Kronfol, Franklin Templeton: Po włączeniu regionu GCC do indeksów JP Morgan, tamtejsze aktywa są niedoważone

Po włączeniu krajów Rady Współpracy Zatoki Perskiej (GCC) do dwóch indeksów JP Morgan obligacje regionu będą stanowić w nich między 14 a 18 proc., co przy alokacji funduszy inwestycyjnych w region na poziomie 2 proc. czyni dług GCC atrakcyjną inwestycją - powiedział PAP Biznes Mohieddine (Dino) Kronfol z Franklin Templeton.

(fot. Ahmed Jadallah / Reuters)

„Na koniec roku obligacje regionu Rady Współpracy Zatoki Perskiej (Gulf Cooperation Council, dalej GCC) będą stanowić blisko 18 proc. globalnego indeksu JP Morgan rynków wschodzących, uwzględniającego obligacje rządowe krajów z ratingiem kredytowym na poziomie inwestycyjnym oraz 14 proc. indeksu szerokiego” - powiedział PAP Biznes Mohieddine (Dino) Kronfol, Chief Investment Officer of Global Sukuk and MENA Fixed Income, at Franklin Templeton.

„Na początku roku alokacja funduszy inwestycyjnych w ten region wynosiła mniej niż 2 proc. Jest więc duże niedoważenie biorąc pod uwagę jego udział w indeksach. Przez to w kolejnych latach wyceny tych aktywów będą wspierane przez popyt ze strony funduszy, gdyż część z nich będzie musiała zwiększać tę alokację. To czyni obligacje krajów GCC przekonywującą okazją inwestycyjną” – ocenił.

W 2019 roku region 6 krajów należących do GCC został przez JP Morgan włączony do obserwowanych przez inwestorów indeksów Emerging Market Bond Index Global (indeks szeroki) i EMBI Global IG (o ratingu inwestycyjnym)

„W czasach, gdy stopy procentowe są niskie a inwestorzy poszukują rentowności, obligacje emitowane przez kraje GCC wydają się być dobrą okazją inwestycyjną. Historycznie te obligacje dostarczały atrakcyjnych stóp zwrotu w relacji do ryzyka” – dodał.

Kronfol wyjaśnił, że obligacje krajów GCC to w większości konwencjonalne instrumenty, działające tak samo jak obligacje na pozostałych rynkach. Często kojarzone z regionem GCC instrumenty zgodne z prawem szariatu (SUKUK) stanowią około 30 proc. tamtejszego rynku.

„Chciałbym zwiększyć świadomość inwestorów o regionie GCC. Wbrew powszechnemu przekonaniu o dużej zmienności wynikającej z cen ropy, problemów z terroryzmem czy lokalnych konfliktów, rentowności obligacji GCC charakteryzują się niskimi zmiennością i ryzykiem” – powiedział.

Dodał, że niemal wszystkie obligacje regionu są denominowane w dolarze amerykańskim, przez co inwestor nie bierze na siebie ryzyka waluty lokalnej, a ich zmienność jest bezpośrednio powiązana z amerykańskimi Treasuries i polityką Fed.

„Dzięki temu otrzymujemy instrument o zmienności na poziomie obligacji rynków krajów wysoko rozwiniętych i o niskiej korelacji z innymi instrumentami. Rentowności tych obligacji są jednak wysokie - na poziomie krajów rozwijających się” – zauważył.

Kronfol podał przykłady wydarzeń, m.in. spadku cen ropy o 70 proc. w przeszłości i brexitu, podczas których notowania długu regionu GCC wykazywały charakter defensywny.

„Innym czynnikiem, na jaki zwracają uwagę inwestorzy jest ryzyko kredytowe, jednakże kraje GCC mają wysokie ratingi. Ocena kredytowa krajów regionów jest w większości między A, a AA. Ponadto region charakteryzuje się rezerwami walutowymi na poziomie średnio ponad 100 proc. PKB. Arabia Saudyjska ma między 80 a 100 proc., a Kuwejt - 500 proc. – powiedział.

Kronfol zaznaczył, że obligacje regionu GCC mają ratingi na poziomach inwestycyjnych. Do tej pory nie były jednak częścią rynku międzynarodowego, gdyż dopiero niedawno zaczęły otwierać się na rynki zagraniczne, czego potwierdzeniem jest włączenie regionu do międzynarodowych indeksów przez JP Morgan.

„Włączenie regionu do indeksów nastąpiło po zmianach w przywództwie w ostatnich latach. Obecnie region stara się być bardziej efektywny, otwiera gospodarki, dokonuje reform strukturalnych. Do tego trzeba inwestycji, i na to właśnie idą pozyskane środki. Nie na ropę i gaz jak niektórzy sądzą” - wskazał.

„Dobrym przykładem na zmianę podejścia jest debiut obligacji Saudi Aramco i planowana oferta publiczna akcji. Jeszcze trzy lata temu, gdy debiut został ogłoszony, nikt nie spodziewał się, że faktycznie dojdzie do skutku” - dodał.

Jego zdaniem głównymi argumentami sceptyków były wątpliwości co do stopnia przejrzystości, brak informacji o funkcjonowaniu spółki czy stanie zapasów, niska wiarygodność rządu i jego wpływ na działalność spółki, a także bariery prawne i podatkowe.

„Mimo tych dostrzeganych barier debiut dochodzi do skutku, a sama spółka chce przeznaczyć pozyskane środki na zmniejszenie swojej zależności od ropy” – stwierdził.

W ocenie Kronfol’a kraje regionu GCC zauważyły, że model gospodarki z lat 70 i 80 nie jest już aktualny i próbują ją przekształcić na bardziej zrównoważoną. Jego zdaniem pole do wzrostów nadal jest duże, a poziom zadłużenia jest niski w porównaniu do rynków rozwiniętych i pozostałych rozwijających się.

W skład GCC wchodzi 6 państw: Arabia Saudyjska, Bahrajn, Katar, Kuwejt, Oman i Zjednoczone Emiraty Arabskie. Obligacje regionu emitowane są zarówno przez rządy i jednostki samorządowe tych krajów, spółki kontrolowane przez państwo jak i prywatne korporacje. Blisko 65 proc. emitowane jest przez dwie ostatnie grupy.

Początki tego typu aktywów sięgają 20 lat wstecz, a rynek zaczął dynamicznie rosnąć około 10 lat temu. Obecnie całkowita wartość pozostałych do spłaty instrumentów dłużnych w regionie przekracza 416 mld USD.

Krzysztof Kita

Źródło: PAP Biznes

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.

Nowy komentarz

Anuluj
Polecane
Najnowsze
Popularne
USD/PLN 0,33% 3,8638
2019-12-06 22:59:00
EUR/PLN -0,20% 4,2677
2019-12-06 22:59:00
EUR/USD -0,38% 1,1062
2019-12-06 22:59:00
CHF/PLN -0,05% 3,8972
2019-12-06 22:59:00
Porównywarka kantorów internetowych

Kupuj walutę taniej >>

Chcę
Kupić
Sprzedać
Płacę

Wymień walutę taniej

Znajdź profil