Od pewnego czasu widać, że wszelkie negatywne informacje z gospodarek są lekceważone, a czasem inwestorzy starają się nawet przekuwać je w pozytywy. Tak było z ostatnimi raportami z amerykańskiego rynku pracy czy wypowiedziami Janet Yellen. Uznano, że czas kończyć korektę - niezależnie od faktów. A jedyną pozytywną jaskółką był PMI z USA - i na tym wskaźniku budowane są nadzieje, że fatalne dane to wynik przeciągającej się srogiej zimy. Zobaczymy jednak, co faktycznie kryje się pod śniegiem - komentuje Łukasz Bugaj, analityk DM BOŚ.