Iran zawsze konsultował się z Rosją w sprawach dotyczących swojej polityki nuklearnej – oświadczył w czwartek szef dyplomacji irańskiej Abbas Aragczi, który przebywa tego dnia z wizytą w Moskwie.


"Jeśli chodzi o sprawy nuklearne, zawsze prowadziliśmy ścisłe konsultacje z naszymi przyjaciółmi, Chinami i Rosją. Teraz jest dobra okazja, by zrobić to z rosyjskimi urzędnikami" - powiedział Aragczi na antenie rosyjskiej telewizji.
Jak dodał, przekaże przywódcy Rosji Władimirowi Putinowi list od najwyższego przywódcy duchowo-politycznego Iranu, ajatollaha Alego Chameneia, dotyczący spraw regionalnych i dwustronnych.
Według agencji Reutera Chamenei wysłał szefa dyplomacji do Moskwy, by zapewnić sobie poparcie Rosji przed drugą turą negocjacji nuklearnych ze Stanami Zjednoczonymi.
Prezydent USA Donald Trump wielokrotnie groził Iranowi bombardowaniem i nakładaniem ceł na kraje trzecie, które kupują irańską ropę, jeśli władze irańskie nie dojdą do porozumienia z Waszyngtonem w kwestii irańskiego programu nuklearnego.
Rosja kupowała od Iranu broń, którą wykorzystała podczas wojny z Ukrainą. Podpisała też w tym roku z Iranem porozumienie o dwustronnym partnerstwie strategicznym na 20 lat. Według Rosji jakiekolwiek uderzenie militarne w Iran byłoby nielegalne i niedopuszczalne.
Szef MAEA: coraz mniej czasu na zawarcie porozumienia nuklearnego z Iranem
Szef Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej (MAEA) Rafael Grossi powiedział w czwartek, że coraz mniej czasu zostało na osiągnięcie porozumienia nuklearnego z udziałem Iranu. W sobotę dojdzie do kolejnych rozmów z tej sprawie delegacji irańskiej i amerykańskiej.
"Jesteśmy w kluczowym momencie tych ważnych negocjacji" – powiedział przebywający w Teheranie Grossi. "Wiemy, że mamy mało czasu, dlatego jestem tutaj (...), aby ułatwić ten proces" – dodał.
Jego zdaniem MAEA powinna odegrać istotną rolę w rozmowach między Teheranem a Waszyngtonem. Podkreślił, że każde ewentualne porozumienie będzie wymagało weryfikacji i zatwierdzenia przez jego organizację.
Grossi w czwartek rano spotkał się z szefem Organizacji Energii Atomowej Iranu (AEOI) Mohammadem Eslamim, ale nie znane są szczegóły na temat tych rozmów.
W opublikowanym w środę wywiadzie dla dziennika "Le Monde" Grossi ocenił, że Iran "nie jest daleko" od posiadania bomby atomowej i ma wystarczającą ilość materiału, aby wyprodukować kilka takich bomb.
W sobotę w Rzymie odbędzie się druga tura rozmów irańsko-amerykańskich, dotyczących programu nuklearnego Teheranu. W spotkaniu mają wziąć udział także mediatorzy z Omanu.
Pierwsza runda rozmów odbyła się 12 kwietnia w stolicy Omanu, Maskacie. Po ich zakończeniu Biały Dom informował, że spotkanie amerykańskiego specjalnego wysłannika Steve'a Witkoffa z szefem MSZ Iranu Abbasem Aragczim było pozytywne i konstruktywne oraz stanowiło krok naprzód w kierunku osiągnięcia porozumienia.
Podczas pierwszej kadencji prezydenckiej Trump wycofał USA z porozumienia zawartego w 2015 r. między Iranem a światowymi mocarstwami. Na mocy tej umowy złagodzono sankcje na Iran w zamian za zobowiązanie się Teheranu do ograniczenia programu nuklearnego. Trump przywrócił wówczas dotkliwe amerykańskie sankcje.
Od tego czasu Iran znacznie przekroczył ograniczenia dotyczące wzbogacania uranu. Zachodnie mocarstwa oskarżają Iran o dążenie do uzyskania broni jądrowej, czego dowodem ma być wzbogacanie uranu do poziomu przekraczającego potrzeby cywilne.(PAP)
zm/ akl/
mw/ szm/























































