REKLAMA
TYLKO U NAS

Dwie urzędniczki oskarżone ws. nielegalnego składowiska odpadów

2025-06-27 13:08
publikacja
2025-06-27 13:08

Do trzech lat więzienia grozi dwóm urzędniczkom, które w 2018 r. uczestniczyły w wydawaniu decyzji dot. zbierania odpadów na jednej z działek w Koninie (woj. wielkopolskie). Prokuratura zarzuciła im niedopełnienie obowiązków. Nielegalne składowisko odpadów na swój koszt częściowo usunie miasto.

Dwie urzędniczki oskarżone ws. nielegalnego składowiska odpadów
Dwie urzędniczki oskarżone ws. nielegalnego składowiska odpadów
fot. Dalibor Danilovic / / Shutterstock

Jak wynika z aktu oskarżenia Sylwia K. w 2018 r. pełniła funkcję zastępczyni kierownika Wydziału Ochrony Środowiska Urzędu Miejskiego w Koninie, a Joanna F. – inspektora w tym wydziale. Obie urzędniczki uczestniczyły w wydawaniu decyzji dla firmy TOMY Sp. z o.o. z Nieszawy, zezwalającej na uruchomienie przy ul. Marantowskiej w Koninie punktu skupu złomu i innych odpadów. Decyzja już po kilku miesiącach została cofnięta. Kontrole WIOŚ i Urzędu Miejskiego w Koninie wykazały, że firma zwozi i składuje na działce odpady niezgodnie z wydaną decyzją.

Pod wspomnianą działką przebiega gazociąg. Śledczy w akcie oskarżenia wskazali, że zgodnie z przepisami nad nitką gazociągu wyznaczona powinna zostać strefa kontrolowana o szerokości 40 m, w której nie można niczego budować ani składować.

Brak takiej strefy powoduje trudności z kontrolą infrastruktury. „W obecnej sytuacji nie ma możliwości, aby stwierdzić, co dokładnie się dzieje i jaki jest stan rury, która znajduje się dokładnie pod składowiskiem (rozszczelnienie gazociągu może doprowadzić do wybuchu)” – wskazała w opinii dla prokuratury Polska Spółka Gazownictwa.

Zdaniem prokuratury obie urzędniczki nie dopełniły obowiązków przy wydawaniu decyzji w tym zakresie; nie określiły dla firmy dodatkowych warunków związanych z zachowaniem minimalnych odległości od gazociągu ani nie zobowiązały jej do uzgodnienia prowadzenia zbierania odpadów z operatorem gazociągu.

Joanna F. oskarżona została jako urzędniczka bezpośrednio przygotowująca decyzję, a Sylwia K. ze względu na sprawowany nad procesem nadzór merytoryczny i ostateczne jej zatwierdzenie. Za przestępstwo z art. 231 par. 1 Kodeksu karnego grozi im do trzech lat więzienia.

Obie kobiety w toku śledztwa nie przyznały się do winy. Sylwia K. wyjaśniała, że nie miała wiedzy o przebiegającym przez działkę gazociągu i nie czytała całości akt decyzji, bo miała to zrobić jej przełożona, ówczesna kierowniczka wydziału. Joanna F. wskazała, że nie była odpowiedzialna za finalną treść i zakres decyzji, a inwestor, nawet bez zobowiązania ze strony Urzędu Miejskiego w Koninie, zobowiązany był do wyznaczenia strefy ochronnej nad gazociągiem.

Sprawą zajmie się Sąd Rejonowy w Koninie.

Na składowisku przy ul. Marantowskiej zalega obecnie ok. 15 tys. ton odpadów; głównie tworzyw sztucznych i opon. Szacunkowy koszt uprzątnięcia wszystkich śmieci to ok. 13 mln zł.

Władze miasta w 2019 r. nałożyły na firmę 50 tys. zł grzywny w związku z ich nieuprzątnięciem. Kary nie udało się wyegzekwować. Zastępca prezydenta Konina Paweł Adamów ocenił, że przedsiębiorstwo to „firma-krzak” bez żadnego majątku. Jak stwierdził, Konin stał się ofiarą „europejskiej mafii śmieciowej”. W Sądzie Rejonowym w Koninie od sześciu lat toczy się proces, w którym oskarżeni są właściciele składowiska.

W poprzednich latach kilkukrotnie dochodziło do pożarów odpadów na tym na składowisku. Największy wybuchł w kwietniu 2023 r. Ogień objął powierzchnię ok. 3 tys. m2. Przez kilkanaście godzin walczyło z nim ok. 200 strażaków z całego regionu, a słup dymu widać było z odległości kilkunastu kilometrów. Jeszcze tego samego dnia policjanci zatrzymali podejrzanego o podpalenie składowiska 27-letniego mieszkańca Konina – Grzegorza B. Mężczyzna skazany został na trzy i pół roku więzienia.

Miasto w maju postanowiło o usunięciu odpadów zalegających nad gazociągiem. Szacunkowy koszt takiego działania to ok. 4,6 mln zł; pieniądze pochodzić mają z pożyczki od Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Poznaniu. (PAP)

bsk/ mark/

Źródło:PAP
Tematy
Nawet 6 miesięcy za 0 złotych
Nawet 6 miesięcy za 0 złotych

Komentarze (1)

dodaj komentarz
nierzad
widocznie śmieci nie pochodziły z Niemiec

Powiązane: Afera śmieciowa - nielegalne składowiska odpadów

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki