Fiński komornik docisnął polskiego producenta gier

Komplikuje się sprawa należności związanych z grą "My Hospital". Fiński komornik zażądał od CherryPick Games zwiększenia kaucji, jednak notowany na NewConnect producent gier odmówił.

Gra "My Hospital"
Gra "My Hospital" (Cherrypick Games)

Sprawa swoje źródła ma jeszcze w 2018 roku, gdy CherryPick podpisało umowę dotyczącą przeniesienia własności gry "My Hospital", jak i świadczenia usług wsparcia i rozwoju gry na warunkach. Trafiły one do fińskiej spółki KuuHubb Oy.

"KuuHubb przejmie na siebie koszty hostingu, marketingu, oprogramowania i utrzymania gry, a polskie studio będzie ją rozwijać do końca I półrocza 2021 r. Zgodnie z umową, KuuHubb zapłaci 2,6 mln euro, a Cherrypick Games otrzyma udział w przyszłych przychodach z "My Hospital" - informowała w lutym 2018 roku spółka.

Celem było uwolnienie mocy produkcyjnych i przesunięcie części zespołu z projektu "My Hospital" do "My Beauty Spa", CherryPick liczyło także na poprawę wyniku na produkcie. Umowa szybko stała się jednak problematyczna, choć podpisano ją w maju 2018 roku, pierwsza rata miała wpłynąć dopiero w kwietniu 2019 roku. KuuHubb popadł też w finansowe tarapaty i wkrótce wokół tychże należności sprawa zaczęła się jeszcze bardziej zagęszczać.

Komornik podkręca kaucję

W lipcu 2019 roku Cherrypick Games uzyskał informację, że fiński komornik dokonał zabezpieczenia aktywów (rachunek bankowy) KuuHubb na łączną kwotę 300.000 euro. Wówczas spółka musiała dokonać zapłaty kaucji w wysokości 200 000 euro, teraz jednak komornik zażądał kolejnych 200 000 euro. - Zarząd spółki podjął decyzję o odstąpieniu od uzupełniania kaucji, bowiem komornik zażądał jej uzupełnienia tylko w formie depozytu gotówkowego albo gwarancji bankowej - poinformowało CherryPick w komunikacie. Kaucja sięgnęłaby 400 000 euro, choć kwota zajęcia to 300 000 euro.

W ocenie Spółki jej uzupełnienie w formie depozytu gotówkowego skutkowałoby dodatkowym, nadmiernym zaangażowaniem kapitałowym spółki oraz zamrożeniem kolejnych środków do czasu rozstrzygnięcia sporu przez sąd arbitrażowy. Natomiast uzupełnienie kaucji w formie gwarancji bankowej jest niemożliwe z uwagi na żądanie komornika fińskiego, aby gwarancja bankowa została wydana przez bank fiński. - W Polsce nie prowadzi działalności operacyjnej żaden fiński bank, zaś uzyskanie takiej gwarancji "jako produktu niestandardowego i nieznanego na polskim rynku na zabezpieczenie w postępowaniu przed fińskim sądem na prawie fińskim" w banku polskim byłoby bardzo kosztowne - tłumaczy spółka.

Choć CherryPick na giełdzie obecny jest niecałe dwa lata, inwestorzy przeżyli już gwałtowną hossę i jeszcze mocniejszą bessę
Choć CherryPick na giełdzie obecny jest niecałe dwa lata, inwestorzy przeżyli już gwałtowną hossę i jeszcze mocniejszą bessę (Bankier.pl)

W przypadku nieuzupełnienia kaucji o kolejne 200.000 euro zajęcie zostanie zwolnione. - Należy zaznaczyć, iż takie zwolnienie nie uniemożliwia dalszego dochodzenia należności Spółki od KuuHubb Oy w postępowaniu przed sądem arbitrażowym, bowiem wyżej opisana decyzja komornika objęta jest postępowaniem przed fiński sądem powszechnym, odrębnym od procedury przed sądem arbitrażowym - wyjaśnia spółka.

Hit, który stał się problemem

Spółka odnosiła się także do problemu w raporcie za II kwartał 2019 roku. - W związku z zawarciem umowy z dnia 2 maja 2018 roku z fińską spółką Ku Hubb Oy, Spółka posiada niezabezpieczoną wierzytelność w kwocie 1,90 mln euro. Dla płynności spółki, szczególnie w krótkim okresie, kluczowe jest terminowe wywiązywanie się przez fińskiego partnera z w/w umowy - napisano w dziale ryzyka.

- Spółka zidentyfikowała trzech kluczowych odbiorców tj. Apple, Google, Kuu Hubb Oy, z których każdy odpowiada za ponad 10% przychodów ogółem. Utrata jednego z odbiorców może powodować znaczne obniżenie przychodów w krótkim terminie, trudne do zrekompensowania z innych źródeł - dodawano niżej.

"My Hospital" to kluczowy tytuł dla CherryPick, co spółka podkreśla w ostatnim raporcie. - Spółka realizuje przychody starając się maksymalizować grupę odbiorców, do których kieruje stosunkowo mały zakres produktów. Na dzień sporządzenia niniejszego sprawozdania zdecydowana większość przychodów została wygenerowana przez wprowadzoną na rynek w 2017 roku grę "My Hospital", zaś od dnia 1 listopada 2018 roku spółka zaczęła uzyskiwać przychody z nowej gry "My Beauty Spa: Stars & Stories". Poza tym produkty oferowane przez spółkę charakteryzują się specyficznym cyklem życia tzn. przychody rosną wraz ze wzrostem popularności, mierzonym liczbą pobrań tytułu/pozycją wśród najpopularniejszych pobrań i użytkowników - tłumaczy spółka.

W I półroczu 2019 roku przychody CherryPick wyniosły 1,9 mln zł, na poziomie netto firma zanotowała jednak stratę w wysokości 435 tys. zł. Warto dodać, że w sprawozdaniu rozpoznano także 353 tys. zł zysku ze sprzedaży "My Hospital". Aktywa spółki sięgają 24,2 mln zł przy kapitałach własnych na poziomie 15,9 mln zł. 10 mln zł zawiera się w pozycji "nakłady na prace rozwojowe", w której rozliczane są koszty poniesione na produkcję gier.

Adam Torchała

Źródło:
Firmy:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.

Nowy komentarz

Anuluj
Polecane
Najnowsze
Popularne
CHERRY -4,06% 26,00
2019-12-06 16:45:51
WIG -0,61% 55 994,68
2019-12-06 17:15:02
WIG20 -0,91% 2 073,11
2019-12-06 17:15:00
WIG30 -0,49% 2 380,65
2019-12-06 17:15:00
MWIG40 0,32% 3 829,04
2019-12-06 17:15:01
DAX 0,86% 13 166,58
2019-12-06 17:37:00
NASDAQ 1,00% 8 656,53
2019-12-06 22:03:00
SP500 0,91% 3 145,91
2019-12-06 22:08:00

Znajdź profil

Przejdź do strony za 5 Przejdź do strony »

Czy wiesz, że korzystasz z adblocka?
Reklamy nie są takie złe

To dzięki nim możemy udostępniać
Ci nasze treści.