Raport roczny Grupy JSW nie zaskoczył na poziomie podstawowych wyników, które były zgodne z wcześniejszymi szacunkami. Okazało się jednak, że udało się okiełznać wzrost kosztów świadczeń pracowniczych, które w ostatnich latach rosły nawet o 30 proc. rocznie. Tym razem Grupa na pracowników wydała mniej, ale jednocześnie wydała na nich najwięcej w stosunku do osiągniętych przychodów.


W 2024 r. Grupa JSW zaraportowała zgodne z wcześniejszymi szacunkami przychody na poziomie 11,33 mld zł, to o 26% mniej niż w 2023 r., kiedy sięgnęły one aż 15,34 mld zł. Rekord pod tym względem dotyczył 2022 r., gdy Grupa zaraportowała blisko 20,20 mld zł, ale był to rok szoku na rynkach surowców wywołanym wojną na Ukrainie.
Dobra koniunktura na rynku węgla była wtedy silną kartą przetargową w rękach pracowników negocjujących podwyżki wynagrodzeń i bonusy w postaci na przykład olbrzymich nagród. W 2023 r. świadczenia na rzecz pracowników wzrosły o rekordowe 29,6% rdr. – najwięcej od debiutu spółki na GPW w 2011 r. Same nagrody były dla Grupy kosztem na poziomie 616,5 mln zł.
Wynagrodzenia i nagrody to jednak nie wszystko, co zaliczyć możemy po stronie kosztowej do świadczeń na rzecz pracowników. To także wartość m.in. posiłków profilaktycznych, koszt deputatów węglowych, odprawy emerytalne i rentowe, nagrody jubileuszowe, ale też np. koszty niewykorzystanych urlopów oraz wszelkie odprowadzane składki.
Pod uwagę trzeba wziąć liczbę zatrudnionych, których na koniec 2024 r. wyniosła 32 315, z czego 21 321 pracowników pracowało w samej JSW. Grupa tylko minimalnie zwiększyła zatrudnienie, bo w 2023 r. zaraportowała 32 174 pracowników, w tym 21 446 w JSW. Koszt całości świadczeń dla wszystkich tych pracowników to największy wydatek Grupy, który w 2024 r. pochłonął aż 7,293 mld zł.
Jak się okazuje na poziomie Grupy i jej wyniku skonsolidowanego to o 1,5% mniej niż w 2023 r., kiedy świadczenia te kosztowały spółkę 7,407 mld zł. Niższy koszt wspomnianych świadczeń pracowniczych pojawił się pierwszy raz od 2020 r., kiedy spadły one o 0,1%, (na co wpływ miał światowy wstrząs gospodarczy wywołany Covid-19) oraz pod względem dynamiki spadku był największy od 2016 r., kiedy był mniejszy o 18,1% rdr. Jednak wtedy Grupa przeżywała najtrudniejszy okres w historii, balansując na krawędzi bankructwa.
Na poziomie samej spółki świadczenia pracownicze wyniosły 5,78 mld zł, wobec 6 mld zł w 2023 r., co oznacza spadek o 3,7%. Warto w tym momencie przypomnieć, że w 2024 r. zarząd JSW przedstawił plan transformacji, której celem jest poprawa sytuacji płynnościowej. Zwiększenie wolumenu oraz marżowości wydobycia, zmian w planowaniu zakupów i gospodarce materiałowej, redukcję zbędnych wydatków inwestycyjnych oraz uproszczenie i digitalizacja procesów miały przynieść 8,5 mld zł pozytywnych skutków finansowych w latach 2025 -2027.
Jeszcze w październiku 2024 r., przez wyciek informacji ze spółki wiedzieliśmy, że dyskutowany był plan naprawczy, który zakładał tylko w obszarze kosztów pracowniczych oszczędności w latach 2024-2027 na poziomie ponad 3,1 mld zł. W przedstawionej przez zarząd ostatecznej wersji nie było jednak nic o kosztach pracowniczych, które w największym stopniu pożerają przychody spółki. W 2024 r. świadczenia pracownicze wyniosły już 64,4% przychodów Grupy i był to najwyższy udział w giełdowej historii.
Spadek kwoty wydanej na świadczenia pracownicze w 2024 r., który nominalnie w Grupie wyniósł -114,2 mln zł to efekt niższych nagród. W 2024 r. ich koszt dla Grupy wyniósł łącznie 396,1 mln zł, z czego 243,6 mln zł zostało wypłacone we wrześniu oraz grudniu 2024 roku, ale 152,5 mln zł trafi do pracowników w kwietniu 2025 r. Jak wynika z raportów spółki w latach 2021-2024 nagrody dla pracowników oznaczały koszt dla Grupy na poziomie 1,6 mld zł. To tyle ile w 2023 r. JSW jako jedyna spółka w Polsce zapłaciła składki solidarnościowej, której zwrotu od fiskusa domaga się teraz.
Poszukiwanie pieniędzy trwa na wszystkich frontach, bo szybko topnieje gotówka z rekordowych lat 2022-2023, kiedy spółka zarobiła w sumie ponad 8,6 mld zł. Według ostatniego komunikatu w specjalnym funduszy, gdzie JSW ma odłożone środki na czarną godzinę, aktywa netto po ostatnim umorzeniu i wycenie stopniały do 1,78 mld zł. Niespełna rok temu było to kwota 5,8 mld zł.
Na koniec warto przypomnieć, że sprawa świadczeń pracowniczych w JSW opiera się na Porozumieniu Zbiorowym spółki z reprezentatywnymi organizacjami związkowymi, które zakłada gwarancje zatrudnienia dla wszystkich pracowników JSW przez okres 10 lat, licząc od dnia zawarcia Porozumienia (31 marca 2021 r.).
W przypadku niedotrzymania przez spółkę gwarancji, będzie ona zobowiązana do wypłaty odszkodowania w wysokości równej iloczynowi przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w spółce w roku poprzedzającym rozwiązanie stosunku pracy i liczby miesięcy, które pozostają do upływu okresu gwarancji zatrudnienia.
Jak wspomniano, Grupa JSW w 2024 r. jeszcze zwiększyła zatrudnienie, chociaż wydobycie węgla ogółem spadło w ub. r. o 8,9 % rdr, po spadku o 4,3% w 2023 r. W tym samym czasie gotówkowy koszt wydobycia węgla, w którym świadczenia na rzecz pracowników stanowią 50-proc. udział, wzrosły o 35% w 2023 r. i o 14,8% w 2024 r.
Mamy więc tylko pozorny sukces pod postacią zatrzymania wzrostu świadczeń pracowniczych, przez mniejszą wartość nagród, ale problem rosnących kosztów wydobycia pozostał, co mrozi krew w żyłach inwestorów przy cenach węgla poniżej 200 dolarów za tonę, które utrzymują się już od kilku miesięcy.
Michał Kubicki
























































