REKLAMA

Fed wchodzi na giełdę. Będzie „inwestował” w ETF-y

2020-05-12 13:40
publikacja
2020-05-12 13:40

Bank centralny Stanów Zjednoczonych naruszył kolejne tabu: zacznie kupować notowane na giełdzie jednostki funduszy dłużnych. W ten sposób Fed pośrednio gwarantuje tanie pożyczki dla wielkich amerykańskich korporacji.

/ fot. MDOGAN / Shutterstock

12 maja rusza Program Wtórnego Rynku Kredytu Komercyjnego (Secondary Market Corporate Credit Facility - SMCCF ). To kolejny nadzwyczajny mechanizm wprowadzony przez Fed w odpowiedzi na załamanie koniunktury wywołane „zamknięciem gospodarki”. W ramach SMCCF Rezerwa Federalna będzie kupować jednostki ETF notowane na amerykańskich giełdach papierów wartościowych. Program ma obejmować fundusze dłużne inwestujące w obligacje korporacyjne o ratingu inwestycyjnym, ale za część pieniędzy zostaną zakupione również ETF-y posiadające w swym portfelu tzw. obligacje śmieciowe (czyli o ratingach nie inwestycyjnych).

Departament Skarbu wyłoży połowę z 75 mld USD kapitału celowego wehikułu inwestycyjnego, za pomocą którego bank centralny będzie prowadził program skupu obligacyjnych ETF-ów. Są to środki uchwalone przez Kongres w ramach tzw. pakietu stymulacyjnego, w którym przewidziano 454 mld USD na wsparcie programów pożyczkowych prowadzonych przez Rezerwę Federalną.

W praktyce oznacza to, że Fed będzie gwarantował wysokie ceny obligacji korporacyjnych, umożliwiając dużym amerykańskim korporacjom zadłużanie się po niskim koszcie. Odtąd rentowność papierów komercyjnych nie będzie determinowana przez rynek, tylko przez skalę zaangażowania banku centralnego USA.

Co więcej, SMCCF nie ma określonego czasu trwania. „Gdy już miary funkcjonowania rynku powrócą do poziomów, które są bardziej zbliżone – ale nie w pełni – do poziomów odzwierciedlających zwyczajne warunki gospodarcze, szeroko zakrojone zakupy będą kontynuowane w ograniczonym ale stabilnym tempie, aby utrzymać te warunki” – czytamy w dokumentach przedstawionych przez nowojorski oddział Rezerwy Federalnej.

Przez poprzednie 12 lat banki centralne na czele z Rezerwą Federalną przyzwyczaiły nas do ciągłego uzurpowania sobie coraz to nowych prerogatyw. Zaczęło się jesienią 2008 roku od masowego skupu obligacji hipotecznych. Potem ruszyły programy tzw. ilościowego poluzowania (QE), w ramach których Fed, Europejski Bank Centralny, Bank Japonii czy Bank Anglii kupowały w hurtowych ilościach obligacje skarbowe, płacąc za nie świeżo wykreowanymi pieniędzmi (techniczne: zwiększając rezerwy banków komercyjnych utrzymywanych w banku centralnym).

Kolejna lawina ruszyła w marcu 2020 roku, gdy Fed ogłosił nieograniczone i nielimitowane „poluzowanie ilościowe”, w ramach którego gotowy jest skupić każdą ilość obligacji skarbowych i komercyjnych. Teraz przekroczona została kolejna granica: Rezerwa Federalna będzie kupować papiery wartościowe bezpośrednio na NYSE. Od tego już tylko krok od tego, aby bank centralny USA zaczął nabywać akcje giełdowych spółek. Byłoby to swoiste helicoppter money dla posiadaczy kapitału i koniec rynku kapitałowego, na którym rynkowy proces szacowania ryzyka zostałby zastąpiony interwencją państwa działającego poprzez (formalnie prywatny) bank centralny.

Dodatkowe kontrowersje budzi fakt, że do administrowania tym programem Fed wynajął znaną firmę inwestycyjną BlackRock. Według nieoficjalnych obliczeń BlackRock zarobi na tym ponad 15 mln dolarów w ciągu następnych 12 miesięcy.

Krzysztof Kolany

Źródło:
Tematy
Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Komentarze (54)

dodaj komentarz
jas2
Ciekawe co by się stało gdyby Chiny zażądały za swoje towary płatności wyłącznie w Juanach?
marianpazdzioch
Idzie to w coraz gorszą stronę. Taka zmiana warunków gry poprzez przewrócenie stolika. Premiowanie nieudolności, rozrzutności itd. A im więcej tego wszystkiego, tym dotkliwszy będzie następny krach. System dostosuje się do nowych, chorych warunków i wtedy czarne będzie białe i na odwrót. Tak jak z tą ropą po ujemnej cenie.
onlyv8engine
pożyczki dla amerykańskich wielkich korporacji- słowo klucz wielkiego przekrętu. Wielkie ko0rporacje i banki dadzą sobie radę a na teraz jest tam 30mln bezrobotnych.
ractaros96
Do tej pory bank centralny za kulisami skupował długi źle zarządzanych firm, a teraz stanie się oficjalnym inwestorem na giełdzie. Inwestorem z "nieskończenie" głębokim portfelem.
doswiadczony_junior
Proszę o przełożenie tego na język przeciętnego mieszkańca planety ziemi. Fed, klika w drukarce print, kupuje za to ETFy, obligacje, akcje złoto i itd. A Ty szary człowieku pracuj i za te ciężko zarobione pieniądze z naszej drukarki opłacaj podatki i jeśli jesteś zaradny to kupuj sobie papiery "wartościowe",Proszę o przełożenie tego na język przeciętnego mieszkańca planety ziemi. Fed, klika w drukarce print, kupuje za to ETFy, obligacje, akcje złoto i itd. A Ty szary człowieku pracuj i za te ciężko zarobione pieniądze z naszej drukarki opłacaj podatki i jeśli jesteś zaradny to kupuj sobie papiery "wartościowe", obligacje, złoto itp.? Proszę, poprawcie mnie jeśli moje rozumowanie jest błędne.
talmud
....taki jest los goja.....:( ....LMAO
ractaros96
Rozwalają pieniądz i już się z tym nie kryją nawet. Trzeba zrozumieć jedną rzecz. Dla banków centralnych utrzymanie stabilności pieniądza to najważniejszy cel, nawet kosztem przyszłości systemu monetarnego. Najgorsze jest to, że zapłacą za to ludzie najmniej świadomi, którzy oszczędzali całe życie. Każdy kto Rozwalają pieniądz i już się z tym nie kryją nawet. Trzeba zrozumieć jedną rzecz. Dla banków centralnych utrzymanie stabilności pieniądza to najważniejszy cel, nawet kosztem przyszłości systemu monetarnego. Najgorsze jest to, że zapłacą za to ludzie najmniej świadomi, którzy oszczędzali całe życie. Każdy kto dzisiaj fizycznie nie posiada metali szlachetnych lub ograniczonych ilościowo kryptowalut jest zagrożony.
onlyv8engine
tak dokładnie jest wszędzie. U nas tez Glapa dodrukuje parę miliardów (złamie umowę o wartości papierka zwanego pieniądzem) ale jak ktokolwiek z nas to zrobi to 12 lat pierdla. I jeszcze znajdą sie tacy co powiedzą że inflacja jest pobudzająca i pożyteczna tylko nie powiedzą dla kogo.( a wiadomo dla kogo , banksterka tak dokładnie jest wszędzie. U nas tez Glapa dodrukuje parę miliardów (złamie umowę o wartości papierka zwanego pieniądzem) ale jak ktokolwiek z nas to zrobi to 12 lat pierdla. I jeszcze znajdą sie tacy co powiedzą że inflacja jest pobudzająca i pożyteczna tylko nie powiedzą dla kogo.( a wiadomo dla kogo , banksterka i zadłużające sie rządy)
jas2 odpowiada onlyv8engine
Nie parę miliardów tylko ze 100 miliardów.
I dobrze bo inflacja pobudza gospodarkę.
Ludzie chętniej kupują towary bo boją się, że później będzie drożej.
mooooo
Kredyt od kredytu i kredytem pogania aby były stabilne wzrosty i historyczne szczyty ! Sugeruje aby Amerykanie zmienili nazwę FED & Wall Street na Zatkało - kakao ?

Powiązane: Koronawirus a gospodarka

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki