Choć nawet miliard telefonów jest zagrożonych hakerskimi atakami Simjacker i WIBattack, T-Mobile uspokaja swoich klientów, że ich karty są bezpieczne.
– Dzięki zastosowaniu odpowiednich zabezpieczeń karty SIM T Mobile Polska nie są podatne na ataki typu Simjacker (inna nazwa S@Tattack) i WIBattack – informuje biuro prasowe T-Mobile Polska.
Jak na razie jedynie biuro prasowe T-Mobile spośród największych działających w Polsce operatorów komórkowych wydało tego typu komunikat.
Jak dokonywane są ataki metodą Simjacker i WIBattack?
Aby stać się ofiarą hakerów, wystarczy odebrać specjalnie spreparowany binarny SMS. Wiadomość zawiera kod pozwalający pobrać numer identyfikacyjny telefonu – tzw. IMEI. Wirus zawarty w wiadomości atakuje wówczas aplikację WIB (Wireless Internet Browser) lub S@Tattack, które może posiadać nawet miliard telefonów komórkowych – zwłaszcza starszych generacji.
Poprzez SMS-y binarne hakerzy mogą śledzić użytkownika telefonu, ingerować w wiadomości tekstowe, a także wykonywać połączenia na drogie numery premium.
Jak może wyglądać spreparowany SMS? Najprawdopodobniej będzie wyrwany z kontekstu. Może także przybrać formę odpowiedzi, na rzekomo wysłanego przez nas wcześniej SMS-a.
Na tym może się jednak nie skończyć. Metoda WIBattack i Simjacker pozwala hakerom na połączenie zainfekowanego telefonu z odpowiednio spreparowaną stroną internetową zawierającą kolejne szkodliwe oprogramowanie pozwalające na jeszcze głębszą inwigilację zaatakowanego użytkownika.
MKaz

























































