Fiński komornik docisnął polskiego producenta gier

2019-10-11 11:29
publikacja
2019-10-11 11:29

Komplikuje się sprawa należności związanych z grą "My Hospital". Fiński komornik zażądał od CherryPick Games zwiększenia kaucji, jednak notowany na NewConnect producent gier odmówił.

Gra "My Hospital" / Cherrypick Games

Sprawa swoje źródła ma jeszcze w 2018 roku, gdy CherryPick podpisało umowę dotyczącą przeniesienia własności gry "My Hospital", jak i świadczenia usług wsparcia i rozwoju gry na warunkach. Trafiły one do fińskiej spółki KuuHubb Oy.

"KuuHubb przejmie na siebie koszty hostingu, marketingu, oprogramowania i utrzymania gry, a polskie studio będzie ją rozwijać do końca I półrocza 2021 r. Zgodnie z umową, KuuHubb zapłaci 2,6 mln euro, a Cherrypick Games otrzyma udział w przyszłych przychodach z "My Hospital" - informowała w lutym 2018 roku spółka.

Celem było uwolnienie mocy produkcyjnych i przesunięcie części zespołu z projektu "My Hospital" do "My Beauty Spa", CherryPick liczyło także na poprawę wyniku na produkcie. Umowa szybko stała się jednak problematyczna, choć podpisano ją w maju 2018 roku, pierwsza rata miała wpłynąć dopiero w kwietniu 2019 roku. KuuHubb popadł też w finansowe tarapaty i wkrótce wokół tychże należności sprawa zaczęła się jeszcze bardziej zagęszczać.

Komornik podkręca kaucję

W lipcu 2019 roku Cherrypick Games uzyskał informację, że fiński komornik dokonał zabezpieczenia aktywów (rachunek bankowy) KuuHubb na łączną kwotę 300.000 euro. Wówczas spółka musiała dokonać zapłaty kaucji w wysokości 200 000 euro, teraz jednak komornik zażądał kolejnych 200 000 euro. - Zarząd spółki podjął decyzję o odstąpieniu od uzupełniania kaucji, bowiem komornik zażądał jej uzupełnienia tylko w formie depozytu gotówkowego albo gwarancji bankowej - poinformowało CherryPick w komunikacie. Kaucja sięgnęłaby 400 000 euro, choć kwota zajęcia to 300 000 euro.

W ocenie Spółki jej uzupełnienie w formie depozytu gotówkowego skutkowałoby dodatkowym, nadmiernym zaangażowaniem kapitałowym spółki oraz zamrożeniem kolejnych środków do czasu rozstrzygnięcia sporu przez sąd arbitrażowy. Natomiast uzupełnienie kaucji w formie gwarancji bankowej jest niemożliwe z uwagi na żądanie komornika fińskiego, aby gwarancja bankowa została wydana przez bank fiński. - W Polsce nie prowadzi działalności operacyjnej żaden fiński bank, zaś uzyskanie takiej gwarancji "jako produktu niestandardowego i nieznanego na polskim rynku na zabezpieczenie w postępowaniu przed fińskim sądem na prawie fińskim" w banku polskim byłoby bardzo kosztowne - tłumaczy spółka.

Choć CherryPick na giełdzie obecny jest niecałe dwa lata, inwestorzy przeżyli już gwałtowną hossę i jeszcze mocniejszą bessę / Bankier.pl

W przypadku nieuzupełnienia kaucji o kolejne 200.000 euro zajęcie zostanie zwolnione. - Należy zaznaczyć, iż takie zwolnienie nie uniemożliwia dalszego dochodzenia należności Spółki od KuuHubb Oy w postępowaniu przed sądem arbitrażowym, bowiem wyżej opisana decyzja komornika objęta jest postępowaniem przed fiński sądem powszechnym, odrębnym od procedury przed sądem arbitrażowym - wyjaśnia spółka.

Hit, który stał się problemem

Spółka odnosiła się także do problemu w raporcie za II kwartał 2019 roku. - W związku z zawarciem umowy z dnia 2 maja 2018 roku z fińską spółką Ku Hubb Oy, Spółka posiada niezabezpieczoną wierzytelność w kwocie 1,90 mln euro. Dla płynności spółki, szczególnie w krótkim okresie, kluczowe jest terminowe wywiązywanie się przez fińskiego partnera z w/w umowy - napisano w dziale ryzyka.

- Spółka zidentyfikowała trzech kluczowych odbiorców tj. Apple, Google, Kuu Hubb Oy, z których każdy odpowiada za ponad 10% przychodów ogółem. Utrata jednego z odbiorców może powodować znaczne obniżenie przychodów w krótkim terminie, trudne do zrekompensowania z innych źródeł - dodawano niżej.

"My Hospital" to kluczowy tytuł dla CherryPick, co spółka podkreśla w ostatnim raporcie. - Spółka realizuje przychody starając się maksymalizować grupę odbiorców, do których kieruje stosunkowo mały zakres produktów. Na dzień sporządzenia niniejszego sprawozdania zdecydowana większość przychodów została wygenerowana przez wprowadzoną na rynek w 2017 roku grę "My Hospital", zaś od dnia 1 listopada 2018 roku spółka zaczęła uzyskiwać przychody z nowej gry "My Beauty Spa: Stars & Stories". Poza tym produkty oferowane przez spółkę charakteryzują się specyficznym cyklem życia tzn. przychody rosną wraz ze wzrostem popularności, mierzonym liczbą pobrań tytułu/pozycją wśród najpopularniejszych pobrań i użytkowników - tłumaczy spółka.

W I półroczu 2019 roku przychody CherryPick wyniosły 1,9 mln zł, na poziomie netto firma zanotowała jednak stratę w wysokości 435 tys. zł. Warto dodać, że w sprawozdaniu rozpoznano także 353 tys. zł zysku ze sprzedaży "My Hospital". Aktywa spółki sięgają 24,2 mln zł przy kapitałach własnych na poziomie 15,9 mln zł. 10 mln zł zawiera się w pozycji "nakłady na prace rozwojowe", w której rozliczane są koszty poniesione na produkcję gier.

Adam Torchała

Źródło:
Tematy
Tanie konto osobiste z kontem oszczędnościowym. W którym banku najlepsza oferta?

Tanie konto osobiste z kontem oszczędnościowym. W którym banku najlepsza oferta?

Advertisement

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Gry komputerowe

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki