Komentarz po dogrywkach
Fixing można określić jednym słowem: beznadzieja. WIG –1,1%, WIG-20 –1,3%. Oczywiście można mówić, że Euroland na minusach i kontrakty w USA też “na czerwono”, ale to niczego nie wyjaśnia. Ton nadaje TPSA, która mimo znakomitego wyniku spadła o 3,7% - czuć już oddech pracowników na plecach. To olbrzymia podaż, która może być bardzo trudna do wchłonięcia przez pogrążony w bessie rynek. Po prostu za mało jest kapitału i niewątpliwie szykowany jest właśnie na te akcje. Na resztę po prostu może nie starczyć. Rynek jest bardzo słaby. Przewaga podaży olbrzymia. Doskonale zachowuje się Dębica po przecięciu linii trendu spadkowego. Bardzo duża wymiana na Apeximie. Znakomicie Irena mimo emisji akcji (przebiła 10 zł.). Kontrakty reagują bardziej na to, ze nie ma dramatu w Eurolandzie niż na nasz “dramacik”, ale to lepiej wyjaśnią koledzy z rynku futures. Nie można liczyć na wzrosty na notowaniach ciągłych. Pytanie tylko czy podaż zachowa spokój i będzie “karmiła” akcjami od samego początku na niewielkich minusach czy przystąpi natychmiast do dzieła. Myślę, że zależy to od nastrojów w Eurolandzie. Jednak dobrze nie będzie, a gdyby rynki amerykańskie spadały to jutro (przed dniem wolnym) może być bardzo nieciekawie. Jesteśmy w bessie i wygląda na to, że poprzednie dno musi być testowane.


























































