Rekordów nie zanotowała cena ropy crude, którą handluje się na giełdzie w Nowym Jorku. Tam wczorajszy szczyt cena ropy ustanowiła na poziomie 55,65 dolara za baryłkę, spadając na zakończenie sesji do poziomu 54,77 dolara.
Do rekordowych cen ropy na giełdach przyczynia się wciąż utrzymująca się mroźna pogoda na północnym-wschodzie USA, słabnący dolar, spekulacyjne zakupy inwestorów oraz brak chęci przez OPEC do zwiększenia wydobycia ropy, pomimo utrzymujących się wysokich cen. Ministrowie krajów należących do OPEC spotkają się 16 marca w Iranie, jednak wypowiedzi przedstawicieli poszczególnych krajów sugerują, że kartel nie zrobi nic by obniżyć utrzymujące się na rekordowym poziomie ceny ropy naftowej.
Na lekki spadek cen ropy w końcowej części wczorajszego handlu miały ogłoszone przez amerykański urząd ds. energii dane o czwartym z rzędu wzroście zapasów ropy. Tym razem wzrost ten wyniósł 3,2 mln baryłek, dzięki czemu poziom zapasów ropy w USA wynosi teraz 302,6 mln baryłek.
M.D.
























































