Według specjalistów z AccuWeather.com huragan Gustav będzie największym zagrożeniem dla amerykańskich platform naftowych od czasu Rity i Katriny, które w 2005 roku wstrzymały 95% produkcji i wywindowały ceny ropy na nowe szczyty. Według prognoz Gustav uderzy w wybrzeża Luizjany w poniedziałek po południu.
„W najgorszym scenariuszu Gustav przeistoczy się w huragan w drodze przez Zatokę Meksykańską i uderzy w platformy wiertnicze oraz rafinerie” – powiedział agencji Bloomberga David Moore, analityk rynku surowców w Commonwealth Bank of Australia.
Ewakuację swoich pracowników z zagrożonych rejonów rozpoczął już koncern Royal Dutch Shell. Jednak większość spółek z decyzją o usunięciu pracowników zaczeka do piątku. Szacuje się, że na platformach wiertniczych w regionie Zatoki Meksykańskiej pracuje około 20 tysięcy ludzi.
Do zwyżki notowań ropy przyczynia się także deprecjacja dolara, który względem euro jest najsłabszy od początku tygodnia. Amerykańska waluta traci też względem jena, czyniąc surowce bardziej atrakcyjną inwestycją dla podmiotów spoza USA.
Tymczasem o godzinie 9:20 baryłka ropy Brent kosztowała 117,18 dolarów i była o 98 centów droższa niż w środę. Za taką samą ilość amerykańskiej ropy gatunku Light Crude trzeba było zapłacić już 118,94$, a więc o 79 centów więcej niż wczoraj.
K.K.


























































