REKLAMA
SKORZYSTAJ

Jacek Rostowski, minister od pomyłek

2009-05-15 06:30
publikacja
2009-05-15 06:30
Na najbliższym posiedzeniu Sejmu PiS złoży wniosek o wotum nieufności wobec ministra finansów Jacka Rostowskiego. - On minął się z powołaniem. Nie powinien zajmować się finansami, a pisaniem literatury science fiction - mówi posłanka Aleksandra Natalii-Świat, wiceprzewodnicząca sejmowej Komisji Finansów Publicznych.
Do takiego gatunku literackiego zaliczyła m.in. tegoroczny budżet i mapę drogową dochodzenia do ERM2, czyli poczekalni euro. - Oba dokumenty są ciągle obowiązujące, ale ich związek z rzeczywistością jest żaden - dodaje Natalii-Świat.

Wniosek PiS najprawdopodobniej nie ma żadnych szans, bo koalicja PO-PSL ma zdecydowaną przewagę w Sejmie i nawet bez specjalnej mobilizacji powinna ministra obronić. Trudno jednak nie zauważyć, że od półtora roku minister Jacek Rostowski myli się wyjątkowo często.

W styczniu tego roku stwierdził, że rząd przyjął mapę drogową wejścia do ERM2. Zgodnie z nią w wężu walutowym powinniśmy się znaleźć w pierwszej połowie tego roku.

20 stycznia Rostowski zapewniał, że w tym roku deficyt budżetowy nie przekroczy trzyprocentowego progu i wyniesie 2,5 procent produktu krajowego brutto. W ten sposób minister odrzucił prognozy Komisji Europejskiej, która już w na początku roku alarmowała, że dziura budżetowa w Polsce się powiększa i wyniesie przynajmniej 3,6 procent PKB.

Jeszcze w kwietniu mówił, że budżet się zbilansuje. - W całym roku przewidujemy taki sam deficyt, jaki był przewidziany w budżecie. Myślę, że mamy tutaj jasną ścieżkę przejścia przez kryzys - chwalił się Rostowski. Zdanie zmienił w ostatni poniedziałek. W wywiadzie dla "Financial Times" minister przyznał, że w tym roku deficyt uniemożliwi wejście do ERM2. W rzeczywistości deficyt może sięgnąć 3,9 proc.

Co oznaczają takie pomyłki? Przede wszystkim brak wiarygodności. Tak przynajmniej uznał... sam Jacek Rostowski. Oto co stwierdził 12 marca 2008 r.: - Podanie daty wejścia do ERM2 bez trwałego spełnienia kryteriów nie wzmacniałoby naszej wiarygodności, gdybyśmy później musieli tę datę przesuwać - powiedział.

- Jacek Rostowski ma swój temperament i tego nie zmienimy. Ale większość ministrów finansów była zbyt gadatliwa - mówi posłanka PO Krystyna Skowrońska, wiceprzewodnicząca Komisji Finansów Publicznych. - Trzeba jednak przyznać, że ostatni jego wywiad był niefortunny.

Rostowski stwierdził w nim także, że wejście do strefy euro w 2012 r. nie jest dla rządu dogmatem. To nowość, bo do tej pory minister finansów atakował wszystkich, którzy podważali tę datę. Ostrzeżenia ekonomistów, którzy alarmowali, że wyznaczanie sztywnych dat w czasie kryzysu gospodarczego jest niebezpieczne, uznawał za pozbawione podstaw.

Ale tu warto przypomnieć wypowiedź Rostowskiego dla Forum Bankowego w 2008 r. Powiedział on: - Euro przyjmiemy w roku 2011.

To oznacza, że zapowiedź przesunięcia wejścia do strefy euro na 2013 r. nie jest korektą o rok, ale o 2 lata. A takie pomyłki zawsze powodują wahania waluty. - Minister finansów podjął grę z rynkami finansowymi - tłumaczy Ryszard Petru, dyrektor ds. strategii BRE Banku. - On chciał pokazać, że w czasie kryzysu nasza sytuacja jest inna niż wszystkich wokół. Ale trzeba przyznać, że jego wypowiedzi powinny być obwarowane wieloma warunkami.

Ale minister nie lubi półśrodków. Gdy Komisja Europejska stwierdziła, że w Polsce możliwa jest recesja, oburzył się i skrytykował Brukselę. Złagodniał w wywiadzie dla "FT", przyznając, że KE może mieć rację.

Jeszcze niedawno szef resortu finansów był przekonany, że kryzys nam nie zagraża. W grudniu 2008 r., gdy na świecie banki przewracały się jak kostki domina, Jacek Rostowski mówił w Senacie: - W Polsce nie ma specjalnego zagrożenia kryzysem wywołanym załamaniem na rynku kredytów hipotecznych. Zagadką pozostaje, czy wierzył w to, co mówił, czy kłamał z premedytacją. Ale każda odpowiedź jest dla niego zła.

Mariusz Staniszewski

/ Polska
Źródło:
Tematy
Wyprzedaż Rocznika 2025. Hybrydowe SUV-y Forda
Wyprzedaż Rocznika 2025. Hybrydowe SUV-y Forda

Komentarze (13)

dodaj komentarz
~balcerek
brakujące ogniwo w teorii pana D..poprostu jak całe POdo bani
~serial pomyłkowy
Rostowski sie myli praktycznie zawsze wiekszego buraka dawno niewidziałem bezkompromisowo zawsze zaprzecza i nigdy nieprzyznaje do błedu jakie sa jego efekty kazdy widzi!!i przynaleznosc partyjna niema tu znaczenia!!! Gdy w PO był jako taki dobry minister to sam zrezygnował bo widział ze sie nic nierobi i nikt go nieche słuchac potrzebny Rostowski sie myli praktycznie zawsze wiekszego buraka dawno niewidziałem bezkompromisowo zawsze zaprzecza i nigdy nieprzyznaje do błedu jakie sa jego efekty kazdy widzi!!i przynaleznosc partyjna niema tu znaczenia!!! Gdy w PO był jako taki dobry minister to sam zrezygnował bo widział ze sie nic nierobi i nikt go nieche słuchac potrzebny był rostowski wygodny który kłamie na okragło i jak chorogiewka zmienia zdanie co 5minut.Daleko tak nieujedziemy!!

~gano
Jak zawsze prostackie komentarze pisoprzygłupkow ponizej poziomu ! W czasach najwiekszego w dziejach kapitalizmu swiatowego kryzysu, kiedy we wszystkich krajach prognozy zmieniaja sie jak w kalejdoskopie czy mozna mowić o jakichkolwiek przewidywaniach bądź planach ? Zwykly pisuar ujadajacy tu na tym forum jak jakis kundel ktory zerwal Jak zawsze prostackie komentarze pisoprzygłupkow ponizej poziomu ! W czasach najwiekszego w dziejach kapitalizmu swiatowego kryzysu, kiedy we wszystkich krajach prognozy zmieniaja sie jak w kalejdoskopie czy mozna mowić o jakichkolwiek przewidywaniach bądź planach ? Zwykly pisuar ujadajacy tu na tym forum jak jakis kundel ktory zerwal sie z lancucha i ktory za nic nie odpowiada podobnie jak wiecznie pyszczaca złosliwa pani Świat moga sobie snuc prognozy jak im sie podoba, ale minister finansow nie może zmieniac budzetu co tydzien czy co miesia wiedząc nawet ze bedzie taka potrzeba. Musi miec twarde dane z gospodarki, potwierdzone urzedowo, a ponadto musi prezentowac urzedowy optymizm aby nie wpajać i w tak przestraszonych juz przez pismakow ludzi aby sie nie bali i wydawali normalnie pieniadze, inaczej kryzys bedzie sie tylko pogłębiał, bo tak naprawdę polowa kryzysu tkwi w psychice ludzi.
tomtabak
Co to innych ludzi nie ma tylko za PO i PIS ??? Po co PO sprzedawało majatek narodowy ?? Po co zatrudniało pracowników do juz rozdmuchanej administracji ?? Jak się rządzić nie potrafi to się za to nie bierze, swoje bajki wciskaj kolegom z podstawówki.
~VINCENT-plan
1. Od lipca Vincent "Tajfun" Rostowski podniesie składkę rentową np. o 5-7% (ubędzie każdemu 100-300 zł miesięcznie na rękę)
2. Jeszcze w wakacje albo wczesną jesienią dodadzą nowy podatek do paliwa (opłata składowa) - pierwotnie 2 gr ale podniesie się do 5 bo w budżecie dzira jak cholera
3. Na jesieni wprowadzą składkę
1. Od lipca Vincent "Tajfun" Rostowski podniesie składkę rentową np. o 5-7% (ubędzie każdemu 100-300 zł miesięcznie na rękę)
2. Jeszcze w wakacje albo wczesną jesienią dodadzą nowy podatek do paliwa (opłata składowa) - pierwotnie 2 gr ale podniesie się do 5 bo w budżecie dzira jak cholera
3. Na jesieni wprowadzą składkę senioralną - kolejny podatek doliczany do ZUS'u (jakoby na koszty opieki i leczenia osób w podeszłym wieku) - znowu urwą z 50 zł pensji.
4. Od stycznia 2010 podniosą składkę NFZ do 10% (kroczący wzrost składki na opiekę medyczną przy wprowadzeniu ulg na leczenie abonamentowe w prywatnych klinikach)
5. Od stycznia 2010 albo wcześniej wprowadzą nowy podatek ekologiczny od aut (max. do 3000 tyś rocznie za starsze niż 10 lat auta) - rozporządzenie czeka na podpis Vincenta i Donka
6. W zależności od potrzeb ponownie podniosą akcyzę na używki (alkohol/papierosy)
7. W każdej chwili grozi podwyżka akcyzy na nośniki energii (paliwo, energia elektryczna i gaz)

Musimy tylko dotrwać do "zwycięskich" dla ekipy rządzącej wyborów do euro-parlamentu a w kilka dni potem wszyscy otworzą "japy" ze zdumienia nad nowym zestawem cudów jakie nam zgotują socjaliści z PO udający nieudolnie liberałów.

By żyło sie lepiej ..
~irek
panie głupek (vincent-plan) jak pan potrafisz wyczarowac inaczej kase to sie zglos na min. finansow. Popatrz jaki jest np. deficyt w Niemczech to może zobaczysz jaka jest skala trudnosci w obecnym megakryzysie, chociaz wątpie aby cos dotarlo do twego pustego łba.
~komuniści-POPIS'u
Ale PO to tacy sami socjaliści-komuniściijak ci z PIS'u. Oni tylko się różnią tym że ci z PIS'u biegają częściej do kościoła i udają katolików a ci z PO jak ich kumple z SLD śmieją się mniej lub bardziej jawnie z tzw. "chrześijańskich wartości" a za przysłowiowego miedziaka z Brukseli sprzedali by ostatniego tuziemca Ale PO to tacy sami socjaliści-komuniściijak ci z PIS'u. Oni tylko się różnią tym że ci z PIS'u biegają częściej do kościoła i udają katolików a ci z PO jak ich kumple z SLD śmieją się mniej lub bardziej jawnie z tzw. "chrześijańskich wartości" a za przysłowiowego miedziaka z Brukseli sprzedali by ostatniego tuziemca i jego całą familie w jasyr czeredzie tamtejszych urzędników (ostatnio przehandlowali majątek polskich stoczni pod pretekstem ratowania ich przed upadłością).
Dodatkowo ci z PIS'u nie znają się na gospodarci i dlatego przez 2 lata nie ważyli się pakować w nią łapek a jeszcze zaryzykowali z obniżka podatków i mieli swoje wielkie 5 minut sukcesu. Za to ci kretyni z PO razem z tym swoim rudym, kaszubskkim histerykiem opowiadają że się znają a skutki tej znajomości to same Misiaki i Sawickie oraz bankructwo firm gdzie sięga władza socjalistów z PO i ich chłopskich sojuszników. Obie te czeredki potrafią za to świetnie obierać podatnika do ostatnie koszuli strzygąc go coraz nowymi i wyższymi podatkami i opowiadając że tak trzeba bo kryzys, bo Unia każe bo coś tam ..
A do diabła z nimi wszystkimi, niech sobie jada wszyscy razem na Madagaskar i niech zrobią tego faceta bez PESEL'u sobie ministrem. Jak w tej swojej komunie przeżyją 5 lat to mogą wracać z powrotem do normalnego kraju. I niech nie plugawią swoimi ustami zasad liberalizmu i wolności gospodarczej bo nie mają z tymi pojęciami nic wspólnego.
Czekamy zatem na cuda podatkowe po euro wyborach gdy już motłoch zrobi swoje przy urnie wyborczej ..
tomtabak odpowiada ~irek
Irek jaki Ty cymbał jesteś, Niemcy mają majatek, mają produkcję (do 2010 najwiekszy eksporter na świecie), człowieku brednie wypisujesz !!!!
~roti
a jego dziura to mała dziurka w porównaniu z tym co pozostawi po sobie vincent i reszta harcerzyków cudaka!!!! zobaczycie za dwa lata- kredyty gierka które spłacaliśmy 30 lat to mała pożyczka względem tego co nam "fachowcy" z po gotują- to będziemy spłącać przez 300 lat!!!

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki