W operacjach carry trade inwestorzy pożyczają niskooprocentowane waluty (jeny, franki szwajcarskie) i zamieniają je na akcje lub wysokodochodowe obligacje w takich państwach jak Brazylia, RPA, Australia czy Nowa Zelandia.
Do zawierania tego typu transakcji inwestorów zachęcają wzrosty na giełdach oraz niskie stopy procentowe w Japonii. W tym tygodniu Bank Japonii pozostawił cenę pieniądza bez zmian na poziomie 0,5%. Dla porównania stopy procentowe w Brazylii wynoszą 11,25%, a Nowe Zelandii 8,25%.
W efekcie od wczoraj japońska waluta systematycznie traci na wartości. W piątek o godzinie 10:00 rynek walutowy wyceniał dolara na 107,72 jenów, czyli o 0,57% wyżej niż na zamknięciu wczorajszych kwotowań. Euro podrożało o 0,4%, osiągając wartość 158,68 jenów. Funt umocnił się o 0,81%, dochodząc do poziomu 213,17 jenów.
Jednakże zdaniem części analityków kurs USD/JPY powinien w najbliższym czasie obniżyć się i zacząć testowa wsparcie na poziomie 101,25 jenów. Przyczyną mają być kolejne cięcia stóp procentowych w USA, które obniżają rentowność amerykańskich obligacji. W ciągu ostatnich sześciu miesięcy różnica rentowności amerykańskich i japońskich papierów dłużnych zmniejszyła się z 3,86%, do zaledwie 1,78%. W tym czasie korelacja między tym wskaźnikiem a kursem USD/JPY wyniosła 0,9.
K.K.




























































