Notowania czerwcowego kontraktu na dostawę baryłki ropy na nowojorskiej giełdzie NYMEX spadły dziś rano w obrocie elektronicznym o 14 centów do 70,55 USD. Wczorajsza sesja przyniosła zwyżkę jego ceny o 92 centy do 70,69 USD.
Historyczny rekord zamknięcia na poziomie 75,17 USD padł w Nowym Jorku w piątek 21 kwietnia. Tego samego dnia padło też historyczne maksimum intraday - 75,35 USD.
Inwestorzy czekają dziś na publikację cotygodniowego raportu amerykańskiego Departamentu Energii na temat stanu zapasów paliw. Według analityków kluczowe przed zbliżającym się sezonem letnim rezerwy benzyny mogły w zeszłym tygodniu zwiększyć się o aż 1,3 mln baryłek.
Komercyjne zapasy destylatów (w tym olejów opałowego i napędowego) mógł wzrosnąć o około 1,3 mln baryłek.
Wczoraj złudzeń pozbawiło inwestorów oświadczenie przedstawicieli rządu USA, którzy stwierdzili iż wysłany przez irańskiego prezydenta list do George'a Busha w żaden sposób nie odnosi się do sedna sprawy, jaką jest pokojowy program atomowy Teheranu. Notowania ropy ponownie znalazły się nad kreską.
Wyraźniej spaść notowaniom ropy nie pozwala też ciągły brak rozwiązania kryzysu w Nigerii - wydobycie ropy w tym bogatym w złoża kraju jest za sprawą ataków miejscowych rebeliantów od kilku miesięcy zmniejszone o około 20% w stosunku do normy.
BaP

























































