InPost rezygnuje z SMS-ów do klientów. To odpowiedź na wcześniejszy phishing

InPost, chcąc bronić się przed phishingiem, zmienia metody informowania o statusie przesyłki i nie będzie już wysyłał SMS-ów do klientów. W zamian zachęca do zainstalowania aplikacji mobilnej, gdzie będzie można sprawdzić dane przesyłki.

(fot. Daniel Dmitriew / FORUM)

Cyberoszuści nie ominęli także InPosu. W czerwcu firma poinformowała o fałszywych SMS-ach informujących o konieczności dopłaty do przesyłki. "InPost NIGDY nie wysyła SMS-ów z informacją o dopłatach, a tym bardziej z linkami zewnętrznymi. Wszelkie informacje na temat rozliczeń pojawiają się wyłącznie w Managerze Paczek lub na fakturze. Zapewniamy, że mamy bardzo restrykcyjne przepisy dotyczące ochrony danych osobowych i bezpieczeństwo danych osobowych naszych klientów jest dla nas najważniejsze. Najbezpieczniejszym obecnie rozwiązaniem jest używanie naszej aplikacji, w której znajdziecie Państwo m.in. kody odbioru paczek. Zachęcamy do pobrania i zainstalowania naszej aplikacji" - napisano w oświadczeniu.

Jak widać, już wtedy spółka nakłaniała klientów do korzystania z aplikacji mobilnej, teraz jednak podjęła kolejne kroki, by chronić ich interesy i zupełnie wstrzymała wysyłanie SMS-ów z informacjami o statusie przesyłki. "Dziękujemy za korzystanie z naszej aplikacji mobilnej. W związku z falą fałszywych SMS-ów wstrzymujemy wysyłanie wiadomości związanych ze statusem przesyłki" - czytamy.

"Informacje o statusie przesyłek, zarówno nadawanych, jak i odbieranych, są obecnie dostępne w łatwy i prosty sposób w jednym miejscu. Tym samym rezygnujemy ze starszej technologi, czyli powiadamiania o statusach przesyłek poprzez SMS. Jako jeden z pierwszych operatorów logistycznych w Polsce całkowicie rozwiązujemy problem, z jakim boryka się branża, czyli z fałszywymi SMS-ami. Od teraz informujemy: InPost nie wysyła żadnych informacji o płatnościach lub statusie przesyłki poprzez SMS" - mówił rzecznik InPostu w rozmowie z portalem gazeta.pl.

Jeśli jednak ktoś nie chce pobierać na telefon aplikacji mobilnej InPostu, nic straconego. Śledzenie przesyłki możliwe będzie też przez stronę internetową firmy, wystarczy tylko podać jej numer.

Niejednokrotnie informowaliśmy już o podobnych wiadomościach o groszowych dopłatach, które okazywały się oszustwem. Użytkownicy serwisu OLX swojego czasu dostawali SMS-y z żądaniem zapłacenia 57 groszy  czy 86 groszy do wystawionego ogłoszenia. Oczywiście była to tylko pułapka, by wyłudzić dane klientów.

Niestety czasem tego typu historie kończą się wyczyszczeniem konta. W styczniu pisaliśmy o naszej czytelniczce, która w odpowiedzi na podobny SMSy dopłaciła 3 zł, w efekcie straciła 9 tys. zł. Po jakimś czasie taką samą wiadomość dostał jej mąż.

Przestrzegamy wszystkich i każdego z osobna - jeśli kiedykolwiek dostaniecie podejrzany SMS lub e-mail z prośbą/żądaniem niewielkiej dopłaty, bądźcie czujni i nie otwierajcie żadnych linków.

(Bankier.pl)

DU

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 0 kaszankanamaxa

A od kiedy niby rezygnują z tych sms-ów? Jakieś konkrety? 02.10.2019 i sms o czekającej paczce dotarł. I całe szczęście bo nie mam w fonie neta i wracając teraz z pracy nie wiedziałbym o tym fakcie gdyby nie sms.

! Odpowiedz
0 7 jasiek2017

Dziwne bo caly czas przychodza smsy z Inpostu o czekajacej paczce. Ide, odbieram i jest ok. Dziwna manipulacja.

! Odpowiedz
0 2 (usunięty)

(wiadomość usunięta przez moderatora)

! Odpowiedz
7 4 eagleeye

@jes po co PiSokracji jakiś tam Pegasus za mln dolarów jak hakerzy dostają się do smartfonów bez wiedzy usera opisywane w innym wątku tu na Bankier.pl

! Odpowiedz
22 41 jes

Pod pozorem ochrony klientów inpost chce zaoszczędzić na sms-ach. Żenada. Myślą, że ludzie wszystko łykną? Usługa paczkomatowa, z 2-dniowym odbiorem i stale zapchanymi paczkomatami jakością nie wiele różni się od zwykłej paczki na poczcie.

! Odpowiedz
14 12 --__hubert__---__--__--__--__-

Dodał bym jeszcze że klient wybiera dany paczkomat ja chcę nadać paczkę a tu okazuje się że nie ma go w systemie , albo jest on w trakcie jakiejś zmiany ( lokalizacji itp. )
Inpost dla mnie to zło konieczne które wybierają klienci, jakość marna , o zniszczonych przesyłkach nie wspomnę.

! Odpowiedz
2 11 sammler

Odkąd na moim osiedlu otworzono Żabkę i włączono ją do punktów odbioru Allegro, zdecydowanie wolę Żabkę. Czas dostawy jest w zasadzie porównywalny (1-2 dni, bo idzie jako kurierska), nie muszę się martwić, że minie 48 h i wywiozą mi paczkę (a w tym czasie będzie niedostępna), ani że paczkomat będzie przepełniony i zawiozą do innego, albo będę czekał do godz. 20 (gdy najchętniej odbieram paczki w drodze z pracy - chyba jak każdy).

Kiedyś korzystałem z "Paczki w Ruchu" (też chętniej niż z paczkomatów), ale Ruch ma słabo opracowaną logistykę na wypadek nieprzewidzianych zdarzeń, typu ajent się rozchoruje. Miałem taki przypadek i człowiek na infolinii potrzebował chyba 2 godzin, żeby ustalić, gdzie właściwie jest moja paczka (dostałem już wtedy SMS z informacją o odbiorze, ale kiosk zastałem zamknięty na głucho). I jedyną informacją zwrotną z ich strony był SMS (następnego dnia dopiero) z informacją o nowym miejscu odbioru, którego nikt ze mną nie konsultował (choć niby był w promieniu 0,5 km).

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
3 3 jes odpowiada sammler

Też bym korzystał z Żabki gdyby nie sponsorowali Rydzyka, i tym samym załatwili sobie, niezgodnie z prawem, możliwość otwierania sklepów w każdą niedzielę.

! Odpowiedz
1 39 marcin321

Wyjdzie im to bokiem

! Odpowiedz
3 63 szejknet

Czyli mam kupić smartfona żeby dostawać kod odbioru? Kogoś zdrowo pogrzało.
Poza tym jak ktoś napisał niżej wygląda na to że inpost wykorzystał zamieszanie z fałszywymi smsami do cięcia kosztów...

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne