Dziś rano w obrocie elektronicznym sierpniowy kontrakt na baryłkę ropy na nowojorskiej giełdzie towarowej kosztował 59,76 USD, o 45 centów lub 0,8% mniej niż na wczorajszym zamknięciu. Podczas wczorajszej sesji giełdy NYMEX notowania ropy spadły o 61 centów do 60,01 USD za baryłkę. Rekordowy poziom 62,10 USD za baryłkę cena ropy osiągnęła 7 lipca.
Amerykańskie zapasy destylatów, w tym paliwa diesla i oleju opałowego, wzrosły w ostatnim tygodniu o 4 mln baryłek – to dwa razy więcej niż przewidywali analitycy. Wzrost taki umożliwiło wykorzystanie możliwości przerobowych rafinerii na poziomie 98,1%. Zapasy ropy crude spadły w USA w tym samym czasie o 3,9 mln baryłek, a ich obecny poziom jest o 6% wyższy niż przed rokiem
Paryska agencja analiz globalnego rynku energetycznego obniżyła wczoraj swoje szacunki wzrostu popytu na ropę na świecie w drugiej połowie roku. Według nowych prognoz, popyt ma w tym okresie wzrosnąć do 85,9 mln baryłek dziennie. Miesiąc temu przewidywano wzrost na poziomie o 500 tys. baryłek dziennie wyższym.
Do wczorajszych spadków notowań ropy naftowej przyczyniła się też informacja, że tropikalna burza Emily nie uderzy jednak w rejony wydobycia i rafinacji ropy naftowej w Zatoce Meksykańskiej. Kilka dni temu potężny huragan Dennis, który na Kubie i Haiti zabił ponad 20 osób, przeszedł przez południowo-wschodnie wybrzeże Stanów Zjednoczonych wywołując zakłócenia podaży ropy w tym regionie. Spowodowało to zwyżkowanie notowań ropy na rynkach światowych.
BaP





























































