Tankowanie jest coraz droższe dosłownie z tygodnia na tydzień, bo nieustannie drożeje ropa. Za barykę surowca na giełdach w Londynie i Nowym Jorku trzeba zapłacić już ponad 60 dolafrów, o 10 więcej niż w połowie stycznia. W efekcie tona benzyny w portach przeładunkowych Amsterdamu i Rotterdamu, które dla polskich producentów paliw są wyznacznikiem cen, kosztuje już 650 dolarów. To najwięcej od października ubiegłego roku. W dodatku cena najbardziej poszybowała w górę w ostatnim czasie - aż o 100 dolarów w minionych 10 dniach.
To, co się dzieje na świecie, nie daje ani chwili oddechu polskim kierowcom - pisze "Dziennik". U nas bowiem podwyżki na stacjach benzynowych ciągną się już od początku stycznia. Wtedy właśnie Ministerstwo Finansów przywróciło wyższą o 25 gr stawkę akcyzy. Sprzedawcy w krótkim czasie podnieśli o podobną kwotę ceny paliw. Teraz swoje robi drożyzna, jaka zapanowała na światowych giełdach.
"Dziennik"/ dabr
Źródło:IAR



























































