REKLAMA
JANUSZ KRYPTO

"Dobry, zły i brzydki". Ekspert przedstawia trzy możliwe scenariusze rozwoju nauki w Polsce

2025-10-25 15:00
publikacja
2025-10-25 15:00

Uczelniom, które się nie zmieniają, mogą w przyszłości grozić przymusowe fuzje lub likwidacja – powiedział prof. Dominik Antonowicz z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu. Dodał, że okres złotego wieku finansowania uniwersytetów mamy już za sobą.

"Dobry, zły i brzydki". Ekspert przedstawia trzy możliwe scenariusze rozwoju nauki w Polsce
"Dobry, zły i brzydki". Ekspert przedstawia trzy możliwe scenariusze rozwoju nauki w Polsce
fot. K. Prodan / / Pexels

Na Uniwersytecie Warszawskim odbyła się w czwartek konferencja „Rola Innowacji w kształtowaniu przyszłości szkolnictwa wyższego”. Współorganizatorem wydarzenia był Europejski Bank Inwestycyjny (EIB).

Wciąż za mało środków na naukę

– W tym roku środki przeznaczone na wsparcie szkolnictwa wyższego i badań są niższe w porównaniu z ubiegłym rokiem. (...) Dlatego instytucja taka jak Europejski Bank Inwestycyjny jest potrzebna i pomocna, ponieważ możemy się (od niej – przyp. PAP) nauczyć, jak zarządzać, jak uzyskać kredyt, jak wspierać nasze instytucje i jak przygotować program spłaty tych pieniędzy – mówił rektor UW prof. Alojzy Nowak podczas otwarcia konferencji.

Dyrektor Departamentu Kredytowania Sektora Publicznego EIB Gilles Badot zaznaczył, że sektor edukacji jest bardzo ważny dla Unii Europejskiej. – Dzięki niemu wspólny rynek europejski staje się jeszcze bardziej konkurencyjny w perspektywie długoterminowej (...). Edukacja i szkolenia pozostają zatem jednymi z najskuteczniejszych narzędzi wspierających rozwój ludzki, integrację społeczną i konkurencyjność – przekonywał.

Dr hab. Dominik Antonowicz, kierownik Katedry Badań nad Nauką i Szkolnictwem Wyższym Uniwersytetu Mikołaja Kopernika (UMK) w Toruniu, profesor uniwersytetu, przedstawił perspektywy rozwoju szkolnictwa wyższego na następne dekady. Mówił m.in. o tym, jak będą się zmieniać społeczność uczących się na uczelniach osób (coraz więcej będzie osób starszych) i formy kształcenia (z pięcioletnich studiów magisterskich i modeli 3+2 lata w kierunku coraz krótszych, modułowych bloków). Przypomniał, że już teraz uniwersytety zmagają się ze zjawiskiem drop-outu, czyli rezygnacji ze studiów.

Zwrócił uwagę na spadek znaczenia dyplomów – jego zdaniem coraz więcej osób może nie być zainteresowanych ich uzyskaniem. Stąd, zdaniem prof. Antonowicza, może się pojawić nowa rola uczelni jako instytucji poświadczających wiedzę i umiejętności zdobyte w innych miejscach – na przykład zakładach pracy.

Ocenił, że w niedalekiej przyszłości z powodu coraz szczelniejszych granic i obostrzeń dla cudzoziemców na europejskich, w tym polskich uczelniach będzie spadała liczba studentów spoza UE. To znacząco wpłynie na budżet uczelni np. medycznych, które często przyjmują obcokrajowców na płatne studia.

Uczelnie będą zawierać alianse?

Zdaniem socjologa jednym z rozwiązań może być tworzenie europejskich aliansów uczelni. – Szukanie strategicznych partnerstw jest krokiem wyprzedzającym to, co się dzieje w polityce wizowej. Ale też uczelnie, które mają problemy rekrutacyjne, mogą szukać silniejszych partnerów, od których mogą się uczyć – tłumaczył prof. Antonowicz.

W jego ocenie formy i zakres kształcenia wyższego oraz sposoby jego dotowania zmienią się też pod wpływem oczekiwań studentów albo pod presją podmiotów komercyjnych. Finansowanie uczelni ze środków publicznych zmieni się z „budżetowego” na „przedmiotowe”, czyli konkretne sumy będą przeznaczane na konkretne inicjatywy, stworzone z myślą o sprecyzowanych celach - takich jak obecne programy Inicjatywa Doskonałości – Uczelnia Badawcza, Międzynarodowe Agendy Badawcze albo Regionalna Inicjatywa Doskonałości.

Badacz dodał: – Trudno oczekiwać, patrząc na trendy europejskie, że zwiększy się bezwarunkowe dofinansowanie uniwersytetów. Myślę, że okres złotego wieku finansowania uniwersytetów mamy już za sobą w Europie, a to powoduje pewne napięcia i wyzwania strukturalne.

Trzy scenariusze

Przedstawił trzy możliwe scenariusze rozwoju sektora szkolnictwa wyższego i nauki: „dobry, zły i brzydki”. Pierwszy zakłada, że uczelnie będą potrafiły oddolnie się zmieniać i przekonać rząd, że dostosują się m.in. do nowych oczekiwań społecznych i ekonomicznych. W drugim, złym wariancie finansowanie uczelni pozostanie na stabilnym, ale niskim poziomie, a jednostki szkolnictwa wyższego będą borykać się z ciągłym brakiem środków, niezdolne do przyciągania talentów i radzenia sobie z kolejnymi kryzysami.

W „brzydkim”, czyli najgorszym zarysie przyszłości pojawią się alternatywy dla tradycyjnych uczelni – instytucje, które będą skuteczniej przyciągać studentów, lepiej ich kształcić i prowadzić bardziej interesujące badania. A to doprowadzi do przymusowych fuzji jednostek szkolnictwa wyższego albo ich likwidacji.

– Uczelnie, które się nie zmieniają (...) mogą się stać ofiarami tego trendu – podsumował prof. Dominik Antonowicz.

(PAP)

abu/ bar/

Źródło:PAP
Tematy
Te konta firmowe mogą być darmowe. Sprawdź oferty banków
Te konta firmowe mogą być darmowe. Sprawdź oferty banków

Komentarze (2)

dodaj komentarz
monuz
Generalnie dzieci w pierwszej klasie szkoły podstawowej opanowują tabliczkę mnożenia i umiejętność czytania/pisania. Są to umiejętności wystarczające do wykonywania 90% prac, dla wielu nawet zbyt duże.
samsza
Artykuł w większości o tzw. Gołocie.
Na terenach wschodnich, pod wpływem języków ruskich np. Ruś Kijowska, zaczynamy wyraz literą H, zamiast g.

Powiązane: Nauka

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki