Cda.pl zarabia coraz więcej, ale inwestorzy wciąż mają problem

Cda.pl generuje coraz wyższe przychody i zyski. Spółka wciąż cierpi jednak ze względu na "piracką" łatkę. Cierpią też inwestorzy, którzy kupili akcje, jednak od przeszło roku nie mogą doczekać się giełdowego debiutu Cda.pl. 

W IV kwartale Cda.pl osiągnęło 9,3 mln zł przychodów (wzrost o 82 proc. rok do roku) oraz wygenerowała 2 mln zł zysku netto (wzrost o 247 proc. rok do roku). Sporą poprawę widać także w ujęciu całorocznym, rok 2018 Cda.pl zakończyło bowiem z przychodami na poziomie 28 mln zł (względem 17,5 mln zł w 2017 roku) i 5,4 mln zł zysku netto (względem 2,9 mln zł w 2017 roku).

Wyniki Cda.pl
Wyniki Cda.pl (Cda.pl)

- W omawianym kwartale 2018 r. główny czynnik wpływający na zwiększenie przychodów ze sprzedaży stanowiła sezonowość, która objawiła się wzmożoną aktywnością użytkowników na portalu, ze względu na jesienno-zimowy okres sprzyjający spędzaniu czasu w domu. Sprzedaż miesięcznych abonamentów wyniosła 8,2 mln zł, natomiast w całym 2018 r. wpływy wygenerowane przez usługę sVOD ukształtowały się na poziomie 25 mln zł. Względem analogicznych okresów 2017 roku, sprzedaż uległa zwiększeniu odpowiednio o 82,2% oraz 71,3%. Pozostałą część wpływów wygenerowały głównie emisje reklam - czytamy w komentarzu spółki. Na koniec grudnia 2018 z usług VOD oferowanych przez Spółkę korzystało 172 087 aktywnych subskrybentów. W porównaniu do grudnia 2017 r. zwiększono liczbę abonentów o 71 049, co stanowi wzrost o ponad 70%.

W górę poszły jednak także i koszty, gdzie najistotniejszy punkt stanowią prowizje na rzecz kontrahentów spółki tj. dystrybutorów filmowych, wydawców oraz pośredników posiadających prawa autorskie do publikowanych materiałów. - Prowizja na rzecz partnerów Spółki w czwartym kwartale 2018 r. wyniosła 4,2 mln zł, natomiast w całym 2018 r. ok. 13,1 mln zł. W porównaniu do analogicznych okresów roku poprzedniego, wynagrodzenie kontrahentów zwiększyło się odpowiednio o 71,3% i 70,9% - tłumaczy Cda.pl. 

Emisja podwójnie nieudana

O ile finansowe raporty spółki prezentują się świetnie, o tyle gorzej z otoczką. Przede wszystkim nad spółką ciąży kwestia giełdowego debiutu. W grudniu 2017 roku spółka CwMedia, właściciel serwisu Cda.pl, zakończyła ofertę publiczną i przydzieliła inwestorom akcje, za które ci zapłacili 0,85 mln zł. Oferta nie była sukcesem, bo spółka liczyła na 5,5 mln zł. To jednak nie koniec sprawy, Cda.pl nie jest bowiem notowane na giełdzie do dziś, a inwestorzy, którzy zakupili papiery w ofercie mają problem. 

- Spodziewaliśmy się lepszego wyniku, ale w planach nic się nie zmienia. Dla spółki ważne jest, że przy okazji oferty publicznej i debiutu na NewConnect udało się wyjaśnić wiele nieprawdziwych informacji dotyczących np. naruszenia praw autorskich. Badanie due diligence, któremu spółka musiała się poddać, pokazało, że jej działania są transparentne i nie budzą wątpliwości - mówił po debiucie Wolfgang Laskowski, rzecznik CwMediów. Czas leci, a Cda.pl na giełdzie wciąż nie ma.

"Najpopularniejsza piracka strona internetowa w Polsce"

Najpierw problemem miał być sąd, który ślamazarzył się z rejestracją akcji, później czekano na giełdę. W międzyczasie na afisz powrócił także temat legalności i kontrowersji związanych z działaniem Cda.pl. - Na początku października Motion Picture Association of America (MPAA), stowarzyszenie amerykańskich studiów filmowych, w odpowiedzi na pytanie Biura Przedstawiciela Handlowego USA przygotowało dokument, w którym „identyfikuje strony i serwisy szczególnie jasno pokazujące obecną naturę i skalę internetowej kradzieży treści". Na liście znalazło się ponad 30 serwisów z całego świata, które zdaniem MPAA łamią prawa autorskie. Wśród nich jest Cda.pl - informował "Puls Biznesu". Cda.pl nazwane zostało nawet "najpopularniejszą piracką stroną internetową w Polsce". Spółka próbowała się odcinać tłumacząc, że walczy z piractwem najlepiej jak może, łatka "pirata" ponownie została jednak Cda przypięta. Zauważyła to także giełda

- 28 września zarząd giełdy podjął uchwałę o dopuszczeniu akcji CDA do obrotu. 9 października CDA złożyło wniosek o wyznaczenie pierwszego dnia notowań na NewConnect na 18 października. To powinna być formalność, ale w konsekwencji publikacji prasowych w związku z raportem MPAA, GPW zwróciła się z prośba o przedstawienie wyjaśnień - pisał w listopadzie "Puls Biznesu". Te zostały przesłane, temat jednak utkwił. podkreśla, że CDA spełniło wszystkie warunki formalne, wymagane przed debiutem i przewidziane w regulaminie NewConnect, a zadaniem GPW nie jest ocena modelu działalności spółki. Debiutu jednak jak nie było, tak nie ma. Inwestorzy nie wiedzą nawet, kiedy mogą się go ewentualnie spodziewać.

Spółka odniosła się zresztą do tej kwestii w najnowszym raporcie kwartalnym. - Wśród niepowodzeń Emitenta w okresie, którego dotyczy raport, Zarząd CDA wskazuje brak podjęcia przez Zarząd GPW uchwały o wyznaczeniu pierwszego dnia notowania akcji spółki CDA S.A. na rynku NewConnect. Zarząd informuje jednocześnie, że stosowny wniosek jest wciąż na etapie rozpatrywania. Do chwili publikacji niniejszego raportu okresowego przedmiotowa termin debiutu Spółki nie został ustalony. Spółka jednocześnie podkreśla, że wszelkie formalności związane z debiutem zostały dopełnione - czytamy w raporcie.

Adam Torchała

Źródło:
Firmy:
Tematy:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 1 kemot83

To tak naprawdę w czym jest problem, skoro spółka tłumaczy że w odp. na zarzuty piractwa dopełniła wszelkich formalności, to nie rozumiem. Czy nie można zwołać kolejnego walnego zgromadzenia w celu wyznaczenia kolejnej daty debiutu??? Jeszcze afera z ich domem maklerskim. Sam trochę kupiłem i 2 lata pieniądze w skąd lecie i to nie mojej. Nigdzie nie można się dodzwonić, kontakt tylko mail-owy. Tragedia. Nikt nic nie wie. Myślę że z odpowiedzią spółki na zarzuty to tak nie do końca. Bo pierwszym tłumaczeniem jeszcze jak Polski Dom Maklerski odbierał tel. Było wpisanie złych 26 cyfrowych nr Rachunków Maklerskich. A Spółka nie potrafiła nawet nas poinformować o aferze z get back iem i karze nałożonej w wysokości 2 mln zł. Na ten dom.Finał może być taki że jeśli zarzuty o piractwo się potwierdza, sankcje przerosna spółkę i wkłady akcjonariuszy zamienia się w masę upadłościowa. Zobaczymy.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
Przejdź do strony za 5 Przejdź do strony »

Czy wiesz, że korzystasz z adblocka?
Reklamy nie są takie złe

To dzięki nim możemy udostępniać
Ci nasze treści.

Przemek Barankiewicz - Redaktor naczelny portalu Bankier.pl

Jesteśmy najważniejszym źródłem informacji dla inwestorów, a nie musisz płacić za nasze treści. To możliwe tylko dzięki wyświetlanym przez nas reklamom. Pozwól nam się dalej rozwijać i wyłącz adblocka na stronach Bankier.pl

Przemek Barankiewicz
Redaktor naczelny portalu Bankier.pl