Kanadyjczycy popierają dochód gwarantowany

2019-10-06 07:12
publikacja
2019-10-06 07:12

Trzy czwarte dorosłych Kanadyjczyków popiera wprowadzenie dochodu gwarantowanego. Politycy w kampanii przed wyborami parlamentarnymi szukają pomysłów na finansowanie tego dochodu i chcą sięgnąć po pieniądze firm korzystających z automatyzacji i robotów.

/ fot. Daniel Joseph Petty / Pexels

75 proc. Kanadyjczyków ankietowanych w sondażu Gallupa, którego wyniki zostały opublikowane w ostatnich dniach, zadeklarowało poparcie dla wprowadzenia dochodu gwarantowanego jako formy pomocy ludziom, którzy tracą pracę z powodu coraz szerszego wykorzystania sztucznej inteligencji (AI). To podobnie jak w Wielkiej Brytanii, gdzie pomysł popiera 77 proc. ankietowanych. Inne jest z kolei podejście w USA – tylko 43 dorosłych Amerykanów wsparłoby dochód gwarantowany. Dla potrzeb sondażu definicja dochodu gwarantowanego określała, że jest to całoroczny rządowy program świadczeń dla każdego dorosłego.

Gallup umieścił wyniki sondażu w kontekście prognoz, m.in. Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD), dotyczących likwidacji miejsc pracy w związku z rosnącą automatyzacją i rozwojem technologii wykorzystujących AI.

W tegorocznym raporcie OECD "Przyszłość pracy", w którym zanalizowano perspektywy w zatrudnieniu, podkreślono, że nowe technologie pozwalają na lepsze usługi, wyższy wzrost gospodarczy, nowe modele firm i lepszy poziom życia, ale z drugiej strony pojawiają się wyzwania, szczególnie w kontekście miejsc pracy niewymagających wyższych kwalifikacji. OECD oceniało, że w ciągu najbliższych 15–20 lat może zniknąć ok. 14 proc. miejsc pracy, a kolejnych 32 proc. może całkowicie zmienić charakter.

W jednym ankietowani są zgodni niezależnie od kraju: za zwiększanie udziału automatyzacji i sztucznej inteligencji w gospodarce powinni zapłacić ci, którzy najbardziej z tego korzystają, czyli firmy. Tego zdania jest 67 proc. Kanadyjczyków, 66 proc. Brytyjczyków i 75 proc. Amerykanów. Wykształcenie i wiek nie mają znaczącego wpływu na poparcie dla wyższych podatków od firm zarabiających na automatyzacji i wykorzystaniu AI.

W Kanadzie pierwsze przymiarki do dochodu gwarantowanego pojawiały się już w latach 30. XX wieku. Między 1974 a 1979 roku w prowincji Manitoba testowano "Mincome" finansowany wspólnie przez rząd prowincji i rząd federalny. W 2017 roku w Ontario rozpoczęto trzyletnie testy dochodu gwarantowanego z założeniem kosztów 50 mln CAD rocznie. Jednak w 2018 roku konserwatywny rząd Douga Forda po wygranych wyborach w prowincji zlikwidował pilotaż.

W grudniu ubiegłego roku pojawiły się informacje, że rząd Kanady analizuje możliwość wprowadzenia dochodu gwarantowanego dla wszystkich, ze względu na coraz bardziej zautomatyzowaną produkcję, krótkoterminowość kontraktów i ryzyko kilkakrotnej zmiany pracy w życiu zawodowym. Wstępne szacunki liberalnego rządu Justina Trudeau mówiły o wydatkach rocznych 43,1 mld CAD, podczas gdy obecne wypłaty w ramach rządowych programów wynoszą 32,9 mld CAD rocznie.

Kanada jest wśród krajów o największych inwestycjach w badania nad AI i nowymi technologiami. Toronto ma największą na świecie koncentrację start-upów wykorzystujących AI, a Montreal ma największą grupę badaczy i studentów specjalizujących się w procesach tzw. uczenia maszynowego. W 2017 roku rząd przeznaczył 125 mln CAD na kanadyjską strategię rozwoju AI, w której uczestniczą trzy centra: w Toronto, Montrealu i Edmonton.

W obecnej kampanii wyborczej niektóre partie wskazują na związek między zmianami na rynku pracy (automatyzacją i nowymi technologiami) a możliwością opodatkowania największych beneficjentów.

Liberałowie zapowiadają nowe podatki dla wielkich firm technologicznych, wśród nich trzyprocentowy podatek pobierany od dochodów z reklam i sprzedaży danych użytkowników, zapowiadany na wiosnę 2020 roku. Obiecują też większą ochronę osób, które pracują na krótkoterminowych kontraktach.

Zieloni mówią wprost o "podatku od robotów". Miałby on być płacony przez firmę od każdego pracownika zastąpionego robotem czy automatyzacją i miałby wysokość podatku dochodowego, który płacił zwolniony pracownik. Tak pozyskane przez budżet środki byłyby przeznaczone na edukację i ustawiczne kształcenie pracowników. "Rząd musi mieć plany w związku z tym, że AI i automatyzacja oznaczają dla wielu Kanadyjczyków utratę pracy" - podkreślają Zieloni w swoim programie.

Z Toronto Anna Lach (PAP)

lach/ ulb/ ap/

Źródło:PAP
Tematy
Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Komentarze (10)

dodaj komentarz
loosac
Hahah, firmy sfinansują socjal w Kanadzie... Albo nie, przeniosą produkcję tam, gdzie nie będzie tak durnych pomysłów. xD
pis_po_jedno_zlo
Najgłupsze społeczeństwo świata - Szwecja, gdzie ludzie z własnej woli chcą zlikwidować gotówkę, ale widzę, że Kanada ma drugą pozycję...
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
lampeduza
Ludzie marzą o tym by otrzymywać pełną miskę za darmo , jak mój pies ratlerek?
Żałosne ...
sztos1
taaaak żałosne. Jak ktoś prowadzi firmę przez 30 lat i ma 50-60 lat i przy obecnych przepisach firma sie rozpada to niby z czego ma życ . CYCE BUDŻETOWE całe życie ssą kasę a ostatnio coraz większą i generalnie to IM SIĘ NALEŻY . Ci z FIREMEK maja zdechnąć czy zapewnić sobie wyrok 25 co gwarantuje życie taaaak żałosne. Jak ktoś prowadzi firmę przez 30 lat i ma 50-60 lat i przy obecnych przepisach firma sie rozpada to niby z czego ma życ . CYCE BUDŻETOWE całe życie ssą kasę a ostatnio coraz większą i generalnie to IM SIĘ NALEŻY . Ci z FIREMEK maja zdechnąć czy zapewnić sobie wyrok 25 co gwarantuje życie do śmierci ?
anty12
Juz to widze ze firmy zaplaca haracz za to ze ryzykowaly innowacyjnoscia. Smiech na sali. WIdocznie tam sa lepsi komunisci niz PiS.
karbinadel
Kanada to sztandarowy przykład zidiocenia poprawnością polityczną. Ciekawe co zrobią, kiedy już przeżrą dorobek poprzednich pokoleń. Zwalą winę na Trumpa?
pis_po_jedno_zlo
To wina Tuska!!!:D
specjalnie_zarejestrowany2
To nie roboty tylko imigranci zasuwają na kanadyjski dobrobyt.

Powiązane

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki