Rzecznik chińskiego MSZ Guo Jiakun zaprzeczył w poniedziałek doniesieniom niemieckich mediów, jakoby Pekin zasygnalizował gotowość do udziału w potencjalnych międzynarodowych siłach pokojowych na Ukrainie.


- Podkreślam, że tego typu doniesienia są nieprawdziwe. Stanowisko Chin w kwestii kryzysu ukraińskiego jest konsekwentne i jednoznaczne – powiedział Guo podczas regularnego briefingu.
W sobotę portal tygodnika „Welt am Sonntag” przekazał, powołując się na europejskich dyplomatów, że Chiny miały wyrazić zainteresowanie udziałem w takiej misji, ale pod warunkiem, że będzie ona odbywać się z mandatem ONZ.
Podobne doniesienia, również powołujące się na unijne źródła dyplomatyczne, portal ten publikował już pod koniec marca i wówczas rzecznik MSZ ChRL również nazwał je „całkowicie nieprawdziwymi”
Możliwość udziału Chin w siłach pokojowych odrzucił w ubiegłym tygodniu ukraiński prezydent Wołodymyr Zełenski, wskazując, że Pekin nie udzielił wsparcia Kijowowi, a zamiast tego pomógł Kremlowi, „otwierając rynek dronów”.
W piątek rzeczniczka chińskiego MSZ Mao Ning, poproszona o komentarz w tej sprawie, nie odniosła się bezpośrednio do kwestii sił pokojowych. Przekonywała jedynie, że Chiny są „gotowe odegrać konstruktywną rolę” w zakresie dążenia do politycznego rozwiązania kwestii Ukrainy.
Władze Chin deklarują neutralną postawę wobec rozpętanej przez Rosję pełnoskalowej wojny przeciw Ukrainie, a inwazję Kremla nazywają „kryzysem w Ukrainie”. W ciągu ostatnich trzech lat doszło do zacieśnienia współpracy między Pekinem a Moskwą w wielu dziedzinach, m.in. wojskowości. Chiny wydają także miliardy dolarów na zakup rosyjskiej ropy.
Z Pekinu Krzysztof Pawliszak (PAP)
krp/ ap/
























































