Krzysztof Piesiewicz nazwał proces w sprawie FOZZ-u kompromitacją polskiego wymiaru sprawiedliwości. Według Piesiewicza, wskazywanie na adwokata Janiny Chim jako jedynego sprawcy opóźnień w procesie jest nadużyciem i nieprawdą.
W wywiadzie dla radiowej Trójki adwokat i senator bloku Senat 2001 zarzucił opieszałość zarówno prokuraturze jak i sądom.
Według Piesiewicza, prokurator powinien przygotować taki akt oskarżenia, aby sąd mógł sprawnie rozpoznać sprawę. Sąd nie powinien natomiast spieszyć się dopiero na kilka miesięcy przed jej przedawnieniem.
Senator Piesiewicz podkreślił, że sąd nie może nakazać pełnomocnictwa z urzędu komuś, komu wypowiedziano pełnomocnictwo. Według niego, pośpiech i wymuszanie na adwokatach pewnych zachowań w procesie w sprawie FOZZ może mieć konsekwencje w postępowaniu apelacyjnym.
K. Piesiewicz zarzuca prokuraturze i sądowi opieszałość w procesie FOZZ
2005-02-25 09:18
publikacja
2005-02-25 09:18
2005-02-25 09:18
Źródło:IAR



















































