Objęte sankcjami tankowce, których blokadę ogłosił prezydent USA Donald Trump, odpowiadają za 70 proc. eksportu ropy z Wenezueli - poinformował w czwartek „Wall Street Journal”.


Dziennik zaznaczył, że Wenezuela od dawna wykorzystuje ten sam sposób omijania amerykańskich sankcji na jej sektor naftowy, co Rosja i Iran i używa do transportu surowca tzw. floty cieni.
Ogłoszona w poniedziałek przez Trumpa „blokada” tankowców objętych sankcjami zagraża funkcjonowaniu tego czarnego rynku. Według amerykańskich władz przychody z tego źródła napełniają kieszenie samego przywódcy Wenezueli Nicolasa Maduro oraz podtrzymują zubożałą gospodarkę kraju.
Przedstawiciele amerykańskich władz zapowiedzieli, że wojsko będzie obierało za cel swoich działań tankowce objęte sankcjami USA. Takie tankowce odpowiadają za około 70 proc. eksportu ropy z Wenezueli. W większości surowiec jest wysyłany do odbiorców w Azji, którzy płacą za niego w kryptowalutach - powiedział w środę na antenie wenezuelskiego radia ekonomista Asdrubal Oliveros. Jego wypowiedź przytoczył „WSJ”.
Według szacunków eksperta utrata dostępu do tej sieci tankowców ograniczy przychody Wenezueli o około 8 mld dolarów rocznie. Gazeta podkreśliła, że niektóre tankowce już zawróciły z kursu, by uniknąć flotylli amerykańskiej marynarki wojennej w regionie Karaibów. W ubiegłym tygodniu amerykańskie siły przejęły jeden z tankowców u wybrzeży Wenezueli. Na wodach wenezuelskich pozostaje około 75 tankowców, a połowa z nich znajduje się na amerykańskiej liście podmiotów łamiących sankcje.
Dziennik napisał, z powołaniem na amerykańskich urzędników, że zamiast użytego przez Trumpa słowa „blokada” bardziej trafne byłoby określenie „kwarantanna”, gdyż tankowce nie objęte sankcjami wciąż mają wolny dostęp do Wenezueli, a prawdziwa blokada jest, zgodnie z prawym międzynarodowym, uznawana za akt wojny.
USA oskarżają Maduro o to, że kieruje kartelem narkotykowym i dokonują od kilku tygodni uderzeń na łodzie, które - według służb - transportują narkotyki do USA. Jednak to przychody z ropy są dużo ważniejsze dla Maduro, jego otoczenia i samego kraju - oceniają media. Sprzedaż ropy odpowiada za ponad 90 proc. przychodów eksportowych Wenezueli.
Z Waszyngtonu Natalia Dziurdzińska (PAP)
ndz/ kbm/


























































