Kto odpowiada za długi osoby chorej psychicznie? Ubezwłasnowolnienie a kredyt

Ubezwłasnowolnienie ma chronić osoby niezdolne do podejmowania decyzji przed skutkami prawnymi ich działań. Zdarzą się jednak sytuacje, w których dochodzi do zawarcia przez nie umowy kredytowej. Kto odpowiada wówczas za zobowiązanie? Z jakimi skutkami prawnymi musi liczyć się ustanowiony opiekun? Wyjaśniamy.

Problem odpowiedzialności za zobowiązanie zaciągnięte przez osoby ubezwłasnowolnione jest złożony. Zastosowanie odpowiednich przepisów prawnych zależy od tego, w jakim momencie kredyt został zaciągnięty oraz czy strona umowy była ubezwłasnowolniona całkowicie czy częściowo. Korzystając z wiedzy ekspertów, wyjaśnimy, kto odpowiada za długi ubezwłasnowolnionego, jakie kroki należy podjąć w razie podpisania umowy oraz jakie skutki prawne implikuje taka sytuacja.

Co z długami kredytowymi ubezwłasnowolnionego?
Co z długami kredytowymi ubezwłasnowolnionego? (YAY Foto)

Czym jest ubezwłasnowolnienie?

Aby podjąć temat odpowiedzialności za długi osoby ubezwłasnowolnionej, należy wyjaśnić, czym jest ubezwłasnowolnienie. Według prawa ubezwłasnowolnienie jest instytucją chroniącą osobę, która potrzebuje pomocy w prawidłowym kierowaniu swoimi decyzjami, tym samym chroni ją przed potencjalnymi skutkami podjętych działań. – Ubezwłasnowolnienie służy również bezpieczeństwu obrotu – aby ograniczyć uczestnictwo w nim osób, które są do tego niezdolne. Ubezwłasnowolnienie wynika z orzeczenia sądu i może być – w zależności od stanu danej osoby – całkowite lub częściowe – informuje Karolina Świąder z kancelarii Robaszewska & Płoszka. Radcowie Prawni.

Jednocześnie dodaje, że osoba całkowicie ubezwłasnowolniona nie może samodzielnie dokonywać czynności prawnych (np. zawierać umów), natomiast częściowo ubezwłasnowolniona posiada co do tego ograniczony zakres – działa z pomocą i pod nadzorem swojego przedstawiciela ustawowego. Należy przy tym pamiętać, że osoba ubezwłasnowolniona w żadnym wypadku nie zostaje pozbawiona zdolności (podmiotowości) prawnej, co oznacza, że może ona mieć własne prawa i obowiązki, w tym prawa i obowiązki wynikające z umów, w tym kredytowych.

Ubezwłasnowolnienie całkowite a częściowe

O rodzaju ubezwłasnowolnienia decyduje sąd w trakcie postępowania o wydanie konstytutywnego postanowienia o ubezwłasnowolnieniu. W przypadku ubezwłasnowolnienia częściowego osoba posiada ograniczoną zdolność do czynności prawnych, natomiast ubezwłasnowolnienie całkowite oznacza całkowity brak zdolności do czynności prawnych.

– Kodeks cywilny wskazuje przesłanki do ubezwłasnowolnienia całkowitego i częściowego. Pierwszą z dwóch przesłanek, koniecznych do wydania postanowienia o ubezwłasnowolnieniu całkowitym, jest ukończony przez osobę podlegającą ubezwłasnowolnieniu wiek 13 lat. Druga zaś przesłanka mówi o tym, iż w skutek choroby psychicznej, niedorozwoju umysłowego albo innego rodzaju zaburzeń psychicznych, w szczególności narkomanii lub pijaństwa, taka osoba nie jest w stanie kierować swoim postępowaniem. O ile osoba ubezwłasnowolniona całkowicie nie pozostaje pod władzą rodzicielską, ustanawia się dla niej opiekę. Osoba taka nie ma zdolności do czynności prawnych. W tym miejscu warto podkreślić, iż ubezwłasnowolnienie całkowite powinno służyć ochronie samego ubezwłasnowolnionego. (…) Łagodniejszą formą ubezwłasnowolnienia jest ubezwłasnowolnienie częściowe. Zgodnie z treścią przepisów Kodeksu cywilnego osoba pełnoletnia może być ubezwłasnowolniona częściowo z powodu choroby psychicznej, niedorozwoju umysłowego albo innego rodzaju zaburzeń psychicznych, w szczególności pijaństwa lub narkomanii, jeżeli stan tej osoby nie uzasadnia ubezwłasnowolnienia całkowitego, lecz potrzebna jest pomoc do prowadzenia jej spraw. Dla osoby ubezwłasnowolnionej częściowo ustala się kuratelę, a ubezwłasnowolniony częściowo ma ograniczoną zdolność do czynności prawnych – wyjaśnia r.pr. Robert Nogacki z Kancelarii Prawnej Skarbiec.

Ubezwłasnowolnienie a odpowiedzialność za długi

Kwestia ubezwłasnowolnienia oraz rozstrzygnięcia odpowiedzialności za działania podjęte przez taką osobę wymaga dokładanego zapoznania się z zaistniałą sytuacją. Prawne podejście do zaciągniętego zobowiązania przez ubezwłasnowolnionego należy zatem rozstrzygać przez pryzmat poniższych sytuacji:

  • zaciągniecie kredytu przed ogłoszeniem ubezwłasnowolnienia całkowitego,
  • zaciągniecie kredytu przed ogłoszeniem ubezwłasnowolnienia częściowego,
  • zaciągniecie kredytu przez osobę całkowicie ubezwłasnowolnioną,
  • zaciągniecie kredytu przez osobę częściowo ubezwłasnowolnioną.

– W sytuacji, jeśli kredyt został zaciągnięty przed powstaniem stanu ubezwłasnowolnienia całkowitego (ubezwłasnowolnienie zostaje orzeczone w trakcie trwania umowy kredytowej), należy zastanowić się w jakim stanie zdrowia znajdował się dłużnik w chwili zaciągania zobowiązania i w zależności od tego dokonać dalszych czynności. Jeśli stan zdrowia dłużnika wyłączał świadome lub swobodne powzięcie przez niego decyzji i wyrażenie woli, w szczególności z powodu choroby psychicznej, niedorozwoju umysłowego albo innego, chociażby nawet przemijającego, zaburzenia czynności psychicznych, wyrażone przez niego oświadczenie woli (zawarcie umowy) – zgodnie z art. 82 Kodeksu cywilnego – będzie nieważne. W takiej sytuacji opiekun prawny ubezwłasnowolnionego powinien domagać się, w trybie art. 189 kpc, ustalenia przez sąd nieważności umowy kredytu – wyjaśnia Robert Nogacki.

Należy jednak mieć na uwadze, że jeśli nawet umowa zostanie uznana za nieważną, bank będzie dochodził zwrotu nienależnie pobranego świadczenia. Ograniczać się ono jednak będzie do kwoty nominalnej bez:

  • odsetek umownych,
  • kar umownych
  • oraz pozostałych opłat związanych z zaciągnięciem zobowiązania.

W sytuacji kiedy dłużnik w chwili zaciągania kredytu cieszył się dobrym zdrowiem, ciężko będzie mu uchylić się od negatywnych skutków podpisanej wcześniej umowy kredytowej.

Inna sytuacja jest wówczas, kiedy dochodzi do zawarcia umowy zobowiązania przez osobę całkowicie ubezwłasnowolnioną – zgodnie z prawem będzie ona nieważna. – W przypadku zawarcia umowy kredytu przez osobę ubezwłasnowolnioną całkowicie, która nie działała przez swojego opiekuna (lub przez jednego z rodziców w sytuacji pozostawania przez nią pod władzą rodzicielską), taka czynność prawna będzie bezwzględnie nieważna. Jeśli jednak środki w ramach kredytu zostały już wypłacone, wówczas po stronie osoby ubezwłasnowolnionej powstaje obowiązek ich zwrotu jako świadczenia nienależnego. Zwrotowi podlega główna część długu, to jest wypłacony kapitał oraz odsetki ustawowe, a osobą zobowiązaną pozostaje osoba ubezwłasnowolniona – stwierdza Katarzyna Domańska-Mołdawa, adwokat w BSJP Brockhuis Jurczak Prusak Sp. k.

Przy czym dodaje, że również w przypadku zaciągnięcia kredytu przez osobę ubezwłasnowolnioną całkowicie, za którą działał ustanowiony opiekun, który uzyskał zgodę sądu opiekuńczego na zawarcie umowy kredytu, odpowiedzialność za spłatę kredytu ponosi ubezwłasnowolniony. Jest on bowiem dłużnikiem w rozumieniu art. 353 Kodeksu cywilnego. Co do zasady odpowiedzialności nie będzie ponosił opiekun, ponieważ działa on jedynie w charakterze przedstawiciela ustawowego, chyba że bezpodstawnie oraz w sposób niezgodny z prawem przejmie lub wykorzysta środki z kredytu. Wówczas jego odpowiedzialność będzie się kształtowała na zasadzie winy.

Zgodnie z powyższym umowa zaciągnięta przez osobę całkowicie ubezwłasnowolnioną jest nieważna. Jednak w przypadku osoby częściowo ubezwłasnowolnionej decyzja leży po stronie przedstawiciela ustawowego, który ma prawo jej potwierdzania bądź nie. – W przypadku osoby ubezwłasnowolnionej częściowo do ważności czynności prawnej zobowiązującej, jaką jest zaciągnięcie kredytu, potrzebna jest zgoda jej przedstawiciela ustawowego, którym jest kurator ustanawiany przez sąd opiekuńczy. (…) W tym miejscu warto podkreślić, iż w przypadku umów (w tym również umowy kredytu), w przeciwieństwie do czynności jednostronnych (np. oświadczenia o przyjęciu lub odrzuceniu spadku), brak zgody powoduje, iż nieważność umów jest zawieszona, albowiem istnieje możliwość ich następczego potwierdzenia, natomiast w przypadku czynności jednostronnych są one bezwzględnie nieważne i nie ma możliwości wyrażenia zgody po ich dokonaniu – wyjaśnia Katarzyna Domańska-Mołdawa.

Brak rejestru osób ubezwłasnowolnionych

Do podpisywania umów kredytowych czy pożyczki może dojść nawet w sytuacji, w której osoba zawierająca zobowiązanie jest ubezwłasnowolniona całkowicie czy częściowo. Jest to możliwe, ponieważ w Polsce nie istnieje żaden rejestr osób ubezwłasnowolnionych. – Osoby ubezwłasnowolnione nie mają także specjalnych dokumentów ani niczego, co wskazywałoby na ich ubezwłasnowolnienie, dlatego bank praktycznie nie ma możliwości sprawdzenia ich zdolności do czynności prawnych – mówi adwokat Agnieszka Grzywka-Kulas z Kancelarii Adwokackiej.

Kto odpowiada za zaciągnięty kredyt – bank czy przedstawiciel ustawowy?

W związku z tym, że bank nie posiada możliwości sprawdzenia, czy potencjalny kredytobiorca jest ubezwłasnowolniony, nie ponosi odpowiedzialności za udzielone zobowiązanie. Inaczej wygląda sytuacja, kiedy przedstawiciel banku wiedział o fakcie ubezwłasnowolnienia, a mimo to doprowadził do jego zawarcia. Wówczas zaciągnięcie kredytu powoduje powstanie szkody po stronie ubezwłasnowolnionego, a odpowiedzialność odszkodowawcza banku kształtuje się na zasadach ogólnych.

Obowiązek zwrotu kwoty pożyczonej spoczywa na osobie, która zaciągnęła zobowiązanie. Opiekun prawny zarządza majątkiem ubezwłasnowolnionego i spłaca zaciągnięte zobowiązanie. Jeżeli kredyt został zaciągnięty przed ubezwłasnowolnieniem, ale w dacie jego zawarcia istniały wątpliwości co do świadomości osoby zaciągającej zobowiązanie, można na drodze sądowej próbować uchylić się od takiej czynności prawnej, wnioskując o powołanie biegłych i zbadanie jej pod kątem świadomości zaciągniętego zobowiązania – informuje Agnieszka Grzywka-Kulas.

Kredyt zaciągnięty i co dalej?

Osoba sprawująca opiekę nad ubezwłasnowolnionym w chwili uzyskania informacji o zaciągnięciu przez niego zobowiązania powinna bezzwłocznie zawiadomić instytucję, która go udzieliła. Ponadto na opiekunie ciąży odpowiedzialność jak najszybszego zwrotu kwoty kredytu, a tym samym niedopuszczenia do roztrwonienia środków przez osobę ubezwłasnowolnioną.

W przypadku ubezwłasnowolnienia całkowitego zawarta umowa jest nieważna, ponieważ została podpisana przez osobę nieposiadającą pełnej zdolność do czynności prawnych. Mimo to opiekun musi zawiadomić o fakcie ubezwłasnowolnienia bank, najlepiej na piśmie. Jeśli chodzi o ubezwłasnowolnienie częściowe, opiekun posiada dwa wyjścia. Pierwsze, może wyrazić zgodę na jej zawarcie. Drugie, to poinformować bank o braku woli jej potwierdzenia. 

– Brak zgody przedstawiciela ustawowego (kuratora – w wypadku osoby ubezwłasnowolnionej częściowo) na zawarcie umowy jest równoznaczny z jej nieważnością. Natomiast chcąc, aby taka umowa była ważna, kurator powinien udać się do przedstawiciela drugiej strony umowy i złożyć pod umową swój podpis. W przeciwnym wypadku należy pisemnie poinformować bank o fakcie częściowego ubezwłasnowolnienia osoby podpisującej umowę i braku woli kuratora do jej potwierdzenia – wyjaśnia Robert Nogacki.

Jednocześnie podkreśla, że niezależnie od tego, czy nieważna umowa zawarta została przez osobę ubezwłasnowolnioną całkowicie czy częściowo (w wypadku gdy kwota wynikająca z umowy została już tej osobie wypłacona), na tej osobie ciąży obowiązek zwrotu kwoty kapitału, ewentualnie wraz z odsetkami ustawowymi. O ile wobec niewypłacalnego dłużnika (osoby ubezwłasnowolnionej) nie zaistnieją przesłanki wygaśnięcia obowiązku zwrotu pobranego bez podstawy prawnej zobowiązania (art. 409 kc), możliwym dla niej ratunkiem, czyli uwolnieniem się od ciążącego długu, jest złożenie do sądu wniosku o ogłoszenie upadłości konsumenckiej z powołaniem się na względy humanitarne (stan zdrowia).

Należy mieć na uwadze, że zdarzają się sytuacje, w których konieczna jest indywidualna ocena. Jak wskazuje Karolina Świąder, takim przykładem jest podpisanie umowy kredytu przez osobę chorą psychicznie, lecz nie ubezwłasnowolnioną albo przez osobę, w stosunku do której toczy się postępowanie sądowe o ubezwłasnowolnienie. Konieczne jest wówczas przeprowadzenie oceny stopnia świadomości osoby podpisującej umowę, co może decydować o ważności lub nieważności zaciągniętego zobowiązania.

Katarzyna Rostkowska

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 5 mhm

Ubezwłasnowolnić powinno się podludzi, którzy twierdzą, że nie wiedzieli, co kupują, gdy kupowali obligacje korporacyjne...

! Odpowiedz
2 6 nostromo25

Kto odpowiada za dlugi robione przez chorych psychicznie?
SUWEREN.

! Odpowiedz
4 31 tu154sk

Dokładnie jak to mówił Leper ... bank dawał bank niech się martwi ... rozdają kasę a potem rozważania kto ma to spłacać ... ten kto wziął i ten co dał w normalnym kraju oczywiście. Zadajcie to pytanie w USA to wezmą was za kretynów.

! Odpowiedz
4 25 jura78

odpowiedzualność za długi osoby chorej psychicznie powinna spoczywać na instytucji która tych długów udzieliła. Znam osobiscie przypadek gdy kredyt w banku na rentę dostał psychicznie chory alkoholik - pracownicy banku doskonale wiedzieli z kim mają doczynienia - pieniądze rozeszły sie po kolegach a kredyt musiała spłacać żona ( z którą zresztą juz nie mieszkał.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz