Przewidywanie te są wyższe, niż podane wcześniej przez bank centralny Brazylii oraz prognozy wielu ekonomistów, które zakładały wzrost gospodarczy na poziomie 2,8%.
Brazylijski prezydent uważa, że gospodarka tego kraju ma duże zdolności przystosowywania się do pogarszającego się otoczenia, a firmy brazylijskie obniżą produkcję, ale w mniejszym stopniu, niż jest to przewidywane – taką opinię wyraził w wywiadzie dla dla lokalnej stacji telewizyjnej Globo.
Brazylia rozpoczęła reglamentację energii w czerwcu, po tym jak susza zmniejszyła możliwości produkcyjne brazylijskiej energetyki opartej w większości o elektrownie wodne. W tym samym czasie rozpoczął się kryzys w Argentynie oraz obawy o spłatę zobowiązań tego kraju, co spowodowało ponad 20-procentowy spadek kursu brazylijskiego reala w stosunku do dolara. Banku centralny Brazylii był zmuszony podnieść stopy procentowe w odpowiedzi na wzrastającą presję inflacyjną spowodowaną osłabieniem. To wszystko skłoniło ekonomistów do obniżenia prognoz wzrostu gospodarki brazylijskiej do poziomu niższego niż 3% z wcześniejszych przewidywań wzrostu PKB o ponad 4%.