REKLAMA

Gorący węgiel na GPW

Krzysztof Kolany2021-10-08 06:00główny analityk Bankier.pl
publikacja
2021-10-08 06:00
Gorący węgiel na GPW
Gorący węgiel na GPW
fot. Fred Turck / / Shutterstock

Węglowa hossa dotarła także na warszawską giełdę, gdzie inwestorzy poszukują sposobów podpięcia się pod rajd cen czarnego surowca. Problem w tym, że na GPW nie jest tak łatwo o „czystą” ekspozycję na ceny węgla.

Światowe ceny węgla ustanowiły nowy rekord wszech czasów, przełamując poprzednie szczyty z lipca 2008 roku. W środę, 6 października, surowiec z odbiorem w porcie w Rotterdamie osiągnął rekordową cenę 280 USD za tonę, po czym jego notowania spadły aż o 15% (co wygląda jak oznaka krótko- lub średnioterminowego przesilenia i początek korekty). Więcej o tej węglowej hossie pisaliśmy już nie raz – miesiąc temu na stronach Bankier.pl oraz w połowie czerwca na łamach „Pulsu Biznesu”.

Ujmując sprawę w telegraficznym skrócie: na skutek potężnego wzrostu światowej produkcji przemysłowej po koronawirusowych lockdownach oraz w efekcie antywęglowej krucjaty w wykonaniu lobby klimatycznego na świecie zaczęło brakować węgla. Problem ten dotyczy zwłaszcza Chin, gdzie „czarne złoto” wciąż jest podstawowym surowcem wykorzystywanym do produkcji energii elektrycznej. W rezultacie odbiorcy z Chin i Europy rzucili się na rynek, aby zabezpieczyć dostawy węgla na zimowy sezon grzewczy. Efekt jest taki, że ceny surowca w Rotterdamie sią obecnie trzykrotnie wyższe niż jeszcze w maju oraz czterokrotnie wyższe niż rok temu.

Węglowa hossa na GPW

Zdawać by się mogło, że nie ma lepszego miejsca do inwestowania w węgiel niż warszawska GPW – czyli giełda kraju będącego największym producentem tego surowca w Europie. Tyle teorii. W praktyce największe kopalnie węgla energetycznego w Polsce – czyli Polska Grupa Górnicza – znajdują się w rękach państwa i ich akcje nie są notowane na warszawskiej giełdzie.

Na placu boju pozostaje producent wyraźnie mniejszy, czyli lubelska Bogdanka. Tyle tylko, że LWB sprzedaje węgiel do swojego głównego akcjonariusza – kontrolowanej przez Skarb Państwa Enei. Ceny surowca ustalane są na podstawie długoterminowego kontraktu i często nie mają zbyt wiele wspólnego z notowaniami węgla na światowych giełdach. Mimo to akcje Bogdanki od października 2020 roku potroiły się w cenie i tylko od początku września dały zarobić prawie 80%.

Flagową firmą węglową na GPW jest jednak wchodząca w skład indeksu WIG20 Jastrzębska Spółka Węglowa. Od dołka z końca zeszłorocznego października walory JSW zyskały przeszło 380%. Tyle że większość tego ruchu zmaterializowało się między listopadem a lutym. Najnowsza „noga” hossy rozpoczęła się dopiero pod koniec sierpnia i jak dotąd pozwoliła na zarobek rzędu  67%.

Warto jednak pamiętać, że drożejący ostatnio węgiel energetyczny odpowiada za niespełna 30% wydobycia w JSW. Jastrzębska spółka jest przede wszystkim producentem wysokiej jakości węgla koksującego wykorzystywanego w hutnictwie. Owszem, ceny tego ostatniego też rosną, ale to już inna historia niż w przypadku węgla energetycznego.

Na Bogdance i JSW kończą się „czyste” i w miarę oczywiste węglowe spekulacje. Mimo to inwestorzy z GPW potrafili znaleźć kilka innych spółek, na których można by się podczepić pod węglowy ekspres. Po pierwsze jest to Bumech, który w styczniu tego roku zawarł umowę na zakup kopalni PG Silesia. Miesiąc temu spółka zaraportowała, że jej kopalnia ma umowy na sprzedaż węgla o szacunkowej wartości 10,5 mln zł netto. Od początku września do 5 października giełdowa wycena Bumechu wzrosła niemal siedmiokrotnie!

Węglowa egzotyka na warszawskim parkiecie

O ile jednak Bumech faktycznie oferuje jakąś ekspozycję na ceny węgla, to już inne giełdowe typy są bardziej obiektem czystej spekulacji aniżeli mocnych fundamentów. Na GPW notowana jest na przykład ukraińska spółka Coal Energy (a więc z węglem w nazwie), której kurs od czerwca do 5 października podskoczył z 1,65 zł do 7,80 zł. Problem w tym, że Coal Energy od lat raportuje jedynie kosmetyczne przychody ze sprzedaży po tym, jak na skutek wojny w Donbasie utracił kontrolę nad większością aktywów. Przy obecnej wycenie (prawie 265 mln zł) wykazuje ujemny wynik EBITDA.

Innym typem polskich inwestorów jest Famur, którego walory przez niespełna rok podwoiły się w cenie. Famur jest producentem maszyn i urządzeń górniczych i faktycznie może stać się beneficjentem węglowej hossy. Wymaga to jednak tego, aby kopalnie rozpoczęły długotrwałe procesy inwestycyjne, do których realizacji potrzebne jest utrzymanie się wysokich cen węgla w kolejnych kwartałach. Jest to więc raczej zakład długoterminowy, a nie czysta spekulacja na wyższe ceny węgla w przyszłości. Podobnie jak w przypadku spółki MOJ, której notowania na przełomie września i października podskoczyły z 1,60 zł do 3,10 zł. Spółka oferuje sprzęgła przemysłowe oraz tzw. urządzenia małej mechanizacji dla górnictwa.  

Jeszcze bardziej pośrednim typem są walory Prairie Mining, czyli australijskiej spółki, która miała w planach wydobywać w Polsce węgiel koksujący. Ostatecznie z różnych przyczyn nic z tego nie wyszło, co jednak nie przeszkodziło podbić notowań Prairie o 40% na przestrzeni kilku poprzednich sesji.

O tym, że spekulanci z GPW gotowi są podbić notowania wszystkiego, co choćby odlegle kojarzy się z węglem, była historia akcji Clean & Carbon Energy, które na przełomie września i października podrożały o 70%. Choć, jak wykazał Kamil Zatoński z „Pulsu Biznesu”, spółka ma obecnie raczej niewielkie związki z węglem (czy jakąkolwiek działalnością zarobkową). Ale z taką nazwą do spekulacyjnej „pompki” nadawała się znakomicie.

Reasumując, „modne” wśród spekulantów giełdowe spółki wcale nie muszą okazać się dobrą inwestycją, nawet jeśli ceny węgla dalej będą rosły. Po drugie, warto wziąć poprawkę na fakt, że węglowa hossa jest już bardzo dojrzała, o czym świadczy m.in. fala spekulacyjnych zakupów każdego papieru, którego emitent choć trochę kręci się wokół węgla.

Źródło:
Krzysztof Kolany
Krzysztof Kolany
główny analityk Bankier.pl

Analityk rynków finansowych i gospodarki. W zakresie jego zainteresowań leżą zarówno Giełda Papierów Wartościowych w Warszawie, jak i rynki zagraniczne: Nowy Jork, Londyn i Frankfurt. Specjalizuje się w rynkach metali szlachetnych oraz monitoruje politykę najważniejszych banków centralnych. Analizuje wpływ sytuacji gospodarczej na notowania akcji, kursy par walutowych i ceny surowców. Jest trzykrotnym laureatem organizowanego przez NBP prestiżowego konkursu im. W. Grabskiego dla dziennikarzy ekonomicznych w kategoriach dziennikarstwo internetowe (2010) oraz polityka pieniężna i stabilność finansowa (2018 i 2019). Otrzymał także tytuł Herosa Rynku Kapitałowego 2016 przyznawany przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych. Tel.: 697 660 684

Tematy
Kupuj taniej wszystko, czego potrzebujesz z pożyczką bez prowizji. RRSO 12,08%

Kupuj taniej wszystko, czego potrzebujesz z pożyczką bez prowizji. RRSO 12,08%

Komentarze (18)

dodaj komentarz
langdon25
Rekordowe ceny węgla i bardzo wysoki kurs dolara w którym węgiel się sprzedaje dadzą rekordowe zyski dla BUMECHU !!!
demeryt_69
A tymczasem dziś istna jatka na złotym ... nawet rubel zyskuje blisko 2% :)

zosia3005
i pomyśleć , że zrobiła to niepozorna mgr P.
rekin1986
Żeby urealnić wyceny spółek węglowych trzeba przede wszystkim podzielić je ze względu na kategorię węgla którym handlują

Za inną cenę idzie węgiel koksujący do hut
Za inną do energetyczny do elektrowni
Jeszcze za inną węgiel do spalania w zabudowie niskiej

JSW w zeszłym roku nisko
Żeby urealnić wyceny spółek węglowych trzeba przede wszystkim podzielić je ze względu na kategorię węgla którym handlują

Za inną cenę idzie węgiel koksujący do hut
Za inną do energetyczny do elektrowni
Jeszcze za inną węgiel do spalania w zabudowie niskiej

JSW w zeszłym roku nisko stała bo huty miały przestój i nie schodził koks przez to była lipa

Bajer polega na tym , że huta nigdy nie robi przestoju z dnia na dzień ma coś takiego zaplanowane znacznie wcześniej

Żeby wygasić piec do zera potrzeba ok 10 dni po tym czasie usuwa się cały żużel i pozoostałości przyklejone do ścian kotła po czym usuwa wadliwe części ścian i naprawia ubytki wklejając nowe

Huta to nie biuro , że się wyłączy kompa i idzie do domu tam nadzór musi być 24 H /365dni w roku
demeryt_69
Poważnie spodziewasz się, że któryś pismak Bankiera miałby to trybić? Generalnie media ogłupiają, gdyż liczy się tylko wierszówka!

rekin1986 odpowiada demeryt_69
Czy wierszówka to mnie nie obchodzi ja wiem swoje

Każdy towar ma swoje określone zastosowanie i wartość krańcową powyżej której nie opłaca się go kupować bo się nie zwróci czy w krótkim czy w dłuższym terminie

Nie każda firma może pozwolić sobie na mrożenie kasy w wyrobacch gotowych

Nie
Czy wierszówka to mnie nie obchodzi ja wiem swoje

Każdy towar ma swoje określone zastosowanie i wartość krańcową powyżej której nie opłaca się go kupować bo się nie zwróci czy w krótkim czy w dłuższym terminie

Nie każda firma może pozwolić sobie na mrożenie kasy w wyrobacch gotowych

Nie jest sztuką trzymać w magazynie 1 mln ton stali za 3 mld zł i się zastanawiać kiedy towar zejdzie

Jeżeli roczna produkcja stali w Polce oscyluje w okolicach 10,6 mln ton a zużycie prawie 14 mln ton stali czyli mamy deficyt ok 3 mln ton to posiłkujemy się importem

Kwestia tego jaką stal się sprowadza czy najtańszą po 3 zł za 1 kg czy narzędziową po 13 zł za 1 kg
demeryt_69 odpowiada rekin1986
Podobno palisz w piecu toksycznymi odpadami? Czy to nie jest szkodliwe dla zdrowia?

rekin1986 odpowiada demeryt_69
Teraz już nie palę jestem na rencie do listopada 2025 roku a potem się zobaczy teraz to mi tylko pozostała gra na Warszawskim parkiecie bo na zagranicznych ceny papierów osiągaja poziom kosmiczny nie rzadko Cena/ Zysk powyżej 100 gdzie zdrowy rozsądek każe powiedzieć pas przy wyżej niż 20
tysiak35
Tłum nie trybi takich mądrych rzeczy , widzą węgiel rośnie , akcje rosną to trzeba kupywać bo życie przeleci .
jarunia
Europejczycy - klimatu nie naprawili nawet na 0,01 stopnia Celsjusza, a gospodarkę rozpieprzyli na 20 lat.

Powiązane

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki