REKLAMA
JANUSZ KRYPTO

Biznes z Państwem Islamskim. Producent cementu Lafarge przed sądem

2025-11-04 16:23, akt.2025-11-04 19:36
publikacja
2025-11-04 16:23
aktualizacja
2025-11-04 19:36

W Paryżu rozpoczął się we wtorek proces koncernu cementowego Lafarge i jego byłych menadżerów. Według francuskich śledczych koncern, który na początku zeszłej dekady prowadził działalność m.in. w Syrii, opłacał się dżihadystom, w tym z Państwa Islamskiego (IS), by utrzymać działalność zakładu.

Biznes z Państwem Islamskim. Producent cementu Lafarge przed sądem
Biznes z Państwem Islamskim. Producent cementu Lafarge przed sądem
/ Pexels

Przed sądem stanęły osoby, które należały do kadry kierowniczej Lafarge, w tym były szef koncernu Bruno Lafont i pięciu innych menadżerów odpowiadających za działalność oraz za bezpieczeństwo. Oskarżeni są także dwaj pośrednicy syryjscy, z których jeden jest poszukiwany międzynarodowym listem gończym.

Niektóre z tych osób są oskarżone o nieprzestrzeganie międzynarodowych sankcji finansowych. Koncern oświadczył we wtorek w komunikacie, że proces dotyczy wydarzeń sprzed dekady, które naruszały kodeks postępowania w firmie, i że żadna z tych osób nie jest już z nim związana.

Obrońcy Lafonta, który zapewnia, że nie był informowany o opłatach dla dżihadystów, przekazali, że chce on bronić swojego honoru i liczy na to, że proces pozwoli na wyjaśnienie pewnych niejasnych kwestii w tej sprawie, takich jak np. rola francuskich służb wywiadowczych.

W początkach ubiegłej dekady sunnickie, ekstremistyczne ugrupowanie Państwo Islamskie (IS) wykorzystując panujący w regionie chaos i wojnę domową w Syrii, zaczęło rosnąć w siłę na terytoriach Iraku i Syrii. IS dążyło do stworzenia tam kalifatu - utopijnego państwa rządzonego zgodnie ze skrajnie konserwatywną i surową interpretacją islamskiego prawa religijnego.

Lafarge Syria - spółka zależna grupy - wytwarzała cement w leżącej na północy kraju Dżalabiji, oddalonej o ok. 140 km od Aleppo. Zakłady zostały ukończone w 2010 roku, na kilka miesięcy przed wybuchem walk w Syrii. Spółka dążyła do utrzymania produkcji w czasie, gdy IS zajmowało coraz większe połacie kraju. Firma zainwestowała w obiekt 680 mln euro.

Według śledczych spółka opłacała się grupom dżihadystycznym - w tym IS i Frontowi Al-Nusra - oraz pośrednikom, dzięki czemu w latach 2013-2014 mogła produkować i transportować cement, a jej pracownicy docierali do fabryki mimo blokad dróg. IS i Front Al-Nusra zostały uznane przez Unię Europejską za organizacje terrorystyczne.

Łącznie - według śledczych - Lafarge przekazał ekstremistom ponad 5,9 mln dolarów. Według śledczych niemal połowę z tej kwoty stanowiły płatności za zapewnienie bezpiecznego przejazdu przez punkty kontrolne. Koncern miał też - według śledczych - płacić za materiały dostarczane z terenów zajętych przez dżihadystów.

Koncern ostatecznie ewakuował fabrykę we wrześniu 2014 roku, kiedy IS przejęło kontrolę nad Dżalabiją i budynkami firmy. Śledztwo w sprawie działalności w Syrii wszczęto w 2017 roku; koncern przeprowadził śledztwo wewnętrzne, które ustaliło, że doszło do złamania jego kodeksu postępowania. W 2015 roku Lafarge połączył się ze szwajcarskim koncernem Holcim.

Proces ma zakończyć się 16 grudnia br.

Z Paryża Anna Wróbel (PAP)

awl/ mms/

Źródło:PAP
Tematy
Weź udział w promocji i zgarnij premię
Weź udział w promocji i zgarnij premię

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Wojna w Syrii

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki