min, a najpierw autobusem, potem metrem + jeszcze przejście, w godzinę.Żeby dojechać do biura muszę kupić dobowy bilet, który kosztuje 10zł. Tyle samo w obie strony spali moje auto (nowoczesny diesel). Wiem, jeszcze trzeba doliczyć koszty serwisu auta (stałych kosztów nie liczę, bo auto jest tak czy siak). Ale za to autem dojeżdżam w 30min, a najpierw autobusem, potem metrem + jeszcze przejście, w godzinę. Bilans jest prosty... ZTM jeszcze wiele musi popracować nad komunikacją miejską. Godzina dziennie więcej czasu jest nie do podważenia...
~reksio
Troche naciagana ta kalkulacja:) Bilet miesieczny w warszawie to koszt niecalych 80 zl. Tak, jesli sie chce kupowac codziennie bilet dobowy, to sie nie oplaca. Tak samo, jak brac codziennie samochod w leasing:P
~xxx
Poza miastem samochód jest wręcz niezbędny, ale w dużym mieście wolę jeździć tramwajami i autobusami. Nie muszę się martwić o trzeźwość :) Podjeżdża, zabiera, dowozi na miejsce i to za parę groszy - jak dla mnie luksus. Nawet gdyby dawali mi samochód za darmo, to wolałbym jeździć autobusami.
~Max
ostatnio byłem na przykład w takim Gorzowie Wlkp - stare poniemieckie tramwaje i autobusy... sukcesu nie wróże takiej koncepcji

Powiązane: Budżet rodziny

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki