Frank szwajcarski, który od dłuższego czasu też taniał, wczoraj podskoczył o 2 grosze (2,10 zł). Tymczasem wielu łodzian ma kredyty we frankach.
- Być może frank spadnie jeszcze do poziomu 2, może nawet 1,90 zł, ale za parę miesięcy odbije od dna - uważa Zdzisław Rogalski, pracownik śródmiejskiego kantoru.
Tomasz Serbiak, ekspert z Domu Kredytowego Notus, mówi, że w ostatnich latach kredyty we frankach były tańsze od złotówkowych, ale zawsze istnieje ryzyko kursowe. Gdy wartość franka pójdzie w górę, trzeba będzie zapłacić wyższe raty.
Express Ilustrowany
(wku)




























































