REKLAMA
JANUSZ KRYPTO

KE reaguje na poczynania Izraela w Strefie Gazy. Zawiesi wolny handel z Izraelem?

2025-09-17 13:04, akt.2025-09-17 17:44
publikacja
2025-09-17 13:04
aktualizacja
2025-09-17 17:44

Komisja Europejska zaproponowała w środę zawieszenie wolnego handlu z Izraelem w związku z sytuacją w Strefie Gazy. Chce też m.in. umieszczenia na unijnej czarnej liście dwóch izraelskich ministrów. Propozycje te wymagają zgody państw unijnych.

KE reaguje na poczynania Izraela w Strefie Gazy. Zawiesi wolny handel z Izraelem?
KE reaguje na poczynania Izraela w Strefie Gazy. Zawiesi wolny handel z Izraelem?
fot. Omar Ashtawy / /  Zuma Press / Forum

Niezależna Międzynarodowa Komisja Śledcza ONZ ds. Okupowanych Terytoriów Palestyńskich, w tym Wschodniej Jerozolimy i Izraela opublikowała we wtorek raport, w którym orzekła, że działania Izraela w Strefie Gazy wyczerpują znamiona ludobójstwa.  

Inicjatywa Komisji oznacza, że do krajów w Radzie UE trafią dwa wnioski. Pierwszy będzie dotyczyć zawieszenia handlowej części umowy stowarzyszeniowej z Izraelem, co ma pozbawić to państwo uprzywilejowanego dostępu do unijnego rynku. UE jest największym partnerem handlowym Izraela, który rocznie eksportuje do UE towary o wartości 17 mld euro.

- Towary (z Izraela - PAP) zostaną obciążone cłami na poziomie obowiązującym w przypadku innych krajów trzecich, z którymi UE nie zawarła umowy o wolnym handlu - ogłosił w środę na konferencji prasowej komisarz UE ds. handlu Marosz Szefczovicz.

- Ten krok podjęliśmy z przykrością. Uważamy jednak, że jest zarówno właściwy, jak i proporcjonalny, biorąc pod uwagę trwający kryzys humanitarny w Strefie Gazy - zaznaczył.

Zawieszenie umowy stowarzyszeniowej oznaczałoby przywrócenie ceł na 37 proc. towarów sprowadzanych z Izraela do UE i kosztowałoby izraelskich eksporterów 227 mln euro rocznie. Do zatwierdzenia proponowanego przez KE kroku, zgodę musi wyrazić 15 państw stanowiących 65 proc. ludności UE (tzw. większość kwalifikowana).

Drugi wniosek będzie zawierać listę osób, które mają zostać objęte zakazem wjazdu do UE i zamrożeniem aktywów. Znajdzie się na niej dwóch członków izraelskiego rządu: minister finansów Becalel Smotricz oraz minister bezpieczeństwa Itamar Ben Gwir. KE zaproponuje też sankcje na osadników żydowskich oraz członków palestyńskiego ugrupowania terrorystycznego Hamas. Sankcje nakładane są za jednomyślną zgodą państw.

Łącznie KE proponuje umieścić na unijnej czarnej liście dziewięciu Izraelczyków oraz 10 członków Hamasu.

Pytana, czy propozycje KE mają szansę na zatwierdzenie przez kraje członkowskie, szefowa unijnej dyplomacji Kaja Kallas powiedziała, że stanowiska stolic się nie zmieniły. Do tej pory były one mocno podzielone, co blokowało podjęcie przez UE inicjatywy wobec Izraela. - Widzimy, że opinia publiczna w państwach członkowskich się zmienia, bo cierpienie w Strefie Gazy jest ogromne i ludzie bardzo chcą, by ono ustało, myślę jednak, że na poziomie politycznym linie podziału są bardzo zbliżone do tych, które były do tej pory - podkreśliła.

Sankcje zapowiedziała przed tygodniem przewodnicząca KE Ursula von der Leyen w dorocznym orędziu o stanie UE. Podkreśliła wówczas, że jest świadoma, iż będzie trudno znaleźć dla tej propozycji większość wśród unijnych stolic, ale Unia musi wziąć na siebie odpowiedzialność.

KE zamierza też zawiesić dwustronne wsparcie finansowe dla Izraela o wartości około 20 mln euro. Chodzi o projekty realizowane we współpracy z izraelską administracją i regionami. W tej sprawie KE nie musi zwracać się do państw o zgodę. Zawieszone nie zostanie wsparcie współpracy z instytutem Jad Waszem na kwotę 20 mln euro oraz projektów realizowanych przez organizacje pozarządowe.

W odpowiedzi na blokowanie przez Izrael dostaw pomocy humanitarnej dla Strefy Gazy KE zaproponowała w lipcu częściowe zawieszenie udziału Izraela w programie badawczym Horyzont Europa. Chodziło o zakończenie współpracy w obszarach dotyczących technologii podwójnego zastosowania. Wniosek ten wymagał większości kwalifikowanej. Rada UE do tej pory nie podjęła decyzji w tej sprawie.

Wojna w Strefie Gazy trwa od 7 października 2023 r., gdy rządzący tym terytorium Hamas napadł na południe Izraela, zabijając około 1,2 tys. osób i porywając 251. Według kontrolowanych przez to ugrupowanie władz Strefy w izraelskim odwecie zginęło dotąd blisko 65 tys. Palestyńczyków. Organizacje pomocowe od dawna alarmują, że w palestyńskiej półenklawie panuje kryzys humanitarny na wielką skalę.

Szef MSZ: zapowiadane unijne ograniczenia w handlu zaszkodzą samej UE

Minister spraw zagranicznych Izraela Gideon Saar ocenił, że unijna propozycja zawieszenia wolnego handlu z Izraelem zaszkodzi samej Unii Europejskiej. Mam nadzieję, że projekt nie zostanie przyjęty, ale działania przeciwko Izraelowi spotkają się z odpowiednią reakcją - zapewnił Saar.

„Działania przeciwko Izraelowi zaszkodzą interesom samej Europy. Izrael będzie nadal, z pomocą swoich przyjaciół w Europie, walczył z próbami wyrządzenia mu krzywdy, podczas gdy prowadzi wojnę o własne przetrwanie” - napisał Saar w serwisie X.

Saar określił te postulaty jako „wypaczone z moralnego i politycznego punktu widzenia” i wyraził nadzieję, że nie zostaną wdrożone - „tak jak działo się to do tej pory”.

Zagroził jednocześnie, że każde działanie przeciwko Izraelowi „spotka się z odpowiednią reakcją, chociaż mamy nadzieję, że nie będziemy do niej zmuszeni”.

Prezes Izraelskiego Stowarzyszenia Producentów Ron Tomer opisał wnioski KE jako „poważne i nieproporcjonalne”, zaznaczając, że są to kroki polityczne, które podważają budowaną przez dekady współpracę gospodarczą między Izraelem a Europą.

Do tej pory członkowie Unii byli mocno podzieleni, co blokowało podjęcie działań wobec Izraela na poziomie całej Wspólnoty. Szefowa unijnej dyplomacji Kaja Kallas powiedziała, że widoczna jest zmiana nastawienia opinii publicznej wobec Izraela w państwach europejskich, ale stanowiska stolic są zbliżone do tych prezentowanych wcześniej.

Do zawieszenia wolnego handlu z Izraelem potrzebna jest zgoda 15 państw stanowiących 65 proc. ludności UE (tzw. większość kwalifikowana). Do przyjęcia sankcji - jednomyślność.

Z Jerozolimy Jerzy Adamiak, z Brukseli Magdalena Cedro (PAP)

mce/ akl/

Źródło:PAP Biznes
Tematy
Otwórz konto firmowe mBiznes Standard w mBanku wraz z kartą firmową Mastercard i zyskaj łącznie 700 zł premii
Otwórz konto firmowe mBiznes Standard w mBanku wraz z kartą firmową Mastercard i zyskaj łącznie 700 zł premii

Komentarze (24)

dodaj komentarz
lisiec
Największy wpływ na głód i cierpienie w Strefie Gazy, będzie miało zawieszenie umowy na 20 mln €. Jedna bomba kosztuje 0,3-3 mln. Zapłaczą się w tych swoich bunkrach.
pilsener
"Propozycje te wymagają zgody państw unijnych." - to już wiadomo, że Polska będzie przeciw :)
antyoni
Zawsze i każdy bojkot skierowany przeciw trucicielom narodów jest wskazany i pożądany, ale jest jedna pozycja na liście rekomendacji, której im nigdy nie należy żałować, choćby z tytułu tradycji.....
https://pin.it/3yC3DPPxn
yaro800
A mnie zastanawia dlaczego kraje arabskie m.in. Arabia Sudyjska mają na to wywalone?
lisiec
Bo nie są w stanie, w żaden sposób, obronić swoich rafinerii. Dodatkowo ich sprzęt pochodzi z USA. Mogą go im przestać dostarczać w ogóle lub/i nie zaktualizować kodów dostępu do broni za kilka miesięcy. Poza tym, oni mają kupę sprzętu, a bardzo mało specjalistów do obsługi. I do tego strasznie rozległy kraj, w którym poza nielicznymi Bo nie są w stanie, w żaden sposób, obronić swoich rafinerii. Dodatkowo ich sprzęt pochodzi z USA. Mogą go im przestać dostarczać w ogóle lub/i nie zaktualizować kodów dostępu do broni za kilka miesięcy. Poza tym, oni mają kupę sprzętu, a bardzo mało specjalistów do obsługi. I do tego strasznie rozległy kraj, w którym poza nielicznymi złożami, jest tylko piasek. Oni nie byli w stanie zrobić porządku w Jemenie (USA zresztą też nie), to jak mają się postawić Izraelowi?
yaro800 odpowiada lisiec
To raczej nie wyśnia sprawy. Jest coś takiego jak naciski polityczne, pomoc humanitarna etc. Poza tym mają jednak potężne narzędzie w postaci ropy. Teraz Trump potrzebuje niskich cen ropy, żeby mu inflacja nie wystrzeliła w sufit, a tylko niskimi cenami paliw może ją okiełznać. I tak gra na niskie ceny ropy. Wydaje się, że Arabia To raczej nie wyśnia sprawy. Jest coś takiego jak naciski polityczne, pomoc humanitarna etc. Poza tym mają jednak potężne narzędzie w postaci ropy. Teraz Trump potrzebuje niskich cen ropy, żeby mu inflacja nie wystrzeliła w sufit, a tylko niskimi cenami paliw może ją okiełznać. I tak gra na niskie ceny ropy. Wydaje się, że Arabia Saudyjska też w to gra. Może to wymiana "uprzejmości" za skasowanie Eko-Motoryzacji w USA. Arabia Saudyjska kupuje dużo sprzętu wojskowego z USA, ma masę obligacji USA, dobre stosunki z Trumpem. I co? I nic. Tak czy inaczej nikomu tam nie zależy na Palestynie, bo tak to wygląda z naszej perspektywy.
wnr
"poczynania" - nawet bankierek boi sie nazwać rzeczy po imieniu, tak daleko sięgają macki
pilsener
"nawet bankierek" - no jeśli chodzi o banki to chyba macki są bliżej niż dalej :)
lukaszslask
Ale po co??
Jak palestynczycy wsiada zaraz na pontony i przyplyna do dzermani,dzermani….
Zamiast jechac do bogatej arabii,zea itp
I beda jak najbardziej prawilnymi azylantami,bo przeciez uciekaja przed wojna…
lukaszslask
I co to da?
Benji dokonczy robote,potem wymienia ministra i sie odobrazicie:)
Jak chcecie pomoc to wyslijcie wojsko z pomoca humanitarna i odgrodzcie gaze od Izraela…..

Powiązane: Izrael-Palestyna - wojna w Strefie Gazy

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki