Aplikacja FaceApp bezpieczna, ale nie na Facebooku

FaceApp – aplikacja do postarzania osób na zdjęciach – nie zawiera złośliwego oprogramowania – uspokaja Ministerstwo Cyfryzacji po raporcie CERT. Warto jednak uważać przy akceptacji zgód, ponieważ aplikacja może w ten sposób zyskać dostęp do naszego konta na Facebooku.

Wraz z wyzwaniem #AgeChallenge i lawinowo rosnącą liczbą przerabianych zdjęć pojawiły się obawy o bezpieczeństwo aplikacji dla naszych telefonów i danych. Zgodnie z zapowiedziami Ministerstwo Cyfryzacji we współpracy z CERT Polska przeanalizowało aplikację.

FaceApp z dostępem do Facebooka

Znacznie groźniejszy jest jednak dostęp aplikacji FaceApp do danych konta na Facebooku. Stanie się tak jednak, jeśli udzielimy stosownej zgody. Wówczas program będzie miał wgląd w nasz profil – pozna imię, nazwisko, adres e-mail i zdjęcie profilowe. Dodatkowo aplikacja będzie miała możliwość odczytania listy naszych znajomych, o ile także będą mieli zainstalowaną aplikację FaceApp.

(fot. Google Play / )

Zdjęcia lądują w chmurze

Zbadana została wersja FaceApp 3.4.9.1 dostępna w sklepie Google Play. Choć faktycznie aplikacja zapisuje zdjęcia w chmurze Google’a, badanie wykazało, że trafiają tam wyłącznie pliki ręcznie wskazane przez użytkownika, o czym świadczyć ma rozmiar przesyłanych danych.

Jak podkreślają przedstawiciele CERT w raporcie, nie jest to jednak nic nadzwyczajnego. Do chmury trafia bowiem wszystko, co publikujemy na Facebooku i Instagramie, a także prywatne wiadomości wymieniane za pomocą Messengera, o dysku Google’a nie wspominając.

Informacja o przetwarzaniu danych w chmurze pojawia się na ekranie jeszcze przed wybraniem zdjęcia. Brak zgody i wybór opcji „Anuluj” spowoduje wyłączenie aplikacji.

– Żaden ze strumieni danych nie wygenerował nieuzasadnionego ruchu sieciowego, ani nie był wykorzystywany niezgodnie z przeznaczeniem – czytamy w raporcie CERT.

Robisz zdjęcie – wiadomo, gdzie jesteś

Jak jednak zauważają przedstawiciele CERT, aplikacja ma dostęp nie tylko do treści wrzuconego zdjęcia, ale także do tzw. metadanych EXIF, informujących w niektórych przypadkach o miejscu zrobienia fotografii.

– To, czy tego typu dane są zapisywane w pliku zdjęcia, zależy od wybranych przez użytkownika ustawień prywatności obowiązujących globalnie dla całego urządzenia – informują badacze.

Aplikacja FaceApp domaga się także dostępu do galerii zdjęć. Oznacza to, że sama sprawdza zapisane w telefonie zdjęcia za pomocą algorytmu wyszukiwania twarzy. Jak jednak wykazało badanie, skanowanie zdjęć odbywa się bezpośrednio na smartfonie i nie powoduje przesyłania wszystkich zdjęć do chmury.

Czytaj zgody

Warto jednak uważać przy udzielaniu jakichkolwiek zgód dla aplikacji, bo – jak ostrzegają badacze CERT – kolejne wersje i aktualizacje FaceApp mogą wprowadzić nowe funkcje.

Jak tłumaczyła w rozmowie z portalem Wirtualnemedia.pl Małgorzata Fraser, analityk prywatności i cyberbezpieczeństwa, aplikacja FaceApp może służyć jako próba algorytmów sztucznej inteligencji, które mogą zostać później wykorzystane do utworzenia bazy danych pozwalającej łączyć je z konkretnymi użytkownikami mediów społecznościowych. W Rosji stworzono już wcześniej tego typu narzędzie, które jedynie na podstawie zdjęć wyszukiwało użytkowników portalu społecznościowego VKontakte.

Marcin Kaźmierczak

Źródło:
Firmy:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 10 petrolnuts

"Wówczas program będzie miał wgląd w nasz profil – pozna imię, nazwisko, adres e-mail i zdjęcie profilowe."
To będzie wiedział tyle samo co facebook - nic więcej.

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne

Porównaj oferty

Sprawdź, które banki pożyczą pieniądze na najlepszych warunkach, i ile wyniesie miesięczna rata kredytu.

Znajdź najbardziej zyskowną lokatę bankową. Określ najważniejsze cechy, a wyszukiwarka wybierze najlepsze oferty.