Większość par walutowych zakończyła w czwartek handel blisko poziomów otwarcia. Mocno zyskiwał na tym tle funt brytyjski. Giełdy ponownie zakończyły dzień na plusie. Odbicie kontynuowane było na rynkach metali.
W obliczu słabnącej ostatnio koniunktury i pogarszających się nastrojów, niewiele potrzeba było brytyjskim inwestorom do szczęścia. Wzrost PKB o 0.3% q/q wystarczył do wywołania pokaźnych wzrostów na funcie. Wszystko dlatego, iż spodziewany wzrost miał być jeszcze niższy i miał wynieść 0.1%. Dane z amerykańskiego rynku pracy również były dobre, choć tu ciągle motorem wzrostu jest coś innego niż wyniki makroekonomiczne.
Wydarzeniem dzisiejszego poranka miało być posiedzenie Banku Japonii. Nie wydarzyło się na nim jednak nic nadzwyczajnego. Bank podjął decyzję o tym, aby dzięki operacjom rynkowym baza monetarna rosła o 60-70 bln jenów rocznie. Oprócz tego w dniu dzisiejszym warto mieć na uwadze dane o nastrojach Uniwersytetu Michigan. Opublikowane zostaną przed 16:00.
Po takich spadkach, jakie mieliśmy tydzień temu na rynku złota, odbicie musiało być równie dynamiczne. Obserwujemy więc powrót cen złota w okolice poziomu 1500. Tutaj zaczynają się pierwsze opory. Kolejne mamy w obszarze 1550-1600. Rynek nie powinien ich przekroczyć i prawdopodobnie powróci po nieudanej próbie, poniżej poziomu 1400. Dalsze spadki również nie wydają się możliwe i widoczne na wykresie minima z kwietnia powinny się utrzymać.(wykres)
Sylwester Majewski
Forex-Desk



























































